II LIGA

POGROM W BRZESKU

 

 

OKOCIMSKI - GARBARNIA 5:0 (2:0)

 1-0 Tomasz Ogar (1'), 2-0 Paweł Smółka (41'), 3-0 Paweł Smółka (67' karny),  4-0 Wojciech Wojcieszyński (75'), 5-0 Paweł Smółka (82').

 

Michał Woś (Zamość).

Wieczorek, Wojcieszyński - Piszczek, Iwan.

 

OKOCIMSKI: Kozioł, Wieczorek (87' Oświęcimka), Cegliński, Jacek, Wawryka - Baliga, Wojcieszyński , Pyciak (83' Szymonik), Krzak (68' Łytwyniuk) - Ogar , Smółka (85' Trznadel).

 

 GARBARNIA: Żylski - Stokłosa, Piszczek , Pluta, Byrski - Sepioł (63' Barabasz), Iwan , Siedlarz, Fedoruk (46' Rado) - Leszczak (72' Kalicki), Praciak (46' Chodźko).

 



Jedna z nielicznych okazji Garbarni pod bramką Piwoszy: z lewej Marcin Siedlarz.


13.05.2012
Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 Przed meczem odbyła się miła uroczystość. Okolicznościowe puchary dla drużyny, która w znakomitym stylu awansowała do I ligi, wręczali: przedstawiciele władz MZPN, prezes - red. Ryszard Niemiec oraz wiceprezes - Jerzy Kowalski, prezes Tarnowskiego OZPN - Zbigniew Jurkiewicz oraz prezes PPN Brzesko - Mirosław Nieć. Na ręce sternika Okocimskiego, Czesława Kwaśniaka, gratulowano sukcesu, który można potraktować być może nawet jako ewenement w skali światowej. Trudny i długi sezon dobiega końca, a konto porażek podopiecznych Krzysztofa Łętochy pozostaje nieskazitelnie czyste. Jeśli nic się nie zmieni, oby, przyjdzie pora na postawienie intrygującej kwestii: ileż takich sytuacji zdarzyło się w historii futbolu?

 

O podtrzymanie świątecznego nastroju w Brzesku błyskawicznie zadbał Ogar. Nadzwyczaj łatwo ograł na lewym skrzydle Stokłosę i korzystając z szeroko otwartej drogi do bramki Żylskiego spokojnie splasował piłkę w przeciwległym rogu. To zwiastowało dla Garbarni doprawdy ciężkie chwile, ale ledwie cztery minuty później powinno być 1-1. Marcin Siedlarz rzucił prostopadłe podanie do Praciaka, ten w idealnej sytuacji strzelił obok daleko wybiegającego Kozioła. Lecz przy okazji również tuż obok zewnętrznej strony słupka.

 

Okocimski niemal natychmiast sięgnął po następne argumenty. Po „główce” Wojcieszyńskiego Żylski sparował piłkę na korner. Strzał Krzaka obronił jej bramkarz, a Garbarnia bardzo szczęśliwie przeżyła bombardowanie jej bramki. W dogodnym położeniu znalazł się Wieczorek, ale zwlekał z podjęciem decyzji o strzale. W 27. minucie żółtą kartką został ukarany Piszczek i powinien ją odesłać listem poleconym do Pluty. Piszczek bowiem zastawił ciałem piłkę od Smółki i czekał na wsparcie kolegi. Skoro jednak tej pomocy zabrakło, ratował się faulem. Symptomatyczny obrazek, definiujący jednoznacznie jak niewiele do zaoferowania mieli dziś „Brązowi”...

 

Cała relacja:

 

Zdjęcia z meczu:

 

Skrót filmowy

 

 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali