II LIGA

REMIS W KATOWICACH

ODCZUCIA AMBIWALENTNE

 

 

          

 

ROZWÓJ Katowice - GARBARNIA 1:1 (0:0)

0-1 Serhii Krykun 49

1-1 Kamil Bętkowski 73.

 

  Piotr Urban (KS Mazowiecki ZPN) oraz Daniel Szpila (KS Opolski ZPN) i Konrad Betcher (KS Mazowiecki ZPN).

Arbiter techniczny: Mateusz Jenda (KS Mazowiecki ZPN).

Bartosz Jaroszek, Daniel Paszek - Marcin Siedlarz, Rafał Górecki, Łukasz Pietras, Karol Kostrubała.

 

ROZWÓJ:  Bartosz Soliński - Przemysław Mońka, Michał Szeliga, Michał Czekaj, Marcin Kowalski (46, Kacper Tabiś) - Daniel Paszek , Bartosz Jaroszek , Michał Płonka, Paweł Szołtys (59 Kamil Bętkowski ), Kamil Łączek - Bartosz Marchewka (82 Daniel Kamiński).

 

GARBARNIA: Marcin Cabaj - Michał Mistrzyk, Arkadiusz Garzeł, Krzysztof Kalemba, Rafał Górecki - Filip Wójcik (82 Damian Nieśmiałowski), Łukasz Pietras (74 Wojciech Wojcieszyński), Karol Kostrubała , Michał Kitliński (46 Serhij Krykun ) - Tomasz Ogar, Marcin Siedlarz (44 Patryk Serafin).

 

19.08.2017 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 „Garbarze” wracają bogatsi o punkt wywalczony dziś w wyjazdowym meczu z Rozwojem Katowice. W relacji pomieszczonej na stronie klubowej gospodarzy zdążyłem po powrocie do domu wyczytać, że remisowi z beniaminkiem towarzyszy uczucie niedosytu. Sęk w tym, że dokładnie to samo trzeba powiedzieć z perspektywy „Brązowych”. Wzbogacenie stanu posiadania na trudnym terenie niewątpliwie cieszy. Ale też, choć rywal miał na finiszu wyśnioną okazję, to wcześniej mogła Garbarnia śmiało przybić pieczęć na bezcennym zwycięstwie…

 

Z poziomem pierwszej połowy meczu było średnio na jeża. Co najwyżej… Bodaj to Marchewka i Mońka szybko przetestowali formę Cabaja, w odpowiedzi za słabo „główkował” Kitliński. Ogar uderzył za wysoko, z kolei po centrze Sołtysa z wolnego Cabaj sparował oddany z bliskiej odległości strzał głową Łączka. Powstałe za chwilę zamieszanie pod przeciwną bramką zakończyło się dla defensorów Rozwoju tylko na strachu.

 

Po dwóch kwadransach z kornera dośrodkował Płonka, z kilku metrów „główkował” bodaj Jaroszek, interwencja Cabaja była przedniej klasy. Garbarnia w rewanżu wyprowadziła groźną kontrę z udziałem Siedlarza i Ogara, który niepotrzebnie spowolnił tempo akcji. Piłka została wycofana do Kostrubały, jego strzał nie miał dostatecznej mocy. Kilka minut później inna kontrakcja krakowian zapewne miałaby poważne konsekwencje dla gospodarzy, gdyby prostopadłe podanie od Ogara dotarło do aktywnego Wójcika. Krótko przed gwizdkiem na pauzę brawurowo wywalczył piłkę wślizgiem Pietras, finalizował tę akcję Ogar, ale z centrum pola karnego uderzył nad poprzeczką.

 

Zawody zdecydowanie zyskały na jakości po zmianie stron. Wkrótce po wznowieniu gry Ogar zagrał crossowo do Krykuna, który był uwikłany w pojedynek z Łączkiem. Z bramki postanowił daleko wybiec Soliński i nie nie był to dobry pomysł. Golkiper Rozwoju zderzył się bowiem z Łączkiem, co skwapliwie wykorzystał Krykun, z kilkunastu metrów posyłając piłkę do opuszczonej bramki.

 

1:0 dla Garbarni, dla której rozpoczął się najlepszy okres w całym spotkaniu. Drużyna Mirosława Hajdy zaczęła sprawnie operować piłką, nadawać ton. I bardzo szybko powinna podskoczyć na dwubramkowy dystans. W 52. minucie Krykun przedarł się lewą flanką i podał do Ogara, który niechybnie posłałby futbolówkę do siatki, gdyby na przeszkodzie nie stanęła noga desperacko postawiona przez bramkarza Rozwoju. Niewątpliwie była to „setka”…

 

Zaskakujący strzał Serafina zza pola karnego był za wysoki. Błąd kolegi z drużyny naprawił Pietras, którego ta interwencja kosztowała ukaranie „żółtkiem”. Czymś konkretniejszym niż było w istocie powinna zakończyć się na lewym skrzydłem współpraca Kostrubały z Wójcikiem. Właśnie Wójcik efektownie szarżował w obrębie „16”, ale w ostatniej chwili został powstrzymany przez jednego z defensorów Rozwoju.

 

Moment później sprawy wróciły do punktu wyjścia, ale już przy stanie 1:1. W jednej z niewielu składnych akcji gospodarzy uczestniczyli Jaroszek, Mońka, Paszek i wreszcie Bętkowski, który strzałem z lewej nogi trafił do siatki. Tę efektowną kombinację zapewne byłby w stanie przerwać w zarodku Pietras, gdyby tylko miał czyste konto kartek. Zatem nie chciał zaryzykować i trudno się dziwić...

 

Koronkowa akcja „Garbarzy” stworzyła duże zagrożenie na przedpolu Rozwoju, podanie Góreckiego jednak nie dotarło do adresata. Niebawem w obrębie „16” gospodarzy został popchnięty Wojcieszyński, arbiter przeszedł nad tym do porządku dziennego. Zapewne słusznie. Poszła błyskawiczna kontrakcja podopiecznych Marka Koniarka. Rozpędzony Kamiński minął Cabaja i epilog całego meczu byłby dla Garbarni fatalny, gdyby nie kapitalny powrót Krykuna. Ten w doprawdy kapitalnym stylu i po długim biegu zdołał dosłownie w ostatniej chwili uprzedzić niedoszłego strzelca gola na wagę trzech punktów.

 

Rozwój ma powody do plucia brodę z powodu zaprzepaszczenia tej znakomitej okazji. Garbarnia jest wszakże w identycznym położeniu, bo jeszcze przy stanie 1:0 nie zadała drugiego ciosu. A mogła, wręcz powinna.

 

Stąd się wziął tytuł, z odczuciami ambiwalentnymi. Jako się rzekło, naprawdę w obie strony… Przyjmijmy ten punkt z całym dobrodziejstwem inwentarza. Bo 4 to zawsze więcej niż 3, choć - też zawsze - mniej niż 6.

 

Zdjęcia Pani Marty Kołodziejczyk w serwisie internetowym Rozwoju:

 

 

Skrót spotkania i konferencja prasowa przygotowane przez Rozwój Katowice:

 

 

 

 

 

Czytaj także:

 

>>>3 kolejka: Garbarnia - Siarka Tarnobrzeg 3:1 (1:0) - zdjęcia, skrót TVP Kraków 3<<<

 

>>>2 kolejka: GKS Bełchatów - Garbarnia 3:1 (2:1) - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>1 kolejka: Radomiak Radom - Garbarnia 1:0 (0:0) - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>Karnety i bilety na mecze Garbarni w rundzie jesiennej sezonu 2017/18<<<

 

>>>Rydlówka z drugoligową licencją<<<

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni