w y

 

A KLASAMAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

PRZETRZEBIONA GARBARNIA


 

WISŁA - GARBARNIA 5:1 (4:0)

1-0 Kuczak (4’), 2-0 Kuczak (17’), 3-0 Zajac (25’), 4-0 Mordec (28’), 5-0 Mordec (66’ karny), 5-1 Zegarek (67’).

 

Paweł Sikora oraz Daria Listwan i Sławomir Radwański.
Dolczak (G).

 

WISŁA: M. Zając – Bartosz (60’ Janur), Kuczak (70’ Wójcik), Mordec , Bierzało, Straus (30’ Sarga), Lech, Ferens (30’ Marszalik), Szywacz, T. Zając (70’ Małkiewicz), Stolarski (70’ Wąsikowski).

 

GABRARNIA: Zawartka – Zegarek , Dolczak , Onderka (41’ Budek), Matyasik (41’ Jaroszyński) – Torba, Chmura, Kozik, Kokoszka – Gigoń (53’ Kozak), Susuł (41’ Litwin, 60’ Janiczak).



Jędrzej Zegarek zdobył honorowego gola dla Garbarni.

 

21.04.2012 (AB)

Pech nie przestaje prześladować podopiecznych trenera Stanisława Śliwy. W meczu z Wisłą, podobnie jak przed tygodniem w równie prestiżowym pojedynku z Cracovią, z powodu kontuzji zabrakło  aż sześciu zawodników z „żelaznego” składu Młodych Lwów:  Adama Buksy, Karola Rakowskiego, Piotra Ropka,  Patryka Szeląga, Roberta Łatki i Bartka Gawora. W meczach z zespołami z czołówki tabeli ich brak był szczególnie widoczny.

 

Jakby tego było mało, dziś na boisku Zwierzynieckiego, gdzie juniorzy młodsi Wisły rozgrywają swoje mecze w roli gospodarzy, kontuzje odnieśli Michał Susuł i Łukasz Litwin. Tak przetrzebiona Garbarnia nie miała odpowiedniej „siły ognia” na zdecydowanie lepszy i dominujący zespół Jacka Matyji.

 

O wyniku przesądziła pierwsza połowa, w której „Biała Gwiazda” wybiła Brązowym z głowy  marzenia o korzystnym rezultacie tego spotkania. Bramki dla gospodarzy padały po szybkich akcjach Wiślaków, jednak także po błędach. Zarówno tych, które popełniali sami Garbarze, jak i tego, którego nie ustrzegł się sędzia liniowy Sławomir Radwański. 

 

Przy golu na 2-0 nie zasygnalizował on ewidentnego, dwumetrowego spalonego. Oczywista pomyłka arbitra nie miała wpływu na ostateczny rezultat spotkania, niemniej jednak na pewnym poziomie aż tak rażąco mylić się po prostu nie wypada.

 

Wisła zagrała dobre spotkanie, jak na lidera Małopolskiej Ligi przystało. Garbarnia dotrzymywała jej kroku w drugiej połowie, ale było to spowodowane wysokim prowadzeniem gospodarzy do przerwy oraz  stanem murawy. Podczas meczu padał nieustannie deszcz, który sprawił, że boisko było grząskie i śliskie.

 

Jedynego gola dla Brązowych zdobył Jędrzej Zegarek, którego daleki lob zaskoczył Mateusza Zająca, bowiem piłka skozłowała jeszcze w polu karnym, zanim wpadła do siatki.

 

Zdjęcia własne z meczu:

 

Zdjęcia Pana Janusza Matyasika:


 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



KIKS TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali