III LIGA

GARBARZE WYRAŹNIE LEPSI OD SOŁY

 

 

GARBARNIA - SOŁA Oświęcim 2:0 (0:0)

1-0 Tomasz Liput 46

2-0 Krzysztof Kalemba 62 (wolny).

Damian Gawęcki oraz Michał Molenda i Łukasz Szymczak.

Sędzia techniczny: Adrian Leszczyński (wszyscy Kielce).

Damian Drzewiecki, Marek Masiuda - Dawid Dynarek.

Widzów 250.

 

 GARBARNIA: Damian Drzewiecki - Norbert Piszczek, Tomasz Baliga, Krzysztof Kalemba , Mateusz Pawłowicz,
Tomasz Liput , Marek Masiuda , Łukasz Pietras (23 Karol Kostrubała), Piotr Kaczor (77 Mariusz Stokłosa), Marcin Siedlarz (81 Yevgen Shevchenko), Jakub Wcisło.

 

SOŁA: Daniel Bomba - Artur Czarnik, Dawid Wadas, Rafał Skrzypek, Grzegorz Talaga, Wojciech Jamróz (62 Adrian Stanek), Dawid Dynarek , Paweł Cygnar, Dariusz Zapotoczny, Adam Janeczko (67 Przemysław Knapik), Jakub Snadny.

 

Przy piłce Tomasz Liput, zdobywca pierwszego gola dla Garbarni.

 

 

25.04.2015 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 Na stadionie przy ul. Rydlówka złożyła dziś wizytę liderująca trzecioligowej tabeli oświęcimska Soła. Jesienią lepsza była Garbarnia (2:0), akurat kilkadziesiąt godzin po zmianie trenera, którym został Mirosław Hajdo. Dziś został dokładnie powtórzony poprzedni wynik, „Brązowi” wygrali w identycznych rozmiarach. I znów zapadł jak najbardziej sprawiedliwy wyrok.

 

 Zamiarem Soły było odrobienie punktowej straty, jaką oświęcimianie ponieśli w przegranym u siebie meczu z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Garbarnia z kolei pragnęła zmniejszyć dystans dzielący „Brązowych” od ścisłej czołówki. Z powodu nadmiaru żółtych kartek musiał dziś pauzować bramkostrzelny Ogar, systematycznie wpisujący się wiosną na listę snajperów.

 

 Zaczęło się jednak od uczczenia minutą ciszy pamięci Leopolda Parpana, który niedawno zmarł w wieku prawie 98 lat. Lata całe był zawodnikiem i trenerem Garbarni, przez kilka dekad był związany z ludwinowskim klubem. Powiedzenie, że nie ma ludzi niezastąpionych sprawdza się zazwyczaj, ale nie zawsze…

 

Pierwsza połowa meczu niby polegała na równorzędności stron, ale niewątpliwie na warunkach narzuconych przez Garbarnię. To ona była stroną bardziej aktywną, choć bez zaakcentowania tego w postaci wykreowania bardzo dogodnych okazji. Odnosiło się wrażenie, że chodzi o pewnego rodzaju przymus: Soła wprawdzie zachowa remisowy stan meczu, ale w późniejszej fazie zapłaci za to słoną cenę.

 

Zapotoczny krótko przed upływem pierwszego kwadransa uderzył za wysoko. Za chwilę podawał z bocznego sektora Cygnar, bodaj Jamróz nie sięgnął piłki. Sfaulowanie Masiudy skutkowało podyktowaniem rzutu wolnego. Siedlarz uderzył chytrze i Bomba miał problemy.

 

Masiuda z dystansu przestrzelił, za to trafił w światło bramki Kalemba i Bomba znów miał co robić. W 32. minucie „Gabarze” przeprowadzili ładną akcję ze znaczącym udziałem Siedlarza, Wcislo nie zdecydował się na natychmiastowy strzał i nie był to dobry wybór, Dwie groźne wizyty pod przeciwną bramką złożył Pawłowicz, ratalne załatwianie obu spraw nie odniosło zamierzonego skutku. Wreszcie Drzewiecki wyszedł górą z konfrontacji z Jamrozem.

 

Zaraz po wznowieniu meczu Garbarnia objęła prowadzenie i zrobiła to w efektownym stylu. W posiadanie piłki wszedł energicznie Masiuda, Siedlarz optymalnie dograł do Liputa, który przyziemnym strzałem pokonał Bombę. Soła spróbowała odpowiedzieć akcję na prawym skrzydle, ryzykownym wyjściem z bramki zażegnał niebezpieczeństwo Drzewiecki.

 

Z wolnego uderzył Kalemba, Bomba nie dał się zaskoczyć, a po kornerze ładnie, choć trochę za wysoko uderzył Kostrubała. Dalekie wyjście z bramki i popełnienie faulu taktycznego kosztowało ujrzenie przez Drzewieckiego żółtej kartki. Kończył tę sprawę egzekwujący rzut wolny Cygnar, Drzewiecki był na posterunku.

 

Równo po godzinie gry została zneutralizowana szarża bardzo pracowitego Wcisły. Chwilę później powstrzymano faulem Siedlarza. Kalemba z wolnego uderzył chytrze, na tyle, aby Bomba znów skapitulował. Garbarnia odskoczyła na dwubramkowy dystans.

 

Wkrótce śmiało powinien być on powiększony, bo po crossowym zagraniu Kaczora doskonale grający w całym meczu Liput nienagannie przyjął piłkę na pierś, popisowo wypracował sobie sytuację z gatunku „sam na sam”, ale w decydującym momencie pomylił się o kilkadziesiąt centymetrów i piłka minęła słupek. Liput kilka minut później znów pokazał się z doskonałej strony, gdy zaskakująco oddał strzał na bramkę Soły. Bomba jednak zdołał sparować piłkę na słupek. Oklaski słusznie skomentowały tę sytuację, dla obu postaci.

 

Już do końcowego gwizdka zachowała Garbarnia fason i mogła powiększyć rozmiary zwycięstwa. Bomba poradził sobie z uderzeniem Kalemby z wolnego. Wcisło we współpracy ze Stokłosą był blisko zaadresowania tzw. ostatniego podania. I za moment znów przypomniał o sobie jako jedno z ważnych ogniw drużyny, która bardzo rzetelnie zapracowała na zasłużony sukces.

 

 

>>>Tomasz Liput: "Możemy jeszcze namieszać w tej lidze!!!<<<

 

Skrót spotkania

 

 

Zapis relacji on-line:

 

Czytaj także:

 

>>>24 kolejka: Beskid Andrychów - Garbarnia 1:2 (1:2) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

>>>23. kolejka: Garbarnia - Wierna Małogoszcz 2:0 (0:0) - zdjęcia, skrót Garca TV<<<

 

>>>22 kolejka: Garbarnia - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 2-0 (1-0) - zdjęcia, materiały filmowe.<<<

 

>>>20. kolejka: Garbarnia - Granat Skarżysko Kamienna 2-2 (1-0) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

>>>19. kolejka: Wisła Sandomierz - Garbarnia 0:0 - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

>>>18 kolejka: Garbarnia - Korona II Kielce 2:1 (1:0) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

Kapitalne zdjęcia Urszuli Rymarczyk i Pawła Zapióra:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cały album:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cały album:

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni