Małopolska Liga Juniorów Starszych
 GARBARNIA - SMS Kraków 3:1 (2:0)

 1-0 Homoncik 2, 2-0 Ząbczyk 37 (wolny), 2-1 Ogorzały 64 (karny),  3-1 Kokoszka 90+1.

 

Sławomir Radwański oraz Grzegorz Hamowski i Artur Śliwa.

Kopeć - Kawula, Musiał, Kret.

 

 GARBARNIA: Bruzda - Gawor (53 Śwituszak), Mucha, Kopeć , Krajewski, Kokoszka , Ząbczyk (46 Zygmunt), Kaczor, Marut (80 Biernacik), Chmura (83 Kozak), Homoncik (65 Barabasz).

 

SMS: Błachno - Głogowski, Kawula , Sadecki, Poniedziałek, Krówczyński, Łoś, Musiał , Kret , Ogorzały .

 

W walce o górną piłkę Mateusz Ząbczyk, strzelec drugiego gola dla Garbarni.

 

4.05.2013 (cst)

Już w 2. minucie Homoncik oddał pozornie niegroźny strzał, dzięki kiepskiej interwencji Błachny (dziś z konieczności - bramkarza) piłka jednak wpadła do siatki. Na 2-0 podwyższył Ząbczyk. Chwilę wcześniej Kokoszka zagrał do Kaczora, którego sfaulował Kawula. Winowajca został ukarany żółtą kartką, zaś Ząbczyk efektownym i zarazem bardzo precyzyjnym uderzeniem zasłużył na duży aplauz.

 

Garbarnia była do pauzy drużyną zdecydowanie lepszą, co chwila kreującą składne akcje i jednoznacznie dyktującą warunki. Po przerwie było całkiem inaczej. Wśród „Brązowych” zaczęło plenić się bałaganiarstwo, gra „sobie a muzom”, indywidualne „popisy”. Nie było żadnego szacunku wobec piłki, dokładność zagrań zastąpiono długimi podaniami bez adresata. Dziwi to tym bardziej, że stanowiło absolutne zaprzeczenie postawy w końcu niemal tej samej drużyny, co do przerwy… I która musiała czuć w nogach skutki bezpardonowego boju z AP Zabierzów zaledwie trzy dni wcześniej. Skąd zatem zrodził się w głowach piłkarzy pomysł, aby zmienić sposób gry na całkiem bezsensowny? 

 

 SMS, co o nim dobrze świadczy, uwierzył w swą szansę. Równo po godzinie meczu Ogorzały oddał strzał głową, ale Bruzda był na posterunku. W 64. minucie właśnie Ogorzały przeprowadził dynamiczny rajd od połowy boiska i już w polu karnym został niepotrzebnie sfaulowany przez Muchę. Arbiter jak najbardziej słusznie wskazał na „wapno”, poszkodowany pewnie wykorzystał „11”. Pięć minut przed upływem regulaminowego czasu gry Błachno instynktownie obronił strzał Biernacika. W rewanżu Krówczyński bardzo niebezpiecznie dośrodkował ze stałego fragmentu gry i Bruzda musiał się mocno gimnastykować. W końcu Kokoszka przyziemnym strzałem postawił kropkę nad „i”. A za moment zmarnował „setkę” Kozak.

 

 

Zdjęcia z meczu autorstwa Uli Rymarczyk:

 

 

 



Galerie zdjęć





KIBICÓW  wspiera




Magillo



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport



Scena Kraków