II liga

SUKCES URODZIŁ SIĘ W BÓLACH:

 Szwiec odkupił winę, Broź wyjął asa z rękawa, Brązowi wygrali ze Stalą

 


 

GARBARNIA - STAL Rzeszów 3:2 (1:1)

0-1 Prokić 29, 1-1 Piszczek 38 głową, 1-2 Baran 50, 2-2 Leszczak 70, 3-2 Broź 89.

 

Marek Opaliński oraz Artur Załęczny i Sławomir Cierlik.
Arbiter techniczny: Adrian Kotlarz (wszyscy Lubin).
Pluta, Piszczek, Leszczak, Rado - Florian.

 

GARBARNIA: Szwiec - Ryś, Piszczek , Pluta , Leszczak , Uwakwe, Metz (46 Rado ), Siedlarz (69 Chodźko), Fedoruk (57 Nwachukwu), Broź , Kalicki (72 Stokłosa).

 

STAL: Wietecha - Drożdżal, Przybyszewski, Nakrosius, Persona, Florian (71 Jędryas),
Baran (76 Solecki), Krzysztoń (71 Jakubowski), Stachyra, Koczon, Prokić .

 

Mateusz Broź zdobył zwycięskiego gola w 89 minucie i jak sam powiedział, lubi trafiać na 3-2.

 

29.09.2012 Jerzy Cierpiatka:

 Po dramatycznym meczu w Krakowie miejscowa Garbarnia niemal w ostatniej chwili pokonała rzeszowską Stal. Goście dwukrotnie obejmowali prowadzenie, ale wypowiedzenie decydującego słowa należało do ambitnych „Garbarzy”. Dzięki zwycięstwu zrównali się punktami z trudnym rywalem.

 

  Przed rokiem było na Suchych Stawach 4-3 dla Garbarni, choć jej wygrana wisiała wtedy na włosku. Teraz też było mnóstwo emocji, raptownych zwrotów i nieoczekiwanych zdarzeń. Inna sprawa, że znów potwierdziło się, iż futbol to gra błędów. Na stadionie Wawelu było ich bez liku. Koczon krótko po pierwszym gwizdku strzelił po ziemi, Szwiec nie miał żadnych kłopotów. Widzowie zareagowali spontanicznie, kiedy dwie szarże, kolejno Siedlarza i Brozia, nie skłoniły arbitra do wskazania na „wapno”. W 8. minucie Broź ładnie szarżował lewą flanką i zacentrował wzdłuż bramki, ale Kalicki nie kontrolował należycie lotu piłki i duża szansa przepadła. W odpowiedzi Baran uderzył nad poprzeczką. Z kolei Szwiec sparował na korner piłkę po strzale Krzysztonia. Za moment Fedoruk wyjaśnił groźną sytuację na przedpolu Garbarni, lecz nie poszedł za ciosem. Gdyby było inaczej, chwilę później zaadresowałby celne podanie do Siedlarza, który jeszcze z własnej połowy mógłby wyprowadzić kontrakcję.

 

 Przybyszewskiemu najwyraźniej upiekło się, że za sfaulowanie Rysia nie zobaczył żółtej kartki. Bardzo aktywny Prokić centrował wzdłuż bramki „Garbarzy”, nikt z partnerów nie doszedł do tego podania. Po szybko rozegranym rzucie wolnym Siedlarz podał do Fedoruka, którego tzw. ostatnie podanie było złej próby. Nad poprzeczką „główkował” Koczon. W 29. minucie podopieczni Ryszarda Kuźmy otrzymali gola w prezencie. Z daleka niby całkiem niegroźnie strzelał Prokić, Szwiec fatalnie przepuścił piłkę do siatki. Już przy stanie 0-1 właśnie Prokić niechybnie stanąłby oko w oko z bramkarzem „Garbarzy”, gdyby nie energiczny i zarazem bardzo głęboki powrót Leszczaka. W 37. minucie dalekim lobem popisał się Piszczek, Wietecha przerzucił piłkę nad poprzeczkę. Z kornera idealnie, na 11. metr , dośrodkował Siedlarz. „Główka” Piszczka też była znakomita, akurat pod poprzeczkę bramki Stali. 1-1. Jeszcze przed pauzą obok celu uderzał Florian, zaś Wietecha był górą w pojedynku z Broziem.

 

 Zaraz po zmianie stron Siedlarz najwyraźniej pospieszył się z oddaniem niecelnego strzału, zdecydowanie lepszym rozwiązaniem byłoby poszanowanie piłki i rozegranie ataku pozycyjnego. Stal przeszła natychmiast do zdecydowanej ofensywy. W idealnej sytuacji znalazł się Stachyra, interwencja Szwieca była doskonała. Szwiec za chwilę obronił „główkę” z najbliższej odległości. Wprawdzie po dopełnieniu formalności przez Koczona piłka wpadła do siatki, ale został odgwizdany ofsajd. W 49. minucie sprawiedliwości stało się zadość. Akcja gości była pierwszorzędna, bodaj Florian wycofał piłkę do Barana, który nieuchronnie przymierzył z kilkunastu metrów.

 

Cała relacja:

 

Rewelacyjne zdjęcia Tomka Burdy:

 

Zdjęcia Wojtka Barczewskiego na portalu:

 

Zdjęcia Urszuli Rymarczyk:

 

Skrót filmowy

 

 

Pomeczowa konferencja prasowa:

(www.stalrzeszow.pl)

 

 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport



Scena Kraków