V liga
PRĄDNICZANKA - GARBARNIA II 2:1 (0:0)

 0-1 Ifeanyi Nwachukwu 55, 1-1 Mateusz Jeleń 58 (karny), 2-1 Kamil Jeleń 68.

 

Grzegorz Hamowski oraz Maciej Koster i Marcin Pomierny.

Madyda, Bąk - Gruchacz.

 

PRĄDNICZANKA (skład wyjściowy): Misiak - Cichy, Bąk , Marek, Madyda , M. Jeleń , Kania, Jewuła, Sikora,
K. Jeleń , Karpij.

 

GARBARNIA II: Jękot - Kaim, Wlazło, Rojek, Mirończuk, Gruchacz , Krzeszowiak (84 Englert), Ząbczyk (46 Przysiężniak), Nwachukwu , Machno (81 Kozik), Palej (87 Pilch).

 

 

3.05.2013 AB

Po stoczonym w strugach ulewnego deszczu spotkaniu Prądniczanka odniosła zwycięstwo nad rezerwami Garbarni. Gole dla gospodarzy zdobyli bracia Mateusz i Kamil Jeleniowie.

 

W pierwszej odsłonie, zakończonej wynikiem bezbramkowym, więcej okazji do zdobycia gola miała drużyna Prądniczanki. Najlepszą w 20 minucie, kiedy to Jarosław Kania z rzutu wolnego z 35 metrów trafił w poprzeczkę. Dwukrotnie także przed szansą pokonania Adriana Jękota stawał Kamil Jeleń, ale zarówno w 31, jak i w 39 minucie piłka po jego strzałach mijała cel.

Garbarze mieli najlepszą sytuację w 27 minucie. Po strzale Łukasza Machny głową piłka minęła słupek bramki Tomasza Misiaka.

 

W miarę upływu czasu boisko stawało się coraz bardziej grząskie, miejscami tworzyły się kałuże wody, w których stawała piłka, a grą obu zespołów zaczynał rządzić przypadek.

 

Druga połowa rozpoczęła się od akcji Garbarzy, po której w 47 minucie Przemysław Gruchacz znalazł się w oko w oko z Misiakiem i został przez niego powstrzymany w polu karnym. Zawodnik Garbarni padł na murawę, a arbiter orzekł, iż usiłował on wymusić rzut karny i pokazał mu żółty kartonik.

 

W 55 minucie gola dla Brązowych zdobył Nwachukwu, który wcześniej wdał się w drybling z trzema zawodnikami gospodarzy.
Radość gości z prowadzenia nie trwała jednak długo, 3 minuty później za zagranie piłki ręką w polu karnym przez Łukasza Machno został podyktowany rzut karny, zamieniony na gola przez Mateusza Jelenia. W 68 minucie drugiego gola dla Prądniczanki zdobył Kamil Jeleń, wykańczając zespołową akcję swojej drużyny.

 

Młode Lwy ambitnie dążyły do wyrównania, w końcówce spotkania na boisku pojawiło się dwóch juniorów młodszych z rocznika 1996: Michał Kozik i Patryk Pilch. I to właśnie Michał Kozik w seniorskim debiucie miał tzw. "piłkę meczową". W 90 minucie jednak jego strzał z najbliższej odległości zdołał instynktownie sparować na korner Misiak. W dobrej sytuacji znalazł się także chwilę później także Pilch, ale sędziowie orzekli ofsajd.

 



Galerie zdjęć





KIBICÓW  wspiera




Magillo



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport



Scena Kraków