V LIGA

REMIS Z MALEŃKIM NIEDOSYTEM, DEBIUT "KOKOSA"

 

 

PILICZANKA Pilica – GARBARNIA II 2:2 (2:0)

 1-0 Ziaja (20 głową), 2-0 Kazior (40), 2-1 Chodźko (70), 2-2 Piechówka (86 głową).

 

  Paweł Kukla oraz Marcin Ciepły i Mateusz Kulig (Kraków).

Kazior, M. Węglarz, Olszewski, Jurczyk – Piechówka.

 

 PILICZANKA: Stolarski – Grabowski, Jurczyk , Ziaja , Kazior , M. Węglarz , Walnik (60 Chrząstowski), Olszewski , Staśko (80 K. Węglarz), Goncerz, Kozłowski (75 Domagała).

 

GARBARNIA II: Szwiec – J. Zygmunt (65 Palej), Haxhijaj, Piechówka , Byrski – Stokłosa, Wajda, Zelek, Chodźko , Kokoszka – Nwachukwu.

 


Sebastian Kokoszka zadebiutował w zespole seniorów.

 

1.09.2012 (AB)

 Piliczanka zaskoczyła lidera tabeli ambitną postawą, gospodarze nie przestraszyli się zawodników Garbarni, których skład zasilili gracze z szerokiej kadry drugoligowego zespołu. Narzucone szybkie tempo od początku spotkania zemściło się na gospodarzach po przerwie, gdyż z każdą chwilą tracili siły i to Garbarnia zyskiwała coraz więcej pola. Na rozstrzygnięcie zawodów na swoją korzyść zabrakło podopiecznym Stanisława Śliwy czasu. Mimo, że sędzia doliczył do regulaminowych dziewięćdziesięciu cztery minuty.

 

 Wynik spotkania mógł otworzyć w 6 minucie Tymoteusz Chodźko, ale przegrał pojedynek z golkiperem gospodarzy. Na prowadzenie wyprowadził Piliczankę Kamil Ziaja, który głową umieścił piłkę w siatce Garbarni po rzucie rożnym. Dwie doskonałe okazje do zdobycia goli miał, przy stanie 1-0 dla piliczan, kapitan Młodych Lwów Mariusz Stokłosa. W 23 minucie, kiedy dobijał piłkę odbitą przez bramkarza po strzale Chodźki, Stanisław Stolarski wykazał się kocią zwinnością, parując piłkę na rzut rożny. W 38 minucie zaś po doskonałej wrzutce Piotra Wajdy z lewej strony boiska zawodnik Brązowych nie trafił czysto w piłkę i spudłował z 5 metrów.

 

 W 40 minucie Filip Zelek wybił futbolówkę z linii bramkowej po strzale Bartosza Goncerza, ale dobitka Pawła Kaziora znalazła drogę do bramki.

 

 W drugiej połowie z minuty na minutę rosła przewaga Garbarni, a gospodarze ograniczali się do wybijania piłki i nielicznych kontrataków. Po jednym z nich, w 55 minucie piłka trafiła w poprzeczkę bramki Martina Szwieca. W 62 minucie bramkarz Garbarni paradą obronił strzał Michała Kozłowskiego.

 

 W 70 minucie Chodźko z prawej strony boiska oddał mocne uderzenie w kierunku bramki, a piłka po rykoszecie od jednego z obrońców wpadła do siatki.

 

 W 86 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Sebastiana Kokoszkę, piłkę do bramki głową skierował Adrian Piechówka. Warto odnotować, że wykonawca tego rzutu rożnego zadebiutował dziś w seniorskim zespole Garbarni. Urodzony w 1995 roku zawodnik to syn byłego piłkarza Brązowych, a obecnie trenera jednej z grup młodzieżowych Garbarni – Jacka. „Kokos” debiut może z pewnością zaliczyć jako udany, nie tylko z powodu asysty przy wyrównującym golu. Piłkarz ten, mimo niepozornych warunków fizycznych, imponuje na boisku szybkością i dryblingiem, przyjemnie było patrzeć jak „zakręcił” dziś niejednym seniorem Piliczanki.

 

 W końcówce meczu Garbarze próbowali zdobyć zwycięskiego gola, mieli kilka okazji (Filip Zelek, Gjentijan Haxhijaj, Ifeanyi Nwachukwu, Dawid Palej), ale Stolarski był na posterunku.

 

Z remisu mogą być zadowolone oba zespoły. Piliczanka nie przegrała z liderem, a lider nie przegrał spotkania pomimo dwubramkowej straty do przerwy.

 

Zdjęcia z meczu (AB):

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 

 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



KIKS TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali