II LIGA

PÓŁ KROKU OD PEŁNI SZCZĘŚCIA...

 

 

GARBARNIA - PELIKAN Łowicz 1:1 (0:0)

1-0 Mateusz Broż 59, 1-1 Robert Łakomy 82.

 

 Zbigniew Zych oraz Karol Bancerz i Maciej Różyński.
 Sędzia techniczny: Grzegorz Witkowski.
 (wszyscy Kolegium Sędziów Lubelskiego ZPN).

Sebastian Leszczak (10), Ifeanyi Uwakwe (17), Mateusz Broź (80), Bartłomiej Piszczek (90 +1) – Damian Ceglarz (50), Mikołaj Zwoliński (61), Krzysztof Brodecki (68).

 

 Widzów 300.

 

 GARBARNIA: Widawski – Fedoruk, Pluta, Piszczek , Ryś, Leszczak , Uwakwe , Zelek (74 Metz), Abdalla (87 Nwachukwu), Broź , Cichy (90+3 Kalemba).

 

PELIKAN: Różalski – Domińczak, Brodecki , Dremliuk, Ceglarz , Kopeć (62 Wyszogrodzki), Łakomy , Pomianowski (76 Bojańczyk), Solecki (32 Zwoliński ), Kujawa, Jackiewicz (69 Adamczyk).

 

 

 27.04.2013 AB

Trzecia od końca w drugoligowej tabeli Garbarnia podejmowała na Suchych Stawach łowickiego Pelikana, który zgłasza w tym sezonie pierwszoligowe aspiracje. Drużyna gości również jest trzecia w tabeli, z tą jednak subtelną różnicą, że jej miejsce liczone jest od góry. Brązowi - na dodatek - po fatalnym starcie do wiosny i bezpośrednio po spotkaniu w Puławach, w którym zostali wypunktowani nie tylko przez rywali, przystąpili do dzisiejszych zawodów z pozycji „chłopców do bicia”.

 

Tymczasem wynik spotkania mógł już w 2 minucie otworzyć Łukasz Cichy, którego mocne uderzenie z 16 metrów zdołał dobrą interwencją wyłapać Mariusz Różalski (notabene wychowanek nowohuckiego Krakusa). Strzał napastnika Brązowych poprzedziło dobre zgranie piłki przez Mateusza Brozia. W 10 minucie po rzucie rożnym groźnie strzelał głową Hassan Abdalla, ale piłkę zmierzającą w okienko bramki wybił jeden z obrońców Pelikana. W 11 minucie na uderzenie z dystansu zdecydował się Broź, jednak piłka przeszła obok bramki. W 19 minucie Młode Lwy przeprowadziły kapitalną akcję. Abdalla zagrał do Adriana Fedoruka, ten z dośrodkował spod końcowej linii, piłkę przepuścił sprytnie Cichy, a Broź strzelił minimalnie obok słupka.

 

Po początkowym naporze Garbarzy do głosu zaczęli dochodzić także goście. W 27 minucie strzał Karola Kopcia zablokował w polu karnym Bartłomiej Piszczek. W 28 minucie groźnie strzelał Kamil Jackiewicz, na szczęście dla gospodarzy niewiele, ale jednak nad poprzeczką. W 32 minucie piłka po strzale głową Krzysztofa Brodeckiego trafiła w poprzeczkę. Dobrą asystę zanotował w tej sytuacji Radosław Domińczak. W 39 minucie mocny strzał z dystansu Mikołaja Zwolińskiego padł łupem Roberta Widawskiego. Bramkarz Brązowych wykazał się także refleksem w 43 minucie po uderzeniu Domińczaka z rzutu wolnego, po którym piłka zmierzała w górny róg bramki. W odpowiedzi, po rzucie wolnym Sebastiana Leszczaka, Cichy nie trafił czysto w piłkę w polu karnym.

 

Druga połowa była nie mniej ciekawa, niż pierwsza. W 47 minucie strzał Rafała Kujawy wyłapał Widawski. W 49 minucie po rogu Leszczaka nad poprzeczką główkował Piszczek. W 58 minucie Broź nie zdołał pokonać Różalskiego po dobrym podaniu Abdalli.

 

Minutę później Leszczak przeprowadził rajd na prawym skrzydle i zagrał idealnie w tempo do wychodzącego na pozycję Brozia, a ten mocnym strzałem zdobył prowadzenie dla Garbarni. Kapitalna akcja „Leszcza”, który w całym spotkaniu zaprezentował szeroki wachlarz swoich umiejętności.

 

Po stracie gola zespół Pelikana ruszył do bardziej otwartej gry, ale też i Garbarze nie cofnęli się do kurczowej obrony. W 66 minucie po rzucie rożnym groźnie główkował Brodecki, zmierzającą do bramki piłkę wyekspediował poza boisko Cichy. W odpowiedzi Broź zagrał do Abdalli, jednak strzał Egipcjanina, nie bez kłopotów, obronił Różalski. W 71 minucie piłkę po strzale głową Piszczka wybił na korner jeden z łowickich obrońców. W 81 minucie Leszczak strzelił mocno, ale nad poprzeczką.

 

 W 82 minucie padło wyrównanie dla gości. Rzut wolny wykonywał Michał Adamczyk, a jego dośrodkowanie na gola zamienił w podbramkowym zamieszaniu Robert Łakomy. Z najbliższej (około 2 metry) odległości…

 

Obie drużyny do końcowego gwizdka dążyły do zmiany rezultatu, nikomu w tym spotkaniu nie zależało na utrzymaniu remisu. W 85 minucie z dystansu uderzał Domińczak, ale Widawski był na posterunku. W 89 minucie wprowadzony do gry Ifeanyi Nwachukwu zagrał w pole karne do Brozia, jednak napastnikowi Brązowych zabrakło pół kroku na opanowanie piłki i oddanie precyzyjnego strzału. Swoją rolę odegrało także w tej sytuacji zmęczenie, bowiem dzisiejszy mecz kosztował ekipę trenera Marka Motyki sporo energii.

 

 Młode Lwy zagrały dziś dobre, a momentami bardzo dobre spotkanie z jednym z kandydatów do awansu. Za postawę na boisku, waleczność i ambicję należą im się duże słowa uznania. Remis jednak nie został przez nikogo w ludwinowskim klubie przyjęty z pełną satysfakcją. Po pierwsze dlatego, że do zwycięstwa zabrakło tak niewiele. Po drugie dlatego, że Garbarnia w siedmiu wiosennych kolejkach zgromadziła w swoim dorobku zaledwie dwa ligowe punkty.

 

Przed zespołem Garbarni i trenerem Motyką dwa ciężkie spotkania wyjazdowe w Rzeszowie. Trzeba koniecznie znaleźć klucz –niech będzie to nawet wytrych - do zwycięstwa. Bo klucz do dobrej gry chyba już został znaleziony…

 

 

Zdjęcia Urszuli Rymarczyk:

 

Zdjęcia Wojtka Barczewskiego:

 

Konferencja prasowa Garca TV

 

 

Gole ze spotkania nakręcił Mateusz Ciołkosz:

 

 

 

Skrót

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





KIBICÓW  wspiera




Magillo



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport



Scena Kraków