GARBARNIA - RESOVIA 2:3 (0:1)

0-1 Hajduk (11'), 1-1 Leszczak (52'), 1-2 Chrabąszcz (58' karny), 1-3 Frankiewicz (69'), 2-3 Kozieł (79').

 

Artur Mądrzak oraz Bolesław Rosa i Filip Sierant.
Arbiter techniczny: Grzegorz Szwarc
(wszyscy Mazowiecki ZPN).

 Pluta, Praciak - Chrabąszcz, Szkolnik, Hajduk, Sulkowski.

 

 GARBARNIA: Żylski - Stokłosa, Haxhijaj, Pluta , Byrski, Chodźko (62' Fedoruk), Sepioł (72' Zelek), R. Barabasz (62' Kozieł ), Leszczak (75' Kalicki), Marcin Siedlarz, Praciak .

 

RESOVIA: Pietryka - Chrabąszcz , Bogacz, Domoń, Sulkowski , Ogrodnik (77' Szkolnik ), Frankiewicz , Nikanowycz, Kwiek (68' Brągiel), Ciećko (84' Juszkiewicz), Hajduk .

 

 


Krzysztof Kozieł celną "główką" zdobył gola na 2-3, jednak Resovia zdołała zgarnąć pełną pulę.
 

28.04.2012 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:
 Po ryzykownym przespaniu pierwszej połowy Garbarnia dopiero po pauzie zabrała się do solidniejszej roboty. Ale i w tej fazie spotkania popełniła kosztowne błędy. Krakowianie ostatecznie ulegli Resovii i wciąż muszą narzekać na punktowy deficyt.

 

Wprawdzie Sepioł dał pierwszy zatrudnienie Pietryce, ale nie była to groźna próba. Za to w 11. minucie skapitulował Żylski. Nikanowycz zagrał bodaj do Ciećki, ten przedłużył akcję do Hajduka. Napastnik gości oddał z centrum pola karnego strzał, po którym piłka rykoszetowo zmieniła kierunek i wpadła do siatki.

Za moment mógł wyrównać Leszczak, jednak Pietryka był na posterunku. W 18. minucie fatalny błąd popełnił Byrski, rozpędzony Ogrodnik łatwo minął Plutę, lecz Żylski sparował piłkę na korner. Po stracie piłki naprawił własny błąd Sepioł. W 31. minucie zaskakująco uderzał z półobrotu Marcin Siedlarz, ale niecelnie. Chwilę później „Garbarze” bezskutecznie reklamowali zagranie piłki ręką w obrębie „16”. Pod koniec tej części meczu konkretnie strzelał z dystansu Nykanowicz, zabrakło celności. W odpowiedzi Byrski energicznie wdał się w drybling, ale strzał był znacznie gorszej klasy. Już w przedłużonym czasie Marcin Siedlarz bardzo groźnie wyegzekwował rzut wolny i Pietryka mógł odetchnąć z ulgą, że piłka przeszła tuż obok słupka. Nie ulega kwestii, że drużyna Marcina Jałochy jak najbardziej zasłużenie prowadziła po trzech kwadransach. Resoviacy byli szybsi, mieli bez porównania lepiej poukładaną grę, składali wizyty na przedpolu Żylskiego. Inna sprawa, że postawa Garbarni do przerwy była poniżej poziomu przyzwoitości. Nie funkcjonowała druga linia. A takie pojęcie jak odbiór piłki istniało tylko w wyobraźni. Wydawało się, że w celu pobudzenia drużyny trzeba wykonać ruchy kadrowe.

Tego jednak zabrakło ze strony Krzysztofa Bukalskiego.

 

Cała relacja:

 

Zdjęcia Mariusza Kuźmy z meczu:

 

Skrót spotkania TVP Kraków:

 

 

Konferencja prasowa:

 

 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



KIKS TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali