08.12.2015 (ST)

Komisja Gier Podokręgu Piłki Nożnej Kraków zweryfikowała wynik ćwierćfinałowego meczu Pucharu Polski. Na boisku Garbarnia Kraków wygrała z Cracovią II 3-2, a po weryfikacji walkowerem 3-0, ponieważ w zespole "Pasów" zagrał nieuprawniony zawodnik. Chodzi o bramkarza Adama Wilka, który nie odbył dyskwalifikacji za czerwoną kartkę w poprzednim spotkaniu PP z Lotem Balice (4-1) z 16 września 2015 r.

 

 

ĆWIERĆFINAŁ PUCHARU POLSKI NA SZCZEBLU PODOKRĘGU KRAKÓW

FILM O DWÓCH FABUŁACH Z HAPPY ENDEM DLA "GARBARZY"

 

 Boisko ze sztuczną murawą przy Rydlówce było dziś miejscem dramatycznego meczu rezerw Cracovii (w roli gospodarza) i Garbarni. Stawką był awans do półfinału Pucharu Polski na szczeblu PPN Kraków. Górą byli „Brązowi” i to oni zmierzą się na wyjeździe z Wiślanami Jaśkowice. W drugiej parze Jutrzenka Giebułtów podejmować będzie Hutnika Kraków. Ale to już dopiero na wiosnę..

 

 

 

CRACOVIA II - GARBARNIA 0:3 walkower (na boisku 2:3)

0-1 Marcin Siedlarz 31

1-1 Marcin Szymczak 52

2-1 Marcin Szymczak 59

2-2 Mateusz Pawłowicz 85

2-3 Mariusz Stokłosa 90.

 

Grzegorz Jabłoński oraz Bartosz Pałetko i Jarosław Jaźwiecki (KS Kraków).

 

Szymon Kiebzak, Radosław Kuligowski, Eryk Ceglarz - Radosław Grzesiak, Tomasz Ogar, Damian Drzewiecki, Norbert Piszczek.

Marcin Siedlarz (Garbarnia, 62).

 

 

CRACOVIA II: Adam Wilk - Szymon Słowiak (46 Jacek Jadanowski), Patryk Moskal, Radosław Kuligowski , Mateusz Poznański (46 Marcin Szymczak ), Mateusz Argasiński, Mateusz Krasuski, Mateusz Kotwica (65 Eryk Ceglarz ), Mariusz Panek, Szymon Kiebzak , Beniamin Jeż.

 

GARBARNIA: Damian Drzewiecki (86 Marcin Cabaj) - Damian Szymonik (74 Patryk Serafin), Radosław Grzesiak (69 Norbert Piszczek ), Krzysztof Kalemba, Mateusz Pawłowicz - Marcin Cygnarowicz (58 Mariusz Stokłosa ), Karol Kostrubała, Łukasz Pietras, Tomasz Liput - Marcin Siedlarz , Tomasz Ogar .

 

 

25.11.2015 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 Pierwszą groźną akcję przeprowadziły rezerwy Cracovii, krótko po rozpoczęciu meczu, ale to „Garbarze” bez wątpienia dyktowali warunki w pierwszej połowie dramatycznego spotkania. Głową i nogą strzelał Siedlarz, miał okazję Liput, a formę Wilka przetestował uderzeniem z dystansu Pietras.

 

Równo po dwóch kwadransach „Brązowi” objęli prowadzenie. Akcja była przedniej jakości, w decydującym stadium Szymonik wyłożył piłkę Siedlarzowi, który huknął pod poprzeczkę. „Pasy” odpowiedziały złożeniem groźnej wizyty na przedpolu Drzewieckiego, Szymonik wślizgiem uratował sytuację. Drzewiecki następnie poradził sobie ze strzałem głową Argasińskiego, zaś w tzw. międzyczasie - po ucieczce Pietrasa prawą flanką - Wilk wyłapał piłkę po „główce” Siedlarza.

 

Gra Garbarni w tej fazie meczu mogła przypaść do gustu. Piłką operowano sprawnie, dużo było gry kombinacyjnej, wypracowano kilka okazji. Po wznowieniu meczu okazało się jednak, że wyraźnie słabsza do pauzy Cracovia potrafiła diametralnie zmienić dotychczasowy układ. „Pasy” przejęły inicjatywę, a na dodatek zdobyły dwie bramki. Obie po efektownych zagraniach, w roli podwójnego egzekutora wystąpił rezerwowy Szymczak. Za pierwszym razem wieńcząc składną akcję kolegów, a niespełna dziesięć minut później pokonując Drzewieckiego na raty.

 

Jeszcze przy stanie 0-1 Cygnarowicz sfinalizował przyziemnym strzałem interesującą kombinację Pawłowicza z Siedlarzem. Z kolei przy stanie 1-1 z ostrego kąta uderzał z wolnego Kalemba i Wilkowi przyszła w sukurs poprzeczka. Natomiast już przy stanie 2-1, krótko po ustrzeleniu dubletu przez Szymczaka, „Garbarze” ponieśli następną stratę. W przepychance bodaj z Krasuskim Siedlarzowi puściły nerwy i zobaczył czerwoną kartkę.

 

Pomimo osłabienia liczebnego „Garbarze” wzięli sprawy w swoje ręce (a raczej nogi…). Wilk obronił wolnego Kalemby, sparował piłkę po strzale Stokłosy (dobitka Liputa była za wysoka) i nie dał się zaskoczyć po kolejnym wykonaniu przez Kalembę stałego fragmentu gry. Cracovia wprawdzie oddała inicjatywę, ale w 82. minucie niewątpliwie powinna uciąć rozmowę. Po błyskawicznej kontrakcji oko w oko z Drzewieckim znalazło się aż dwóch graczy „Pasów”. Wyrok wydawał się nieuchronny, ale desperacko wracający na przedpole Ogar naprawił swój błąd sprzed kilku sekund, a reszty dokonał brawurową interwencją Drzewiecki.

 

No i za chwilę przypomniała się stara piłkarska prawda. Ta o zmarnowanych okazjach i karze… W 85. minucie na przedpolu Cracovii powstało duże zamieszanie z udziałem Ogara, Serafina i Liputa, w końcu w najważniejszej roli wystąpił Pawłowicz, z kilku metrów trafiając przyziemnym strzałem do siatki. Zaś pięć minut później Liput wycofał piłkę do Stokłosy, a ten nie zmarnował szansy na wagę awansu.

 

Chwilę wcześniej trener Mirosław Hajdo dokonał zmiany w bramce, zastępując Drzewieckiego Cabajem. Ewidentnie była to przymiarka do serii rzutów karnych. Ale nie było takiej potrzeby, „Stoki” widać spieszył się do domu.

 

Garbarnia zatem udanie kończy jesień, w której zdecydowanie więcej było okazji do satysfakcji niż do narzekań. Również w aspekcie walorów mentalnych, które dziś miały pierwszorzędne znaczenie. Pokazać siłę, kiedy nie idzie… Wygrać pozornie przegraną sprawę… Pokazać charakter…

 

O to chodzi.

 

Zdjęcia Pana Dariusza Grochala na portalu:

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni