.

Zemsta niewykorzystanych sytuacji

LICZY SIĘ TYLKO TO, CO W SIECI

TERMALICA BRUK-BET Nieciecza - GARBARNIA 3:1 (0:0)
 0-1 Kaczor 59, 1-1 K. Wrzosek 66, 2-1 Janeczek 80, 3-1 Surman 90+3.

 

Sebastian Wiśniowski oraz Łukasz Giemza i Tomasz Sacha (Tarnów).

K. Wróbel, Ślęczka - Ropek, Kulanica.

 

 TERMALICA BRUK-BET: Sołtys - Wódka, Janeczek , Michalczyk, Guzik (46 Cierlik), K. Wrzosek , K. Wróbel (75 Kogut), Surman , Fornal (46 F. Wróbel), Ślęczka (81 Kuliszewski), A. Wrzosek.

 

GARBARNIA: Zawartka - Rojek, Ropek , Kopeć, Krajewski (70 Śwituszak), Kaczor , Kalicki, Barabasz (55 Dolczak), Kulanica , Marut, Homoncik (72 Mucha).

 

Piotr Kaczor zdobył jedynego gola dla Garbarni w tym spotkaniu.

 

2.09.2012 (JC)

 Ciekawe, że po obu stronach trenerskiej barykady spotkali się dwaj byli zawodnicy Garbarni: Waldemar Dzierżanowski (gospodarze) i Robert Włodarz (goście). Do pauzy znacznie lepiej prezentowali się młodzi „Garbarze”. Dwie okazje w najbliższej odległości od bramki Niecieczy mieli Marut i Homoncik. Ponadto właśnie Homoncik przelobował Sołtysa, lecz trafił w słupek. Gospodarze w tej fazie meczu oddali zaledwie jeden celny strzał.

 

Po przerwie było już zdecydowanie inaczej. „Brązowi” objęli prowadzenie po ładnej akcji z udziałem Kulanicy, piłki zagranej przez niego z lewego skrzydła wprawdzie nie sięgnął Homoncik, lecz we właściwym miejscu znalazł się Kaczor. Termalica odpowiedziała w kapitalny sposób, choć jednocześnie był to jej pierwszy celny strzał po zmianie stron. Oddał go K. Wrzosek, który z 30 metrów trafił w górny róg bramki Zawartki.

 

Od tego momentu zaczęła się wymiana ciosów. Lepiej wyszli z niej miejscowi. W 79. minucie powstało pod bramką Zawartki duże zamieszanie. Jeszcze bez konsekwencji, ale chwilę później (po centrze z wolnego) ze swego słusznego wzrostu skorzystał najwyższy na boisku Janeczek. W 86. minucie Dolczak kropnął zza pola karnego, interwencja Sołtysa była przedniej klasy. Bramkarz Termaliki sparował piłkę na korner. Już w przedłużonym czasie gry Nieciecza skontrowała skutecznie, Surman wykorzystał sytuację z gatunku „sam na sam”.

 

- Garbarnia powinna prowadzić już do przerwy, później było niepomiernie trudniej. Liczyliśmy na więcej, lecz tak w futbolu bywa - skomentował kierownik drużyny Garbarni, Jerzy Wojciechowski.

 

 

Zdjęcia z meczu:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



KIKS TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali