V LIGA

FUTBOL TOTALNY

 

          

 

PIAST Wołowice - GARBARNIA II 1:4 (0:3)

 0-1 Rafał Przebinda 14 (samobójcza)

0-2 Przemysław Gruchacz 23

0-3 Mateusz Ząbczyk 40

1-3 Szymon Budziaszek 61

1-4 Tomasz Liput 78.

 

(bardzo dobrze) Piotr Mucha oraz Dariusz Pokwiczał i Kazimierz Dzióbek (KS Małopolski ZPN).

Sławomir Kuśmierczyk, Jakub Kurzeja, Norbert Rydzyk, Eryk Ochmański - Artur Lechowicz.

 

PIAST: Piotr Syrek - Jakub Kosek, Hubert Owca, Rafał Przebinda , Szymon Budziaszek , Konrad Kadula (60 Jakub Guzik), Norbert Rydzyk , Sławomir Kuśmierczyk , Mateusz Kudłek (46 Jakub Kurzeja ), Piotr Panek (55 Grzegorz Korczek), Eryk Ochmański .

 

GARBARNIA II: Kamil Nowak - Jan Zygmunt, Kamil Moskal, Artur Krzeszowiak, Rafał Górecki - Przemysław Gruchacz (68 Artur Lechowicz ), Wojciech Głuchaczka, Jan Kowalik (78 Krystian Żakowicz), Tomasz Liput (81 Kacper Guguła) - Mateusz Ząbczyk , Amadeusz Bufnal (81 Adrian Kudelski).

 

 

8.10.2017 (AB)

 Przed tygodniem w Wołowicach w stosunku 2-4 poległ zajmujący wtedy pierwsze miejsce w tabeli II grupy krakowskiej Klasy Okręgowej Świt Krzeszowice. Dzięki temu Garbarnia II, która ograła na Rydlówce Prokocim 2-0, zastąpiła krzeszowiczan na fotelu lidera.

 

Jednak przed sobotnią konfrontacją z Piastem podopieczni trenera Stanisława Śliwy mogli mieć pewne obawy o zachowanie takiego stanu rzeczy. Po pierwsze dlatego, że wołowiczanie w meczach z Brązowymi tanio skóry nie sprzedają, a niekiedy sami ją „garbarzom” garbują. Tak było na przykład w sezonie 2014/15, kiedy to wygrali na Rydlówce 6-1. Po drugie w bezpośrednim spotkaniu Młode Lwy przegrały w Krzeszowicach ze Świtem 0-2, Po trzecie wreszcie toczona w tym samym czasie wyjazdowa potyczka drugoligowej drużyny Garbarni z GKS Jastrzębie sprawiała, że na „zaciąg” z pierwszego zespołu szkoleniowiec krakowian nie mógł liczyć.

 

Na boisku okazało się, że liczy się nie ilość, ale jakość. Kamil Nowak, Kamil Moskal, Rafał Górecki i Tomasz Liput w meczu z Piastem doskonale uzupełnili skład drugiej drużyny Garbarni., która w Wołowicach zaprezentowała futbol totalny, zwłaszcza do przerwy.

 

W 14. minucie Artur Krzeszowiak posłał podanie na lewe skrzydło do Góreckiego, ten po bardzo dynamicznym rajdzie dośrodkował piłkę na przedpole Piotra Syrka, a nadbiegających zawodników gości uprzedził Rafał Przebinda, który chcąc wyekspediować piłkę poza boisko nieszczęśliwie wpakował ją do własnej bramki.

 

W 18. minucie po dośrodkowaniu Przemysława Gruchacza z prawej flanki piłkę po strzale oddanym głową przez Mateusza Ząbczyka wyłapał wychowany w Garbarni Syrek. W 19. minucie po groźnym dośrodkowaniu Konrada Kaduli sytuację w polu karnym Garbarni wyjaśnił Wojciech Głuchaczka. W taki sposób, ze gospodarze pewnie jeszcze dziś szukają piłki w sąsiadujących ze stadionem domostwach…

 

W 23. minucie padł gol numer dwa dla Młodych Lwów. A tak opisał go jeden z zawodników rezerwowych, junior Garbarni Kacper Guguła: „Jan Kowalik - niczym trener Śliwa za swoich najlepszych czasów - kapitalnym podaniem uruchomił Gruchacza. Przemek w sytuacji sam na sam oddał potężny strzał, po którym bramkarz Piasta wprawdzie zdołał zainterweniować, ale silnie uderzona piłka przeszła pod nim i czujny do końca Gruchacz zdążył czubkiem buta poprawić swoje uderzenie”.

 

Szybka, kombinacyjna gra Garbarzy sprawiała, że gospodarze nie mieli w pierwszej połowie wiele do powiedzenia i nie mogli znaleźć recepty na dobrze usposobionych gości. W 40. minucie Ząbczyk wyprowadził akcję, po której miejscowi zawodnicy i kibice mieli spore pretensje do arbitrów dotyczące ofsajdu.

 

Tymczasem o takim nie mogło być mowy, gdyż Głuchaczka, który rzeczywiście był na pozycji spalonej, stanął jak wryty by nie wziąć udziału w ataku swojego zespołu i przepuścił podanie Ząbczyka. W efekcie tego piłka trafiła na prawą stronę do – już nie „spalonego” - Gruchacza. Ten oddał ją Ząbczykowi, a kapitan Garbarni minął spóźnionych i na próżno oczekujących na dźwięk gwizdka obrońców Piasta i skutecznie zakończył zapoczątkowane przez siebie dzieło.

 

W tej sytuacji trzeba pochwalić bardzo dobrą interpretację przepisów zastosowaną przez arbitrów. Zarówno pan Piotr Mucha, jak i jego asystent pan Kazimierz Dzióbek wykazali się nie tylko perfekcją w swoim fachu, ale także zimną krwią. Ta druga była potrzebna do godnego przyjęcia mało parlamentarnych – choć akurat to słowo w ostatnich czasach coraz bardziej traci swój pierwotny kontekst- okrzyków widowni.

 

 I jak kiedyś przy okazji innego meczu pisaliśmy o bardzo dużym polu widzenia arbitra liniowego pana Kazimierza Dzióbka, tak dodać teraz musimy, że jest to pole widzenia o należytej ostrości.

 

Ktoś powie, że łatwiej jest sprawozdawcy chwalić arbitrów w sytuacji, kiedy podejmują decyzję na korzyść jego drużyny. I będzie miał rację. Niemniej jednak uważny czytelnik bez trudu wskaże relacje ze spotkań, w których Garbarnia porażki doznała, a rozjemcy byli oceniani pozytywnie.

 

Wynik w 45. minucie mógł podwyższyć Liput, ale nie wykorzystał okazji po podaniu Ząbczyka.

 

Druga połowa rozpoczęła się od kilku zmarnowanych przez gości sytuacji. W 48. minucie po akcji Kowalika z Amadeuszem Bufnalem na dogodną do zdobycia gola pozycję wyprowadził Ząbczyka Liput, ale kapitan Garbarni nie opanował piłki w polu karnym. W 51. minucie po faulu na Gruchaczu rzut wolny z 20 metrów wykonywał Ząbczyk, po jego strzale bramkarz Piasta przeniósł piłkę nad poprzeczką. Po kornerze przyziemny strzał Liputa został zablokowany przez obrońcę. W 53. minucie Głuchaczka po „klepnięciu” piłki z Ząbczykiem przegrał pojedynek sam na sam z Syrkiem.

 

W 61. minucie po dośrodkowaniu Huberta Owcy z rzutu wolnego Szymon Budziaszek pokonał Nowaka i gospodarze poczuli, że mogą w tym meczu jeszcze coś zdziałać. W 70. minucie Nowak popisał się kapitalną intuicyjną interwencją w sytuacji sam na sam z Jakubem Kurzeją, a dobitka Budziaszka wylądowała na bocznej siatce.

 

W 77. minucie Ząbczyk zagrał do Liputa na 8. metr, ten jednak trafił wprost w bramkarza, a nadciągający z odsieczą Głuchaczka także nie zdołał pokonać Syrka. Ale za moment było już 4-1 dla gości. Ząbczyk zagrał do wpadającego w pole karne Liputa, który tym razem nie dał Syrkowi żadnych szans na obronę, a piłka pomimo rozpaczliwej interwencji jednego z obrońców zatrzepotała w siatce bramki gospodarzy.

 

W końcówce meczu Guguła został złapany na ofsajdzie, a dwukrotne wejście Adriana Kudelskiego w pole karne gospodarzy skończyło się blokowaniem piłki przez obrońców. Niemniej jednak 'młode żądła" Garbarni wpuszczone na boisko na ostatnie 10. minut spotkania dobrze wywiązały się z powierzonych im ról.

 

Po zawodach pomimo wysokiej porażki gospodarze zaprosili Garbarzy na kiełbaskę z grilla, a z twardej, ale fair toczonej walki na boisku pozostało już tylko wspomnienie. W przyjaznej atmosferze do gości dotarła wiadomość, że pierwsza drużyna wygrała w Jastrzębiu 2-1, a zwycięskiego gola strzelił Dariusz Łukasik, który prze kilka kolejek „dochodził do siebie” właśnie na boiskach okręgówki...

 

 

STRZELCY GOLI PO 9 KOLEJKACH (21)

4 - Mateusz Ząbczyk

3 - Mateusz Ciesielski

2- Amadeusz Bufnal, Jan Kowalik

1 - Bartosz Baran, Rafał Górecki, Przemysław Gruchacz, Marcin Kołton, Tomasz Liput, Dariusz Łukasik, Kamil Moskal, Łukasz Pietras, Mateusz Piotrowski

1- samobójcza: Rafał Przebinda (Piast Wołowice)

 

 

Czytaj także:

 

>>>8 kolejka: Garbarnia II - Prokocim Kraków 2;0 (2:0)<<<

 

>>>7 kolejka: Garbarnia II - AP Kmita Zabierzów 4:1 (1:1) - zdjęcia<<<

 

>>>6 kolejka: Świt Krzeszowice - Garbarnia II 2:0 (1:0)<<<

 

>>>5 kolejka: Garbarnia II - Wieczysta 5:2 (3:0) - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>4 kolejka: Wisła Jeziorzany - Garbarnia II 1:1 (0:1)<<<

 

>>>3 kolejka: Garbarnia II - Błękitni Modlnica 2:1 (1:0) - zdjęcia<<<

 

>>>2 kolejka: Borek Kraków - Garbarnia II 1:1 (0:0) - zdjęcia<<<

 

>>>1 kolejka: Garbarnia II - Bronowianka Kraków 2:0 (1:0) - zdjęcia<<<

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni