PUCHAR POLSKI PODOKRĘGU KRAKÓW DLA "BRĄZOWYCH"

CZARNY PIES

 

  

 

JUTRZENKA Giebułtów - GARBARNIA 1:1 (0:0), karne 4:5.

0-1 Marcin Cygnarowicz 69

1-1 Krzysztof Michalec 83 (karny).

 

Rzuty karne skutecznie wykonywali: Petar Borovićanin, Patryk Serafin, Mariusz Stokłosa, Łukasz Nowak, Krzysztof Kalemba - Krzysztof Michalec, Grzegorz Bizoń, Dawid Litewka, Bartosz Bieszczanin.
 Adrian Jękot obronił "jedenastkę" Dawida Bruda w 2 serii.

 

  Robert Marciniak oraz Jakub Pieprzyk i Mariusz Kucia (KS Kraków).

Marek Szaroń (Jutrzenka).

 

JUTRZENKA: Jakub Wałach - Łukasz Kowalczyk (70 Henryk Ciastoń), Grzegorz Bizoń , Krzysztof Michalec , Sebastian Wszołek (46 Arkadiusz Kardas), Rafał Tabak, Daniel Brud, Tomasz Kaczor (80 Piotr Powroźnik), Marek Szaroń (76 Bartosz Bieszczanin ), Dawid Litewka , Maciej Balawender.

 

GARBARNIA: Adrian Jękot - Norbert Piszczek, Krzysztof Kalemba , Dariusz Łukasik, Petar Borovićanin - Łukasz Pietras, Łukasz Nowak , Marcin Cygnarowicz (78 Mariusz Stokłosa ), Michał Górecki (46 Patryk Serafin ), Michał Kitliński (67 Jakub Kozioł) - Tomasz Ogar (58 Piotr Ferens).

 

Garbarnia z Pucharem Polski Podokręgu Kraków 2016!

 

13.04.2016 (JC)

 „Garbarze” obronili dziś Puchar Polski na szczeblu Podokręgu Piłki Nożnej Kraków. O zwycięstwie nad czwartoligową Jutrzenką Giebułtów zadecydowało lepsze egzekwowanie rzutów karnych (5:4). Po 90 minutach utrzymywał się remis 1:1.

 

 Czwartoligowcy postawili twarde warunki praktycznie od rozpoczęcia meczu. Strzał Tabaka wyłapał Jękot. Z podania Litewki wzdłuż bramki nie skorzystał Szaroń. Z uderzeniem Litewki z dystansu poradził sobie Jękot, za chwilę groźną sytuację wyjaśnił głęboko cofnięty Cygnarowicz.

 

Ale to Garbarnia powinna objąć prowadzenie po kwadransie gry. Borovicanin rzucił crossowe podanie do Ogara, ten kapitalnie huknął z powietrza, Wałachowi przyszła w sukurs poprzeczka. Po bardzo groźnej „wrzutce” Litewki z wolnego gospodarze zyskali korner. Po ładnej akcji Kitlińskiego z Ogarem skutecznie interweniował Wałach. Brud nie zaskoczył Jękota z dystansu, zdecydowanie groźniej było po prostopadłym zagraniu do Balawendera. Jękot spisał się znakomicie w tej trudnej sytuacji.

 

W 54. minucie Jękot brawurowo sparował bardzo groźną „główkę” niedawno wprowadzonego na boisko Kardasa. Podobnie było, gdy po kolejnym dośrodkowaniu Litewki uderzał głową Brud i Jękot znów pokazał się z doskonałej strony. Z kolei po ostrym strzale Balawendera piłka minęła słupek. W 69. minucie „Brązowi” dopięli swego. Do akcji konkretnie wkroczył Cygnarowicz i z kilku metrów zmusił Wałacha do kapitulacji.

 

Losy Pucharu byłyby zapewne przesądzone, gdyby po doskonałym podaniu Nowaka w „uliczkę” Ferens wykorzystał stuprocentową okazję. Zamiast w siatce piłka wylądowała jednak w rękach Wałacha. W 83. minucie arbiter, dla niektórych nieoczekiwanie, wskazał na „wapno”. Michalec pewnie wyrównał z karnego. Chwilę później o gola dla Garbarni powinien postarać się Nowak, ale w idealnej sytuacji nagle stracił równowagę na nierównej murawie.

 

„Garbarze” byli bliżsi przesądzenia sprawy w ostatnich minutach. W dogodnym położeniu znalazł się Serafin, zaś po rzucie wolnym Kalemby piłka blisko minęła górny róg bramki Wałacha. Dosłownie w ostatniej akcji meczu doszło do czołowego zderzenia głowami Piszczka i Tabaka. Nikogo nie wolno winić za ten fatalny karambol, była to walka o tzw. stykową piłkę dwóch nadzwyczaj ambitnych zawodników.

 

Spośród gospodarzy absolutnie pewnie wykorzystali „jedenastki” kolejno Michalec, Bizoń, Litewka i Bieszczanin. Natomiast Jękot wyczuł intencje strzelającego w drugiej serii Bruda i był to kluczowy moment spotkania. Wałach był bliski sparowania piłki tylko na samym początku, po strzale Borovicanina. Z kolei Serafin, Stokłosa, Nowak i Kalemba wykonali swą powinność perfekcyjnie.

 

Wracając do nieszczęśliwego wypadku… Trudno powiedzieć, kiedy karetka pogotowia dojechała na miejsce przeznaczenia, przez kilkanaście minut „Erki” jeszcze nie było na stadionie. Za to jeszcze podczas meczu żywo pobiegał sobie na boisku czarny pies. Był piękny i na szczęście nie był to „Pies Baskerville’ów”…

 

 

Skrót spotkania:

 

 

 

 

Film ze zdjęciami Pana Dariusza Grochala:

 

 

 

Akcja "Pies" (film Dariusz Grochal)

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




Sponsor I Drużyny




Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni