PUCHAR POLSKI

ODBUDOWANY KOZIEŁ, PIECZĘĆ "WESOŁEGO"

 

TS RYBITWY - GARBARNIA II 1:4 (1:0)

1-0 Janik (43' karny), 1-1 Kalemba (60'), 1-2 Kozieł (69'), 1-3 Kozieł (73'), 1-4 Wesołowski (87').

Rafał Wiewiór oraz Janusz Krupnik i Mateusz Kulig.

Piowsz 2x -Paździor, Dolczak.
Piwosz (75', za dwie żółte).

 

TS RYBITWY: Majka - Środa, Janik , Piwosz , Arkadiusz Olsza I (Natanek) - Adamczyk, Grzyb, Godyń, Mateusz Włodarczyk, Arkadiusz Olsza II (Jopek) - Wójcik (Gamoń).

 

GARBARNIA II: Paździor (46' Tabak) - J. Zygmunt, Wlazło, Gawor, Krzeszowiak (46 Kozieł )   - Przysiężniak
(64' Grocholski), Dolczak (76' Wesołowski ), Ząbczyk, Kalemba , Bajołek -  Palej.

 


Krzysztof Kozieł znów w strzeleckiej formie. Foto archiwum.

 

19.09.2012 (AB)

W IV rundzie Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Kraków Garbarnia II bezdyskusyjnie pokonała TS Rybitwy, a przy lepiej nastawionych celownikach jej zawodników wynik mógł być jeszcze wyższy. Jednak na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem schodzili gospodarze, po wykorzystanym w 43 minucie rzucie karnym podyktowanym za faul bramkarza Młodych Lwów, Damiana Paździora na Arkadiuszu Olszy II.


Radość zawodników TS Rybitwy po zdobytym golu była godna telewizyjnych kamer, jednak okazała się przedwczesna, mecz piłkarski bowiem nie kończy się na pierwszej połowie. W tę radość wdarło się nieopatrznie nieco pychy, która została w drugiej połowie bezlitośnie skarcona.

 

Spotkanie rozpoczęło się w strugach padającego deszczu, który towarzyszył piłkarzom przez całą pierwszą połowę. W 5 i 7 minucie dobre okazje ze strony gospodarzy miał Adamczyk, za pierwszym razem posłał jednak piłkę ponad bramką, a za drugim jego strzał obronił Paździor (junior młodszy Garbarni, rocznik 1996). To były - poza sytuacją w której padł gol - najlepsze okazje miejscowych. Brązowi nie kwapili się raczej do szarżowania na bramkę rywala, stąd gra toczyła się głównie w środku pola. Ale też zawodnicy z Ludwinowa mieli swoje okazje po strzałach Grzegorza Przysiężniaka i Mateusza Ząbczyka.

 

W drugiej połowie pojawił się na boisku "odbudowujący" się w rezerwach, po czteromiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją, napastnik Garbarni Krzysztof Kozieł. I - jak na snajpera przystało - zrobił swoje.

 

Ale najpierw w 60 minucie stan meczu wyrównał Krzysztof Kalemba, który otrzymał dobre podanie w tempo od Dawida Paleja. Składne akcje Garbarzy, którzy po przerwie wyraźnie przyśpieszyli, raz po raz przynosiły zagrożenie bramki gospodarzy. W 66 minucie Kozieł przegrał pojedynek sam na sam z bramkarzem, ale już w trzy minuty później wymanewrował w polu karnym obrońcę Rybitw i ze stoickim spokojem pokonał miejscowego golkipera.

 

Jak powiedział trener Garbarni II Stanisław Śliwa, była to "bramka w stylu Roberta Lewandowskiego w meczach Bundesligi".

 

W 73 minucie Kozieł niesygnalizowanym strzałem z około 20 metrów umieścił piłkę w samym okienku bramki rywali i w zasadzie przesądził o ostatecznym wyniku tej potyczki. W 83 minucie Kalemba zagrał do Paleja, jednak jego strzał sparował na róg bramkarz. Dawid Palej (którego występ obserwował pracujący w Anglii tato) doskonałą asystą otworzył drogę do pokonania bramkarza Karolowi Wesołowskiemu, który przypieczętował awans garbarskiej młodzieży (siedmiu juniorów w składzie gości) do następnej rundy PP.

Brawo Panowie!





Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport



Scena Kraków