V LIGA

 

SŁOMNICZANKA Słomniki - GARBARNIA 1:0 (1:0)

1-0 Artur Drożniak 35.

Sebastian Krasny oraz Przemysław Hibner i Radosław Brózda.

Grzywacz, Jaworski, Zaranek - Lis, Talaga, Dolczak.
 

 

SŁOMNICZANKA: Iliiński - Jaworski , Zaranek , Styczeń, Grzywacz , Ciałowicz, Drożniak (66 Konieczny), Wolko (82 Wierzbiński), Zadencki, Piwowarski, Okere.


GARBARNIA II:
Jękot - Rojek, Wlazło, Haxhijaj, Talaga
- Nwachukwu (60 Kokoszka), Lis (46 Dolczak ), Barabasz (60 Marut), Gruchacz - Kaczor, Palej (70 Bajołek).

 

 

19.06.2013 AB

 Oba zespoły przystąpiły do meczu ze świadomością, że zdobyte na placu gry punkty będą dla nich niesłychanie istotne w perspektywie utrzymania w grupie I krakowskiej „okręgówki”. Zwyciężając w najmniejszym z mozliwych rozmiarów, gospodarze nadal liczą się w gronie kandydatów do pozostania w V lidze. Rezerwa Garbarni także, z tym że Brązowi niemal na własne życzenie zafundowali sobie „gorącą” końcówkę sezonu.

 

Zaczęło się obiecująco dla podopiecznych trenera Stanisława Śliwy. Już w 4 minucie Palej po prostopadłym podaniu Nwachukwu wpadł z piłką w pole karne i uderzył po długim rogu. Iliński odbił piłkę przed siebie, a nadążający z dobitką Gruchacz został zblokowany tuż przy słupku.

 

W niemal natychmiastowej odpowiedzi było bardzo groźnie pod bramką Garbarni. Jękot opuścił swój posterunek, aby desperacko dwukrotnie nogami ratować sytuację po zagraniach gospodarzy. A kiedy już piłkarze Słomniczanki pozostawili go za sobą, piłkę z linii bramkowej po strzale czarnoskórego Okere wybił Rojek.

 

 W 7 minucie strzał Nwachukwu został zablokowany w polu karnym . W 19 minucie z kolei Talaga głową wybił piłkę na rzut rożny po akcji Słomniczanki. W 23 minucie Talaga zagrał z połowy boiska w pole karne, jednak Iliński uprzedził Paleja w walce o górną piłkę. W 26 minucie Palej po rzucie rożnym próbował sił strzałem głową, ale golkiper miejscowych nie miał kłopotów z obroną.

 

 W 35 minucie obrona Garbarni nie upilnowała Drożdżaka, który pokonał Jękota strzałem przy słupku.

 

 W 39 minucie Nwachukwu zagrał za plecy obrońców, a znajdujący się na pozycji spalonej (co sygnalizował sędzia liniowy) Palej wstrzymał swój udział w grze. Nadbiegający Gruchacz, w którego przypadku o ofsajdzie mowy być nie mogło, nie zdołał pokonać Ilińskiego. Godna odnotowania jest w tej sytuacji reakcja Sebastiana Krasnego, który z bliska obserwował całą akcję i podjął decyzję tyleż słuszną, co świadczącą o niemałym pojęciu arbitra o sędziowaniu.

 

Druga połowa przebiegała pod dyktando gospodarzy. Jakkolwiek pewne ożywienie w grze Brązowych wniosły dokonane zmiany, to jednak nie mogli się oni przebić na przedpole Ilskiego. W 77 minucie Haxhijaj główkował minimalnie niecelnie po rzucie wolnym Talagi, ale była to jedna z bardzo nielicznych okazji Młodych Lwów. Tymczasem kilka razy uratował swój zespół Jękot. Jego interwencjom (jak na przykład tej w 85 minucie, kiedy to dwukrotnie obronił strzały z najbliższej odległości) zawdzięczają Garbarze zerowe konto strat po przerwie.

 

Zdjęcia Tadeusza Zapióra:

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





KIBICÓW  wspiera




Magillo



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport

 
LifeSport

 
Scena Kraków