ŚRODA 30 KWIETNIA 2014

PODWÓJNA WYGRANA JUNIORÓW

 

01.05.2014 (AB)

W środę 30 kwietnia juniorzy starsi i młodsi Garbarni rozegrali wyjazdowe spotkania ligowe.

Juniorzy starsi pokonali w Mokrzyskach ekipę miejscowego Strażaka 2-1, a młodsi wygrali w Tarnowie z Tarnovią 1:0.

 

*********************************************************

MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW STARSZYCH

NIESKUTECZNOŚĆ W ROLI GŁÓWNEJ

 

 

STRAŻAK Mokrzyska - GARBARNIA 1-2 (0-1)

0-1 Piotr Kozak 43

0-2 Karol Jędrzejczyk 65

1-2 Dariusz Wiśniowski 71.

 

(wzorowo) Mariusz Stolarz oraz Tomasz Sopata i Grzegorz Migdał (Brzesko).

Cisak (S).

 

STRAŻAK: Jędryka - Białek, Król, Grabowicz, Pudełko, Wojciechowski, Mularz, Kokoszka (67 Wolsza), Wiśniowski , Płaneta (67 Cisak ), Radecki.

 

GARBARNIA: Paździor - Łatka, Budek, Pilch, Pabiś (46 Jaroszyński) - Kozak (60 Gigoń), Dolczak, Rakowski (70 Borla), Jędrzejczyk (75 Matyasik) - Kozik (60 Biernacik), Susuł (85 Palczewski).

 

30.04.2014 (AB)

W 13. minucie spotkania gospodarze mogli objąć prowadzenie, stojący bokiem do bramki Radecki ze sporej odległości lobował bramkarza, piłka otarła się o słupek i wyszła poza boisko. W 15. i 17. minucie Dolczak dwukrotnie próbował zaskoczyć Jędrykę strzałami z dystansu, ale bramkarz miejscowych był na posterunku. W 20. minucie po akcji Jędrzejczyka z Kozikiem w polu karnym zablokowany został Susuł. W 26. minucie Radecki wpadł z piłką w pole karne i mimo asysty czterech Garbarzy zdołał oddać strzał, jednakże bardzo niecelny. W 30. minucie zza szesnastki uderzał Kozik, Jędryka odbił piłkę. Podążający z dobitką Dolczak trafił w bramkarza, a ponowny strzał zawodnika Młodych Lwów Jędryka już wyłapał.

 

W 31. minucie w sporym zamieszaniu w polu karnym gospodarzy piłka trafiła w rękę leżącego obrońcy Strażaka, najmocniej domagał się rzutu karnego Dolczak, ale bardzo dobrze prowadzący zawody arbiter rzeczowo wyjaśnił pomocnikowi Brązowych przyczynę braku użycia gwizdka w tej sytuacji. W 32. minucie po kornerze z narożnika pola bramkowego soczyście uderzył Grabowicz, ale piłka przeszła tuż obok spojenia. W 35. minucie sprawiający obrońcom Brązowych najwięcej kłopotów Radecki wychodził na pozycję sam na sam z Paździorem, minimalnie szybszy na wślizgu na 15 metrze okazał się golkiper gości.

 

W 43. minucie z lewej strony z połowy boiska dośrodkowywał Dolczak, Jędryka wypluł piłkę przed siebie. Dobijający Kozak za pierwszym razem trafił w bramkarza, za drugim już umieścił piłkę w siatce. W 45. minucie Pabiś z odległości 30-35 metrów posłał piłkę w pole karne, zapewne z zamiarem dośrodkowania, Jędryka musiał ratować sytuację wybijając piłkę na korner.

 

W 52. minucie po dośrodkowaniu Jaroszyńskiego główkował Rakowski, dobrze interweniował Jędryka. W 57. minucie Radecki po szybkiej kontrze Strażaka uderzył mocno niecelnie. W 61. po groźnym strzale Króla z 30 metrów piłka odbiła się od jednego z zawodników, jednak Paździor nie dał się zaskoczyć i zażegnał niebezpieczeństwo. W 65. minucie zza szesnastki mocno uderzał Jaroszyński, a będący w odległości 6-7 metrów od bramki Jędrzejczyk zmienił tor lotu piłki i podwyższył wynik na 2-0 dla Brązowych.

 

W 71. minucie padł kontaktowy gol dla gospodarzy. Po kornerze wykonywanym przez Cisaka na granicy pola bramkowego doszło do zderzenia Wiśniowskiego z Paździorem, ale ułamek sekundy wcześniej zawodnik Strażaka zdołał skierować piłkę do bramki. Gol został uznany, a sam strzelec, który ucierpiał w tym starciu, po udzieleniu pomocy medycznej powrócił do gry.

 

Drużyna Strażaka nie poszła za ciosem, w ostatnich dwudziestu minutach na boisku dominowała Garbarnia. W 77. minucie Jędryka dwukrotnie obronił strzały Susuła z najbliższej odległości, po dobrej akcji Matyasika. W 78. minucie bramkarz gospodarzy sparował piłkę na korner po strzale Gigonia z ostrego kąta. W 86. po akcji Matyasika znów przed szansą stanął Gigoń. I tym razem górą był Jędryka.

 

- Podopieczni trenera Roberta Władarza nie zaprezentowali dziś stylu, który mógłby rzucić kogoś na kolana. Jednak zwycięstwo na boisku drużyny broniącej się przed spadkiem z Małopolskiej Ligi Juniorów ma swoją wartość. Obie drużyny miały kilka sytuacji. ale szwankowała przede wszystkim skuteczność. Tym niemniej wyjeżdżamy z Mokrzysk zadowoleni z pełnej zdobyczy punktowej - powiedział po spotkaniu kierownik drużyny juniorów Garbarni, Jerzy Wojciechowski.

 

Zdjęcia Pani Agnieszki Jaroszyńskiej:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

*********************************************************

MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

    BARDZO WAŻNE ZWYCIĘSTWO LIDERA

 

 

 

TARNOVIA - GARBARNIA 0-1 (0-0)

0-1 Wojciech Głuchaczka 71 (głową).

 

(bardzo dobrze): Zbigniew Simiński oraz Wojciech Gawlik i Łukasz Giemza (Tarnów).

Noga - Głuchaczka, Przesławski.

 

TARNOVIA: M. Boruch - Noga , Kubis, Mądel, Bury, Minorczyk, Smagacz (54 Nowak), Maciosek, A. Boruch (46 Kuczek), Matras, Dudek (45 Słowik).

 

GARBARNIA: Syrek - Przybyszewski, Tomaszewski, Marczyk (41 Gubała), Mróz - Prochownik (55 Porębski), Waś (41 Głuchaczka ), Ciesielski, Barcik (41 Pasionek) - Przesławski (66 Walentynowicz), Apostolski.

 

30.04.2014 (AB)

O przebiegu spotkania opowiada Krzysztof Torba, kierownik drużyny juniorów młodszych Garbarni:

 

- W pierwszej połowie było dużo walki, ale głównie w środkowej strefie boiska. Oba zespoły nie stworzyły sobie klarownych sytuacji do zdobycia goli. Bramkarze przed przerwą byli praktycznie bezrobotni.

-W drugiej odsłonie pierwsi zaatakowali tarnowianie i tylko dzięki dobrym interwencjom Piotra Syrka w 54. i 55. minucie zawdzięczają Brązowi zachowanie czystego konta po stronie strat. W tej pierwszej sytuacji strzelał Maciosek.
-W 61. minucie Piotr Apostolski po akcji Pawła Pasionka strzelił minimalnie obok słupka. Po błyskawicznej kontrze Tarnovii piłkę z pustej bramki wybił kapitan Brązowych, Adam Tomaszewski. W 63. minucie Pasionek uruchomił na linii Bartka Gubałę, ten strzelił, ale piłka odbiła się od słupka i wpadła "do koszyczka" M. Borucha.
-

W 71. minucie dośrodkowanie Mateusza Walentynowicza z rzutu wolnego głową na gola z odległości 6 metrów zamienił Wojciech Głuchaczka.

 

W końcówce trwało oblężenie bramki Garbarni, Tarnovia wykonywała cztery razy z rzędu rzuty rożne, jednak Brązowym udało się - po raz pierwszy od 30 października, kiedy to pokonali na wyjeździe Tuchovię 4:0 - zagrać na zero z tyłu.

 

- W naszej grze nie było fajerwerków, ale po przegranym spotkaniu z Progresem pełna zdobycz punktowa na zawsze trudnym terenie musi cieszyć. Warto podkreślić bardzo dobrą pracę sędziowskiej trójki - kończy kierownik zespołu gości.

 

Zwycięstwo pozwoliło Garbarni zachować status quo w tabeli Małopolskiej Ligi Juniorów Młodszych, w której zajmuje 1 miejsce.

 

Zdjęcia Pana Piotra Prochownika:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor najmłodszych piłkarzy






Partnerzy medialni






Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV