III LIGA

SPRAWIEDLIWY REMIS NA BOISKU WICELIDERA

 

   

 

SOŁA Oświęcim - GARBARNIA 2:2 (1:0)

1-0 Paweł Cygnar 34

1-1 Krzysztof Kalemba 53 (wolny)

1-2 Marcin Siedlarz 62

2-2 Paweł Cygnar.72.

 

Mariusz Kuś oraz Łukasz Kozioł i Paweł Marszałek (KS Tarnów).

Mateusz Gleń, Dawid Dynarek, Kamil Szewczyk - Petar Borovićanin, Krzysztof Kalemba, Karol Kostrubała.

 

SOŁA: Marcin Koper - Adrian Stanek, Mateusz Wowra, Dawid Wadas, Łukasz Ząbek, Mateusz Gleń (64 Konrad Kochan), Kamil Szewczyk (88 Sebastian Stemplewski), Krzysztof Hałgas (89 Przemysław Knapik),
Paweł Cygnar  , Jakub Snadny (77 Dawid Skiernik), Dawid Dynarek .

 

GARBARNIA: Damian Drzewiecki - Petar Borovićanin , Radosław Grzesiak, Krzysztof Kalemba , Norbert Piszczek - Tomasz Liput (60 Marcin Cygnarowicz), Karol Kostrubała (74 Łukasz Pietras), Marek Masiuda, Patryk Serafin (77 Piotr Ferens) - Jakub Wcisło, Marcin Siedlarz (80 Michał Górecki).

 

Kapitan Garbarni Krzysztof Kalemba (z lewej) w 53 minucie zdobył gola z rzutu wolnego i z 5 trafieniami jest najskuteczniejszym zawodnikiem Młodych Lwów w tym sezonie.

 

26.09.2015 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 Fatalna pogoda kompletnie nie przystawała do jakości dzisiejszego widowiska w Oświęcimiu. Było ono przednie. W strugach ulewnego deszczu, co miało zasadniczy wpływ na mizerną frekwencję, Soła zremisowała z Garbarnią w meczu (prawie) na szczycie trzecioligowej tabeli, co z największą radością przyjęto zapewne w Ostrowcu Świętokrzyskim...

 

W poprzednim sezonie „Garbarze” dwukrotnie odprawiali z kwitkiem rywali. Do tego doszło spektakularne zwycięstwo w finale Pucharu Polski na szczeblu Małopolski. Wyjazdowy mecz w Oświęcimiu, niemal równo przed rokiem, rozpoczął się od bezdyskusyjnego narzucenia warunków przez „Brązowych”. Została ta przewaga uwiarygodniona przez szybkie objęcie prowadzenia, po golu Kokoszki. Dziś było zupełnie inaczej. To Soła wyraźnie lepiej weszła w mecz i pod bramką Drzewieckiego od razu zrobiło się bardzo gorąco.

 

 Z prawego skrzydła dogrywał Gleń, zaś nadbiegający Hałgas przestrzelił z bliska. Za chwilę niecelny strzał obok słupka oddał nader aktywny i zarazem bardzo szybki Snadny. To były całkiem konkretne symptomy, iż Soła zrobi wszystko, aby zmazać ubiegłotygodniową „plamę” w Bodzentynie.

 

Garbarnia zrewanżowała się bardzo konkretnie. Masiuda oddał z dystansu piorunujący strzał pod poprzeczkę, Koper z najwyższym trudem sparował piłkę. Niebawem groźną wizytę na przedpolu gospodarzy złożył Kostrubała i Koper znów mógł się wykazać. Po jeszcze jednej udanej interwencji golkpiera Soły (dał mu zatrudnienie bodaj Wcisło, jeśli nie to Serafin) wkrótce w centrum uwagi znalazł się Siedlarz. Energicznie powalczył o piłkę ze stoperem miejscowych i uderzył po tzw. długim rogu. Do szczęścia zabrakło bardzo niewiele.

 

Soła znów odzyskała właściwy rytm. Chytry strzał po ziemi oddał Dynarek, Drzewiecki nie dał się zaskoczyć. Po chwili gospodarze domagali się od arbitra podyktowania „11”, co zresztą - także bez skutku - powtórzyło się w końcowej fazie meczu. Na razie jednak na bramkę Garbarni uderzał Cygnar, interwencja Drzewieckiego znów była wysokiej klasy. W 34. minucie już nie było ratunku. Snadny zdyskontował na prawym skrzydle popełnienie błędu przez Kalembę, który nie przerwał w porę tej groźnej akcji. Nastąpiło wycofanie do Cygnara, ten pewnie splasował piłkę w siatce.

 

Soła najwyraźniej zapragnęła pójść za ciosem. „Główkę” Snadnego zneutralizował Drzewiecki, to samo odnosiło się do dystansowego strzału Szewczyka. Gospodarze mieli jeszcze rzut wolny, ale wynik nie uległ zmianie.

 

Za to zasadniczo zmienił się w 53. minucie, gdy Kalemba pierwszorzędnie wyegzekwował stały fragment gry. Stoper Garbarni umiejętnie strzelił z wolnego obok muru, Koper był bez szans. Inicjatywa w tej fazie spotkania wyraźnie należała do „Brązowych”. Równo po godzinie gry Liput zwolnił miejsce dla Cygnarowicza, który wejście w mecz miał iście rewelacyjne. Po doskonałym dryblingu na lewej flance Cygnarowicz idealnie podał do Siedlarza, ten sfinalizował sprawę nieuchronnym splasowaniem piłki.

 

Już przy stanie 1:2 Drzewiecki łatwo poradził sobie ze strzałem Szewczyka. Sekundy później było zdecydowanie groźniej, ale pod przeciwną bramką. Piszczek zagrał do Wcisły, ten podjął decyzję o oddaniu strzału. Akurat niecelnego. Kto wie, czy to zdarzenie nie miało kluczowego znaczenia dla losów całego spotkania. Bo zapewne należało dogrywać piłkę do któregoś ze świetnie ustawionych partnerów. Tak czy inaczej, kapitalna okazja przepadła.

 

Zamiast 1:3 bardzo szybko zrobiło się 2:2. To „normalka” w futbolu… Rozgrywający wyśmienitą partię Cygnar głową posłał piłkę do siatki. „Garbarzy” spotkała kara za to, że we wczesnym stadium tej akcji nie wyekspediowali piłki w diabły w bocznym sektorze boiska… Później zaskakująco strzelił z dystansu Serafin i Koper miał kłopoty. Obie drużyny walczyły do ostatniej sekundy o pełną pulę. Ta pasjonująca wymiana ciosów toczyła się zresztą praktycznie przez cały mecz.

 

Sprawiedliwy remis pogodził obie strony. Każda z nich zasłużyła na zwycięstwo. Ale na porażkę - żadna!

 

Skrót filmowy oraz konferencja prasowa

 

 

 

 

Czytaj także:

 

>>>8 kolejka: Garbarnia - Wolania Wola Rzędzińska 4:0 (1:0) - zdjęcia<<<

 

>>>7 kolejka: Łysica Bodzentyn - Garbarnia 1:2 (0:1) - zdjęcia, skrót Garca TV<<<

 

>>>6 kolejka: Garbarnia - Hutnik 1:3 (1:2) - zdjęcia, film<<<

 

>>>5 kolejka: Spartakus Daleszyce - Garbarnia 2:1 (1:1)<<<

 

>>>4 kolejka: Garbarnia - Unia Tarnów 2:1 (2:1) - zdjęcia<<<

 

>>>3 kolejka: Cracovia II - Garbarnia 2:2 - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>2 kolejka III Ligi: Garbarnia - Korona II Kielce 3:1 - zdjęcia<<<

 

Zdjęcia Pana Tomasza Brysia w serwisie FotoLiga::

 

 

Zdjęcia zamieszczamy dzięki uprzejmości ich autora, Pana Jakuba Dybała z portalu Futbol-Małopolska:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni