II LIGA

 

 

 GARBARNIA - POGOŃ Siedlce 3:5 (1:2)

 1-0 Haxhijaj 4, 1-1 Rodak 11, 1-2 Wójcik 43, 1-3 Kwiatkowski 52, 1-4 Dziubiński 54, 2-4 Broź 77, 2-5 Dziubiński 85, 3-5 Broź 90.

Jacek Lis oraz Robert Boruta i Tomasz Mośko.
Arbiter techniczny: Bogdan Drobot (wszyscy Śląski ZPN).

Delegat PZPN: Cezary Wójcik (Lubelskie Kolegium Sędziów).

Uwakwe, Wajda - Guzek, Ekwueme, Nowak.

 

 GARBARNIA: Widawski - Ryś, Haxhijaj , Pluta, Fedoruk, Abdalla (46 Byrski), Wajda (60 Kalemba), Metz, Uwakwe , Broź , Kalicki (60 Talaga).

 

POGOŃ: Budzikur - Nowak , Augustyniak, Guzek , Kosiec, Kwiatkowski , Rodak , Stromecki (74 Dołubizna), Dziubiński (88 Kaszubowski), Wójcik (75 Dzienis), Starek (65 Ekwueme ).

 

 

2.06.2013 Jerzy Cierpiatka:

 „Brązowi” zaprzepaścili dziś okazję do zapewnienia sobie całkowitego bezpieczeństwa podczas finiszowej rozgrywki II ligi. Po serii koszmarnych błędów popełnianych pod własną bramką „Garbarze” przegrali na własnym terenie z Pogonią Siedlce. I była to porażka tyle jak najbardziej zasłużona, co na własne życzenie.

 

 Wprawdzie zaraz po inauguracyjnym gwizdku Stromecki dał z rzutu wolnego zatrudnienie Widawskiemu, ale to Garbarnia bardzo szybko objęła prowadzenie. Korner został wywalczony przez Brozia, Metz dośrodkował spod chorągiewki, a Haxhijaj celnie „główkował” blisko słupka. Ta zaliczka została jednak rychło zmarnotrawiona. Widawski sparował uderzenie Wójcika na rzut rożny, po którym zupełnie bez opieki został pozostawiony Rodak, choć stał w najbliższej odległości od bramki. No i stało się…

 

 W dalszej fazie pierwszej połowy niewątpliwie groźniejsze były akcje Pogoni, która dzięki dużej agresywności uzyskała przewagę w środku pola. Bliski powodzenia był Starek, w 31. minucie „setkę” zmarnował Dziubiński. W 40. minucie efektownie strzelał w górny róg Wójcik, parada Widawskiego również była przedniej klasy. Po kornerze Widawski znów wystąpił w roli ratownika. Pogoń jednak i tak była za chwilę na plusie. W całkowicie zbyteczną zabawę z piłką wdał się Pluta, konsekwencją sprezentowanej okazji dla Pogoni był doskonały strzał Wójcika. Wprawdzie z ostrego kąta, ale tak, aby piłka po odbiciu się od poprzeczki wpadła do siatki.

 

 Limit prezentów wszak nie został wyczerpany. Wprawdzie kolejny błąd Pluty pierwotnie naprawił Haxhijaj, lecz za moment - zamiast wyekspediowania piłki - sam ją stracił. Przyziemny strzał Kwiatkowskiego zaskoczył golkipera Garbarni. Jakby nieszczęść w kolorze „bronze” było mało, koszmar trwał. Kilkadziesiąt sekund później pozwolono Dziubińskiemu na swobodne podwyższenie wyniku. Niebawem obok celu uderzał Kosiec.

 

 W 77. minucie Kalemba dalekim crossem stworzył szansę dla Brozia, który optymalnie przymierzył z woleja. Dosłownie za moment mógł nastąpić moment zwrotny, bo w doskonałym położeniu znalazł się Metz. Budzikur zdołał jednak sparować strzał oddawany prawą nogą, co w akurat w przypadku Metza stanowiło okoliczność niesprzyjającą. W środkowej strefie boiska Ekwueme zdecydowanie przesadził z ostrością ataku wobec Byrskiego. Rezerwowy Pogoni wprawdzie został ukarany żółtą kartką, ale Garbarnia musiała przez kilka minut grać w liczebnym osłabieniu.

 

 Już w pełnym składzie osobowym „Garbarze” stracili gola nr 5, bo nową zabawę Pluty w pobliżu własnego przedpolu zakończył nieuchronnie Dziubiński. A tuż przed zakończeniem zawodów Metz ładnie zagrał prostopadle do Brozia i ten znów nienagannie spisał się w roli najskuteczniejszego snajpera grupy wschodniej.

 

 Wyższość Pogoni - bezdyskusyjna. Żadnego „ale” nie ma również wobec oczywistości, że na tyłach Garbarni wydarzyła się dziś jedna wielka katastrofa.

 

 

Konferencja prasowa i obszerny skrót spotkania Garca TV:

 

 

 

 

Zdjęcia Wojtka Barczewskiego:

 

Zdjęcia Urszuli Rymarczyk:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cała galeria:

 

 

 



Galerie zdjęć





KIBICÓW  wspiera




Magillo



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport

 
LifeSport

 
Scena Kraków