PUCHAR POLSKI
III runda - Podokręg Kraków
ORZEŁ Iwanowice - GARBARNIA II 2:2 (0:1) karne 4-5
 0-1 Palej 30, 1-1 Srebnicki 50, 2-1 Wojsa 60 (karny), 2-2 Gawor 83 (głową).

 

Karne: Wojsa, Sieniawski, Ptak, Srebnicki (nie trafił), Hermaniuk - Krzeszowiak, Bajołek, Mirończuk, Chmura, Ząbczyk.

 

Artur Daniel oraz Wojciech Drozd i Daniel Kozioł.

w Garbarni: Wesołowski, Bajołek.

 

 ORZEŁ: Kmita - Kaleta (Płatek), Sieniawski , M. Żurowicz, Chwastek - M. Ulman (D. Ulman), Ptak , Wojsa  , Wrzodek (Lepiarczyk), Srebnicki - Wspaniały (Hermaniuk ).

 

GARBARNIA II: Tabak - Krzeszowiak , Gawor , Wieczorek (80 Solak), Bajołek , Grocholski, Chmura ,
Ząbczyk , Kokoszka (46 Torba, 89 Mirończuk ), Palej (35 Wesołowski ), Klucznik.

 


Dawid Palej otworzył wynik spotkania, chwilę później musiał opuścić boisko, z którego został zabrany karetką.

 


Mateusz Ząbczyk wykonał ostatnią, decydującą "jedenastkę" w III rundzie PP (foto archiwum).

 

4.09.2012 (AB)

Po dzisiejszym spotkaniu ktoś mógłby powiedzieć, że rezerwy Młodych Lwów ledwo co uporały się z A-klasowym rywalem w pucharowym spotkaniu. Jeśli jednak uważny czytelnik porówna skład Brązowych z tego meczu z tym z ostatniej ich ligowej potyczki z Piliczanką w Pilicach, będzie miał pełny obraz dzisiejszego zwycięstwa.
W zespole Garbarni II nie wystąpił ani jeden zawodnik z szerokiej kadry drugoligowca, a ekipa z Ludwinowa składała się głównie z juniorów. I to tych juniorów, którzy na ogół są zmiennikami w swoich zespołach.
Tym bardziej naszym zawodnikom należą się słowa uznania za pokonanie pucharowego rywala.
Brawo Panowie!

 

 Trener rezerw Garbarni, Stanisław Śliwa: - Prowadzenie dla nas uzyskał Palej, który po ładnej akcji minął bramkarza i ulokował piłkę w siatce, pomiędzy interweniującym obrońcą i słupkiem. Orzeł wyrównał po wykorzystaniu sytuacji „sam na sam”. Gol na 2-1 dla gospodarzy to efekt popełnienia faulu na 15. metrze przez Bajołka i podyktowania karnego. Odrobił tę stratę Gawor, który po dośrodkowaniu Ząbczyka z wolnego zmienił głową lot piłki. Wygraliśmy dzięki lepiej egzekwowanym rzutom karnym. Martwi natomiast stan zdrowia Paleja, który został odwieziony karetką do szpitala. Może chodzić o zapalenie wyrostka robaczkowego, ale to tylko domysły.

 

O wszystkich spotkaniach III rundy Pucharu Polski przeczytasz na portalu

 

 

***************************

 

MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW STARSZYCH
5 kolejka
GARBARNIA - CRACOVIA 0:3 (0:0)
 0-1 Waśniowski 49, 0-2 Dębowski 67, 0-3 Ropski 85.

Maciej Koster oraz Krzysztof Nowak i Magdalena Syta.

Marut, Krajewski, Kalicki - Wzorek, Mitana.

 

 GARBARNIA: Zawartka - Rojek (86 Mucha), Kopeć, Ropek, Krajewski (75 Śwituszak), Kaczor (57 Kokoszka), Barabasz (46 Dolczak), Kalicki , Kulanica, Marut , Homoncik (70 Kozak).

 

CRACOVIA: Drzewiecki - Bieszczanin (70 Bik), Moskal, Świt, Łucarz, Dobosz, Gala (46 Wdowik), Panek (60 Dudek), Waśniowski (75 Mitana ), Kowalówka (46 Ropski ), Wzorek (65 Dębowski ).

 

 

Juniorzy przegrali na Rydlówce z Cracovią 0-3.

 


Michał Homoncik umieścił futbolówkę w siatce (przy stanie 0-1), ale odgwizdano mu bardzo wątpliwy ofsajd.

 

5.09.2012 (JC)

 Wynik nie zawsze bywa adekwatny do przebiegu wydarzeń, ale tym razem nie było ani cienia fałszu. Do przerwy toczyła się wyrównana gra, za to po zmianie stron drużyna Pawła Zegarka zdecydowanie górowała nad podopiecznymi Roberta Włodarza. Trzy gole strzelone przez juniorów starszych Cracovii stanowiły tego niepodważalny dowód.

 

Zaczęło się jednak od ładnej centry Krajewskiego i strzału głową Homoncika. Drzewiecki spisał się jak należy, co miało wyznaczać wysoki pułap jego interwencji. Pod przeciwną bramką groźnie przymierzył z wolnego Panek, Zawartka sparował piłkę na korner. Nie odniosło bramkowego skutku duże zamieszanie w „16” Garbarni. Natomiast nad poprzeczką uderzał z wolnego Kalicki. Mimo zerowego stanu zysków każdej ze stron dało się zauważyć, że po stałych fragmentach gry powstawały niebezpieczne sytuacje na obu przedpolach.

 

 Losy drugiej odsłony potoczyły się niemal całkowicie pod dyktando Cracovii, choć lwią część jej składu stanowili zawodnicy z rocznika 1995. W 49. minucie defensorzy Garbarni przegrali fizyczną walkę o górną piłkę, Waśniowski z bliskiej odległości posłał futbolówkę do siatki. Garbarnia mogła się szybko zrewanżować, ale Homoncik oddał bardzo niecelny strzał, mimo że na prawo i na lewo miał do wyboru dobrze ustawionych partnerów. Homoncik w kolejnej akcji wprawdzie trafił do celu, jednak został odgwizdany ofsajd. Wzbudziło to kontrowersje, z wysokości trybun wydawało się, że Homoncik nie spalił akcji. Zaś podstawy do ofsajdu byłyby niewątpliwe, gdyby zamiast Homoncika włączył się do akcji Marut. Ale tego akurat nie zrobił…

 

Cała relacja:

 

Zdjęcia z meczu Kuby Wiśnickiego:

 


 

 

 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali