Małopolska Liga Juniorów Młodszych
NAJMNIEJSZY WYMIAR KARY


Hutnik Kraków - GARBARNIA 1:0 (0:0)
1-0 Damian Guzik (50).

Michał Koźlak oraz Filip Markiewicz i Adam Budziński.

Mecz bez kartek.

 

HUTNIK: Siwiecki (41 Frątczak) - Guzik , Butkiewicz (41 Kozieł), Silczuk, Korcala (33 P. Filipek, 60 Kołek), K. Filipek, Jacak, Serafin, Pacyga, Terlikowski (41 Hłabyłowicz), Rakoczy (41 Cieśla).

 

GARBARNIA: Ropek - Matyasik, Budek, Onderka, Jaroszyński (70 Tomaszewski) - Pasionek, Pabiś, Ząbek, Susuł (76 Miodoński) - Ciesielski (52 Walentynowicz), Paliś (65 Piszczek).

 


Michał Susuł miał najlepszą okazję do zdobycia gola dla Garbarni.

 

25.08.2012 (AB)

Garbarnia poniosła na starcie rozgrywek Małopolskiej Ligi Juniorów Młodszych drugą porażkę. W kolejnych derbach (tydzień temu z Cracovią na własnym boisku 1:2) uległa na Suchych Stawach Hutnikowi.

 

I jeżeli tydzień temu można było mówić, że z Cracovią Garbarze toczyli wyrównaną walkę, a wynik był otwarty do końca zawodów, to tym razem młodzi piłkarze z Ludwinowa ponieśli najmniejszy z możliwych wymiar kary.

Mogło być inaczej, gdyż mimo przewagi Hutnika w posiadaniu piłki gra toczyła się głównie w środku pola, a osłabieni kadrowo goście (urazy Łatki, Kozika i Gigonia, brak Buksy) dobrze radzili sobie z rozbijaniem akcji rywali daleko od własnej strefy obronnej.

W 17 minucie Ropek w dobrym stylu obronił strzał Rakoczego w sytuacji sam na sam.

W 25 minucie Paliś uruchomił w polu karnym Susuła, a ten minimalnie przestrzelił.

Chcąc myśleć o korzystnych wynikach w meczach z takimi rywalami jak Hutnik i to na ich terenie, takich okazji marnować po prostu nie wolno, bo nigdy nie będzie ich zbyt wiele.

Druga połowa zaczęła się od mocnego akcentu Hutnika, w 42 minucie Ropek wybronił uderzenie Pacygi, a w 47 minucie po strzale Serafina z rzutu wolnego poprzeczka uchroniła Garbarnię od utraty gola. Oblężenie bramki gości trwało jednak nadal i w 50 minucie ładnym strzałem z 15 metrów Guzik pokonał bramkarza Młodych Lwów.

 

Zdobyty przez Hutnika gol sprawił, że Garbarze musieli się odkryć, ale w grze ofensywnej nie mieli zbyt wielu atutów. Trener Stanisław Śliwa powiedział po meczu, że jego podopiecznym zabrakło wiary w odrobienie straty. Świadczy o tym między innymi sytuacja w ostatniej minucie spotkania, kiedy to do dobrego dośrodkowania na przedpole bramki Hutnika nie wystartował żaden z zawodników Brązowych.

 

Zdjęcia z meczu Pana Janusza Matyasika:

 


 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



KIKS TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali