II LIGA

DWA CIOSY DO SZATNI

 

 

GARBARNIA - RADOMIAK Radom 2:1 (2:0)

1-0 Mateusz Broź (45 +1), 2-0 Marcin Siedlarz (45+2), 2-1 Marcin Byszewski (59').

 

Marcin Szrek oraz Maksym Stelmaszczyk i Tomasz Żołądek.
Arbiter techniczny: Damian Gawęcki (wszyscy Świętokrzyski ZPN).

Siedlarz, Uwakwe, Metz, Pluta - Marczak, Radecki, Prędota.
Widzów 400.

 

GARBARNIA: Widawski - Haxhijaj, Piszczek, Pluta , Kalemba (20 Byrski) - Rado (57 Chodźko), Uwakwe , Metz , Leszczak (81 Stokłosa), Siedlarz , Broź (79 Nwachukwu).

 

RADOMIAK: Banasiak - Wójcik, Moryc, Świdzikowski, Derbich, Pach, Wlazło (57 Prędota ), Marczak (64 Radecki ), Byszewski (74 Wnuk), Odunka, Leandro (74 Kornacki).

 


Mateusz Broź otwierając wynik spotkania z Radomiakiem zdobył swojego czwartego gola w II lidze dla Garbarni.

 


Robert Widawski ma spory udział w zwycięstwie Młodych Lwów.

 

8.09.2012 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

Dramatyczny mecz w Krakowie zakończył się po myśli „Brązowych”. Przed tygodniem wygrali oni ze Zniczem Pruszków, dziś spowodowali porażkę Radomiaka. Najważniejsze dla całego spotkania były dwa zdarzenia, które miały miejsce już w doliczonym czasie pierwszej połowy.

 

Radomiak mógł błyskawicznie wyjść ma prowadzenie, po cokolwiek przypadkowym wejściu w posiadanie piłki Byszewski wypalił nad poprzeczką. W wyniku sfaulowania Siedlarza z wolnego uderzał Kalemba, ale uczynił zo za słabo. Obok słupka strzelał Leandro. Chwilę później szarżę Odunki w ostatniej chwili powstrzymał głęboko cofnięty Leszczak. Pod przeciwną bramką świetnym zwodem popisał się Broź, tzw. ostatnie podanie nie dotarło do adresata.

 

W 27. minucie, po raz drugi w tym meczu, lecz wcale nie ostatni, fałszywie zabrzmiał gwizdek arbitra. Wcześniej, w banalnej sytuacji na środku boiska, został ukarany żółtą kartką Siedlarz. Teraz z kolei sędzia uznał, że blisko własnej bramki niebezpiecznie zagrał Uwakwe. Rozjemca łaskawie nie zauważył jednak, że sekundę wcześniej właśnie Uwakwe został sfaulowany, więc akcję należało przerwać. Sędzia miał na dodatek wyraźne problemy z topografią. Choć sytuacja miała miejsce bardzo blisko linii bramkowej, arbiter przesunął miejsce tak, aby Radomiak mógł egzekwować wolnego z wyraźnie dogodniejszego punktu. Marczak i tak pomylił się, piłka minęła prawy słupek bramki Widawskiego.

 

 Widawski poradził z kolejnym strzałem Matczaka. Znów bardzo niebezpiecznie szarżował na prawym skrzydle Odunka. Na odpowiedź zdobył się Siedlarz i choć jego strzał nie miał odpowiedniej mocy, to piłka i tak uderzyła w słupek. Z kolei Odunka znów był groźny, dzięki jego asyście w idealnym położeniu znalazł się Matczak, lecz Widawski popisał się intuicyjną obroną. Jak w piłce ręcznej… Kiedy już pokazano na tablicy świetlnej, że pierwsza połowa będzie przedłużona o dwie minuty - z perspektywy Radomiaka było to 120 sekund koszmaru.

 

 Najpierw z kornera zacentrował Siedlarz, piłkę pozornie zacentrowaną zbyt daleko od bramki zgrał głową Pluta, a Broź również głową trafił do celu. Zaraz po wznowieniu gry piorunującą kontrę wyprowadził Broź. Pierwotnie chyba sam miał zamiar wystąpić w roli egzekutora, ale gdy dostrzegł nadbiegającego Siedlarza obsłużył go idealnym podaniem. Po dopełnieniu formalności przez Siedlarza można było skonstatować, że padł filmowy gol.

 

Cała relacja:

 

Zdjęcia z meczu autorstwa Tomka Burdy:

 

Zdjęcia z meczu autorstwa Wojtka Barczewskiego na portalu

 

Skrót filmowy:
Radomiak TV

 

 

Skrót filmowy spotkania:
autor Dominik Podlewski
(radomsport)

 

 

 


 

 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali