Z KRONIKI ŻAŁOBNEJ
ZMARŁ LEOPOLD PARPAN

 12.04.2015 (JC)
 Niezmiernie smutna wiadomość dotarła przed kilku godzinami. Oto w wieku niemal 98 lat zmarł po ciężkiej chorobie

Śp. Leopold Parpan

Przez kilka dekad był najpierw zawodnikiem RKS Garbarnia Kraków, zaś po zakończeniu kariery cenionym trenerem i wychowawcą piłkarskiej młodzieży naszego Klubu. Kto wie, na co zresztą wiele wskazuje, czy Leopold Parpan nie był aby najstarszym z żyjących zawodników uczestniczących w rozgrywkach ekstraklasy…

Zarząd, pracownicy i zawodnicy RKS Garbarnia składają Rodzinie Zmarłego wyrazy najgłębszego współczucia.

Msza Św. za Zmarłego będzie odprawiona w poniedziałek 20 kwietnia o godz. 12.00 w Kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. w Krakowie-Łagiewnikach, ul. Millana 13.

O godz. 13:00 rozpocznie się pogrzeb na Cmentarzu Wola Duchacka, ul. Wspólna 1. 

 Oto sylwetka Leopolda Parpana nakreślona przed kilku laty na łamach Jubileuszowej Monografii RKS Garbarnia:
(autor Jerzy Cierpiatka):

 Dziękował mu ojciec Gadochy...

Czy ktoś jeszcze pamięta klub pod nazwą „Łagiewianka”? Jeśli nie - tym większa strata. Z Łagiewianki wywodził się bowiem legendarny stoper Cracovii, Tadeusz Parpan. W uznaniu wielkich zasług postawiono mu tam pomnik.W kontekście Naszego Klubu z ogromnym szacunkiem należy się odnosić do starszego brata pana Tadka, Leopolda. Zresztą w latach 50. obaj byli zawodnikami pierwszoligowej wówczas Garbarni.

Parpanowie mieszkali najpierw przy ul. Brzozowej, przecznicy z Dietla. Ojciec braci, Piotr, pracował w bardzo znanej w Krakowie firmie „Kaden”, w okresach prosperity zatrudniającej nawet 40 pracowników. Wnętrza wielu domów wzdłuż Alei Trzech Wieszczów są wyflizowane właśnie przez tę firmę. Któregoś dnia, jeszcze przed wybuchem II wojny światowej, Parpan senior zakupił parcelę w Łagiewnikach. Tam, żmudną drogą, wybudował dom. Na boisko Łagiewianki było blisko, Leopold i Tadeusz tam skierowali pierwsze kroki. Z kolei trzeci brat, Emil, uprawiał futbol w klubie Wilga. Parpanowie uczestniczyli podczas okupacji w konspiracyjnych rozgrywkach futbolowych, boisko Łagiewianki stanowiło wówczas jeden z centralnych obiektów potajemnych gier.

Leopold i Tadeusz trafili po wojnie do Cracovii. Tadeusz zrobił w niej oszałamiającą karierę, odnotowując 20 występów w narodowych barwach. W 1948 roku został po dodatkowym meczu z Wisłą mistrzem Polski. I nawet otrzymał nominację do reprezentacji Europy, w której ostatecznie niestety nie wystąpił. Zgoda Łagiewianki na przejście Tadeusza do „Pasów” była obwarowana rocznym pozostaniem Leopolda w łagiewnickim klubie. W końcu sam trafił do Cracovii, ale rychło skusiły go lepsze warunki zaoferowane przez Garbarnię.

Był w niej w początkach lat 50. ubiegłego wieku zawodnikiem pierwszoligowym. Do Garbarni zresztą trafił również Tadeusz, który wraz z Henrykiem Rybickim powoli zbliżał się do schyłku zawodniczej aktywności. „Garbarze” dysponowali wówczas doskonale grającą drużyną, takie nazwiska jak Bronisław Jakubik, Stanisław Lasiewicz, Zdzisław Bieniek czy Mieczysław Nowak mówiły wiele. Czy jednak ten zespół wykorzystał optymalnie swe możliwości? Należy w to powątpiewać, Garbarnię stać było na jeszcze więcej. Ale kropka nad „i” nie została postawiona, a przyczyny tego stanu rzeczy niekoniecznie dotyczyły stricte piłkarskich kwestii. Zdaje się, że o inną sferę chodziło.

Po zakończeniu kariery futbolowej podjął się Leopold Parpan (ur. 18.10.1917) pracy szkoleniowej w naszym Klubie. Opiekował się wszystkimi kategoriami wiekowymi. Bezpośrednio do grona jego wychowanków należeli m.in. reprezentanci Polski juniorów, Krzysztof Lasoń i Zbigniew Lupa, którzy w „Orlikach” byli kolegami tak pierwszorzędnych rówieśników jak Zbigniew Boniek, Henryk Miłoszewicz, Stanisław Terlecki i Janusz Kupcewicz. Wywarł też duży wpływ na ukształtowanie Roberta Gadochy, którego później „wziął w obroty” własny ojciec. Gadocha senior był zresztą serdecznie wdzięczny panu Poldkowi za nauczenie Roberta podstaw, dzięki którym było utalentowanemu lewoskrzydłowemu znacznie łatwiej dokonać progresu na skalę światową.

Zięciem Leopolda Parpana jest Waldemar Szczypczyk, który w latach 70. z powodzeniem bronił barw Garbarni jako stoper pierwszej drużyny seniorów. Teściowi Waldka wszczepiono niedawno rozrusznik serca, w chwili składania materiałów do monografii powoli wraca do zdrowia. Oby było jak najlepsze, panie Leopoldzie!


Grupa utalentowanej młodzieży pod trenerską opieką LEOPOLDA PARPANA (pierwszy z lewej), Alojzego Straża i Zbigniewa Felusia (z prawej).


Na obozie treningowym w Cieszynie Od lewej stoją: trener Andrzej Kucharczyk, Kazimierz Śliwa, Józef Polonek, Andrzej Deptuch, Tadeusz Suder, kierownik Stanisław Lasiewicz, Stanisław Burak, Edward Pilarski, Janusz Czernek, Andrzej Grzesło, Tadeusz Draus, II trener LEOPOLD PARPAN. W dolnym rzędzie: Janusz Madaj, Antoni Herod, Roman Pipper, Artur Kaliszka, Marek Piwowarczyk, Zbigniew Macała, Mieczysław Weiss.