V RUNDA PUCHARU POLSKI PODOKRĘG KRAKÓW

CZTERY GOLE BRĄZOWYCH W DERBACH PODGÓRZA

 

    

 

PODGÓRZE Kraków - GARBARNIA II 0:4 (0:2)

0-1 Amadeusz Bufnal 36

0-2 Amadeusz Bufnal 38

0-3 Mateusz Ząbczyk 55

0-4 Michał Boruta 70.

Filip Studziński oraz Mariusz Aleksa i Artur Hawryszko (KS Małopolski ZPN).

Artur Krzeszowiak (Garbarnia II).

 

PODGÓRZE: Patryk Mleczko - Adam Cichoń, Michał Kierot, Marcin Kłagisz (70 Adam Korniejenko), Mateusz Stachurski, Filip Jurecki, Michał Żerdecki (73 Michał Malarz), Konrad Marcinek, Marcin Wiater, Dawid Zębala (67 Bartosz Nowak), Michał Pitala.

 

GARBARNIA II: Adrian Gawor (72 Patryk Osika) - Jan Zygmunt, Artur Krzeszowiak (80 Kamil Trojan), Wojciech Głuchaczka, Grzegorz Kutrzeba (46 Bartosz Stoch) - Przemysław Gruchacz, Kacper Guguła, Jan Kowalik, Paweł Zalewski -

Mateusz Ząbczyk , Amadeusz Bufnal (65 Michał Boruta ).

 

 

27.09.2017 (AB, JW)

Po pokonaniu C-klasowych Rybitw (9-0) i wygranej w Gaju z A-klasową Gajowianką (4-0) podopieczni trenera Stanisława Śliwy w V rundzie Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu Kraków zmierzyli się w derbach dzielnicy ze spadkowiczem z krakowskiej Klasy Okręgowej, Podgórzem.

 

Brązowi - choć początek spotkania należał do gospodarzy - zaaplikowali rywalom zza miedzy cztery gole i w ćwierćfinale tegorocznej edycji PP krakowskiego Podokręgu czeka ich rywalizacja z czwartoligowym zespołem TS Węgrzce.

 

Pierwszy kwadrans meczu nie wróżył wysokiego zwycięstwa Garbarzy. Podopieczni trenera Grzegorza Patera radzili sobie na boisku całkiem nieźle i stworzyli dwie bardzo dobre okazje do strzelenia bramek. W 9. minucie po dalekim podaniu Marcina Wiatera  obrońcy gości minęli się z piłką, a ta spadła pod nogi Konrada Marcinka. Zawodnik gospodarzy z 10 metrów strzelił po długim rogu, jednak w sukurs bramkarzowi Młodych Lwów przyszedł słupek. W 12. minucie piłkę z autu wyrzucił Michał Kierot, Michał Żerdecki posłał ją w kierunku pola bramkowego, a całą akcję zamknąć mógł Filip Jurecki, ale w ostatniej chwili uprzedził go Jan Zygmunt i wybił piłkę poza końcową linię.

 

W 22. minucie "poklepali" przed polem karnym Mateusz Ząbczyk, Paweł Zalewski i Amadeusz Bufnal. W efekcie tej przyjemnej dla oka i szybkiej wymiany podań sam na sam z Patrykiem Mleczko wyszedł Grzegorz Kutrzeba. Junior Garbarni z 7 metrów posłał piłkę obok słupka. W 26. minucie także obok celu uderzył Ząbczyk, po akcji Jana Kowalika z Bufnalem. W 28. minucie po dośrodkowaniu Przemysława Gruchacza z prawej strony boiska Zalewski z około 5 metrów główkował nad poprzeczką. W 30. minucie po kolejnym dośrodkowaniu Gruchacza, tym razem z lewej strony placu gry Ząbczyk przepuścił piłkę, która trafiła do Zalewskiego. "Zalew" jednak zbyt długo zwlekał z oddaniem strzału i został zablokowany przez obrońcę.

 

W 36. minucie po strzale (ewentualnie mocnym dośrodkowaniu) Kowalika z narożnika pola karnego i nieporadnej interwencji bramkarza gospodarzy, który nie doszedł do porozumienia z własnym obrońcą w posiadanie futbolówki wszedł Bufnal i skierował ją do bramki.

 

W 38. minucie Ząbczyk uruchomił Zalewskiego, ten w polu karnym podał do Bufnala, a "Amie" nie pozostało już nic innego, jak tylko dopełnić formalności.

 

W 40. minucie po dograniu Wiatera w sytuacji sam na sam z Adrianem Gaworem znalazł się Dawid Zębala, jednak skiksował niemiłosiernie. W 44. minucie Zygmunt przeprowadził akcję prawą stroną boiska, wprowadził piłkę w pole karne i strzelił, a futbolówka przeszła interweniującemu Mleczce pod brzuchem. Kierot w ostatniej chwili uprzedził Zalewskiego i goście nie podwyższyli do przerwy rezultatu.

 

W 55. minucie w wyniku kapitalnej zespołowej akcji Brązowych z udziałem Zygmunta, Kowalika, Bufnala i Gruchacza mocnym, ładnym strzałem z 12 metrów podwyższył wynik Ząbczyk.

 

W 58. minucie po kornerze wykonanym przez Wiatera Gawor wypiąstkował piłkę poza szesnastkę, skąd Jurecki świetnym strzałem z woleja posłał ją tuż nad poprzeczką.

 

W 70. minucie było już 4-0 dla gości. Po akcji na lewej flance  Bartosz Stoch dograł na 15-16 metr do Ząbczyka. Kapitan Garbarni strzelił, a bramkarz gospodarzy odbił piłkę do boku. W kierunku bramki posłał futbolówkę Zalewski, w zamieszaniu próbował jeszcze szczęścia Ząbczyk, ale ostatecznie do piłki dopadł Michał Boruta i nie zmarnował nadarzającej się okazji.

 

W 74. minucie po bardzo dobrym, prostopadłym podaniu Kacpra Guguły pomiędzy dwóch obrońców oko w oko z bramkarzem stanął Ząbczyk, ale Mleczko wytrzymał próbę nerwów.

 

Zdjęcia Pana Jerzego Wojciechowskiego:

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni