II LIGA

ŻYLSKI ŚWIETNY...

 

 

GARBARNIA - PELIKAN Łowicz 0:0

Grzegorz Pożarowszczyk oraz Rafał Wójcik i Michał Pastusiak (Lublin).

 

 GARBARNIA: Żylski - Stokłosa (90+3 Barabasz), Piszczek, Pluta, Byrski, Leszczak (86 Kalicki), Zelek (64 Kalemba), Sepioł, Fedoruk (80 Chodźko), Marcin Siedlarz, Praciak.

 

PELIKAN:  Stodoła - Brodecki, Gołka, Domińczak (84 Żółtowski), Adamczyk, Gamla, Łakomy, Kowalczyk, Pomianowski (75 Kosiorek), Okoński (63 Wyszogrodzki), Solecki.


Bartosz Praciak znów osamotniony na szpicy nie mógł zdziałać wiele...


9.05.2012
Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 Po serii trzech porażek krakowska Garbarnia tym razem zremisowała bezbramkowo z Pelikanem Łowicz. Strata kolejnych punktów przybliża „Brązowych” ku degradacji. To niestety w ostatnich meczach taki, bardzo wątpliwej jakości, stały fragment gry.

 

 Garbarnia gra u siebie z każdym meczem gorzej. To wniosek podstawowy, jaki nieodparcie nasuwa się również po obserwacji dzisiejszego spotkania z Pelikanem. Przełomu nie widać żadnego. A nawet przy zastosowaniu - tylko i wyłącznie na siłę i nie wiadomo jakich - okoliczności usprawiedliwiających trzeba jasno stwierdzić, że z taką grą nie ma czego szukać na drugoligowych stadionach. Trenerem Garbarni jest Krzysztof Bukalski.

 

„Odkucie się” Pelikanowi za jesienną porażkę 2-4, pozwoliłoby „Garbarzom” za punktowe zrównanie się z rywalem. W Łowiczu ponoć spotkała „Brązowych” duża krzywda ze strony arbitra. Wierzę na słowo. Ale dziś? Nic z tych rzeczy. Per saldo, bowiem gospodarze absolutnie nie zasłużyli na zwycięstwo. Stopień zaangażowania się w boiskowe wydarzenia był co najwyżej taki, jakby mecz toczył się o zwykłą stawkę. A przecież nie toczył... Tym samym, bardzo nieciekawym torem, biegły sprawy stricte piłkarskie. Pod tym względem atutów też było tyle, co stany w okolicach idealnie wyzerowanej skali ocen.

 

Przepraszam, miała dziś Garbarnię w składzie jedną postać, bez której sezonowy licznik wciąż stałby na 24 punktach. Myślę o bramkarzu Żylskim, który kilkoma interwencjami uchronił podopiecznych trenera Bukalskiego przed czymś jeszcze gorszym. Hm, ale bramkarze nie są od kreowania akcji i strzelania goli... Od tego są inni, co tak na wszelki wypadek warto zauważyć z przekąsem przy okazji beznadziejnego występu Garbarni przeciwko Pelikanowi.

 

 W drużynie z Łowicza, w przeciwieństwie do krakowian, 48 godzin przed rewanżem zmienił się trener. Z czasokresu krótkoterminowego kontraktu, opiewającego do końca maja br., wynika jednoznacznie, że Grzegorz Wesołowski (w przeszłości zawodnik Hutnika za czasów ekstraklasy na Suchych Stawach) ma do spełnienia konkretne zadanie: uratowanie Pelikana przed spadkiem. Pierwszy krok został zrobiony, drużyna z Łowicza zachowała trzypunktowy dystans nad Garbarnią. To taka swoista bariera bezpieczeństwa, ale czy ktoś z konkurentów jej nie złamie? To problem trenera Wesołowskiego.

 

Cała relacja:

 

Zdjęcia Mariusza Kuźmy:

 

Zdjęcia Kuby Wiśnickiego:

 

Wkrótce skrót filmowy spotkania

 

 

 

Pomeczowa konferencja prasowa
(nagranie Kuba Wiśnicki)

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali