II LIGA

DUŻY PUNKT NADZIEI

 

 


 Stal Rzeszów - GARBARNIA 0:0


Marek Śliwa oraz Maksym Stelmaszczyk i Tomasz Żołądek.
Arbiter techniczny: Andrzej Śliwa (wszyscy Kolegium Sędziów Świętokrzyskiego ZPN).

 

Baran, Drożdżal, Koczon, Margol - Wajda, Siedlarz, Leszczak.

 

 STAL: Wietecha - Pawłowicz, Duda, Baran , Drożdżal , Prokić (60 Górecki), Alancewicz, Jędryas (72 Margol ), Lisańczuk, Persona, Koczon .

 

GARBARNIA: Widawski - Ryś, Piszczek (66 Haxhijaj), Pluta, Byrski, Leszczak (90+1 Talaga), Metz, Wajda (78 Kalemba), Siedlarz , Broź (66 Abdalla), Cichy.

 

 

4.05.2013 (AB, cst)

Garbarnia bezbramkowo zremisowała w wyjazdowym spotkaniu 27 kolejki II ligi w Rzeszowie z miejscową Stalą.

Był to z pewnością pierwszy na wiosnę mecz Garbarni, w którym to rywal obawiał się poczynań naszego zespołu.
Młode Lwy schodziły z boiska z niedosytem, bowiem z przebiegu spotkania powinno im przypaść zwycięstwo. A to po meczu przyznawali nawet sami rywale...

 

 Jesienią było 3-2 dla Garbarni, w ostatniej chwili o zwycięstwie „Brązowych” przesądził Broź. Pierwsza połowa meczu w Rzeszowie śmiało powinna przynieść „Garbarzom” zaliczkę bramkową. Nawet pokaźną.

 

W 17. minucie krakowianie rozegrali popisowo rzut wolny, w znakomitej sytuacji znalazł się Pluta, ale z odległości ledwie dwóch metrów trafił akurat w słupek. Za moment w polu karnym Stali szarżował Siedlarz i był faulowany. Zamiast podyktowania „jedenastki” arbiter ukarał piłkarza Garbarni żółtą kartką za niesportowe zachowanie… Jakby okazji dla Garbarni było w tej fazie mało, Siedlarz w 26. minucie uderzył z 16 metrów w poprzeczkę.

 

Z kolei bardzo groźnie strzelał Metz, po rykoszecie piłka przeszła tuż obok słupka na korner. Wreszcie, już w przedłużonym czasie gry, Broź podał do Wajdy, po którego zagraniu Siedlarz huknął z woleja. Gol wydawał się nieuchronny, lecz interwencja Wietechy była wręcz niewiarygodna.

 

 Rzeszowianie przeprowadzili najgroźniejszą akcję krótko przed gwizdkiem na pauzę. Z wolnego dośrodkowywał Persona, a Widawski w ostatniej chwili uprzedził „główkę” Alancewicza. Trzeba jednak stwierdzić, że inne stałe fragmenty gry wykonywane przez Stal też były niebezpieczne, choć już w mniejszym stopniu.

 

Wkrótce po zmianie stron Leszczak został ukarany żółtą kartką, za rzekomą próbę wymuszenia rzutu karnego. W istocie powinno być ze strony arbitra wskazanie na „wapno”...

 

W 50. minucie goście zaprzepaścili świetną okazję na wyprowadzenie kontry, w chwili posiadania wyraźnej przewagi liczebnej podczas tej akcji. Później został zablokowany strzał Brozia. Ze strony Stali starał się być aktywny pod bramką Widawskiego Lisańczuk. W kilku innych sytuacjach skutecznie interweniowali defensorzy Garbarni.

 

Cała relacja:

 

Fotogaleria Pana Krzysztofa Kapicy na portalu

 

 

Konferencja prasowa

stalrzeszow.pl

 

 



Galerie zdjęć





KIBICÓW  wspiera




Magillo



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport



Scena Kraków