II LIGA

BARDZO WAŻNE PUNKTY GARBARZY

 

GARBARNIA - MOTOR Lublin 2:1 (1:0)

1-0 Marcin Siedlarz 14, 2-0 Mateusz Broź 50, 2-1 Dawid Ptaszyński 66.

 

(bez zarzutu) Rafał Sawicki oraz Sylwester Rolek i Mariusz Koper.

Arbiter techniczny: Mariusz Antosz (wszyscy Tarnobrzeg).

Delegat PZPN: Jerzy Broński (Szczecin).

 

Piotr Klepczarek (Motor).

 

GARBARNIA: Robert Widawski - Arkadiusz Ryś, Gjentijan Haxhijaj, Marcin Pluta, Paweł Byrski - Tomasz Kalicki (77 Grzegorz Talaga), Piotr Wajda (83 Hassan Abdalla), Tomasz Metz, Marcin Siedlarz - Mateusz Broź , Łukasz Cichy (64 Ifeanyi Nwachukwu).

 

 MOTOR: Mateusz Oszust - Damian Falisiewicz, Jakub Kosiarczyk (77 Kacper Horodeński), Piotr Karwan, Grzegorz Bronowicki, Vincent Kayizzi (46  Piotr Klepczarek ), Dawid Ptaszyński , Damian Kądzior (80 Kamil Wolski), Michał Ciarkowski, Ivan Jovanović, Artur Węska (46 Ihor Mihalevskyy).

 

 

18.05.2013 Jerzy Cierpiatka:

 Po bardzo emocjonującym meczu krakowska Garbarnia pokonała lubelski Motor 2-1. Dobrze prezentujący się w ostatnich spotkaniach Brązowi uczynili kolejny krok ku zachowaniu drugoligowego statusu. Garbarze wzięli udany rewanż za jesienną porażkę 0-3.

 

 Przed meczem uczczono minutą ciszy pamięć niedawno zmarłych dwóch Postaci, wielce zasłużonych dla RKS Garbarnia: wieloletniego prezesa klubu - Stefana Dąsala oraz przedwojennego reprezentanta kraju w piłce ręcznej - Marka Bahra.

 

W 8. minucie Węska ładnie uderzył z dystansu, interwencja Widawskiego była przedniej klasy. Odpowiedział przyziemnym strzałem Broź, również Oszust nie dał się zaskoczyć. Pod bramką Garbarni zrobiło się groźnie za sprawą Kądziora, ale to Siedlarz nieuchronnie otworzył wynik dla gospodarzy. Asystował w tej akcji Broź.

 

W 27. minucie Broź przeprowadził ciekawą kombinację z Siedlarzem, Cichy wywrócił się w polu karnym. Motor zyskał przewagę optyczną i zaatakował bramkę Widawskiego. Konkretnie uczynił to Kayizzi, a po kornerze groźnie, choć odrobinę za wysoko „główkował” bodaj Ptaszyński. „Garbarze” wprawdzie częściej przebywali na własnej połowie, ale bardzo dobrze grający Ryś złożył dwie wizyty pod przeciwną bramką. To samo dwukrotnie zrobił Cichy.

 

Prowadzący Motor Piotr Delmanowicz dokonał w przerwie dwóch zmian. Niebawem jednak straty gości zostały podwojone. Akcję bramkową zainicjował Broź, który mądrze zagrał poprzecznie do Kalickiego i wyszedł na czystą pozycję. Bezapelacyjnie ją wykorzystał. Ale kluczowe znaczenie miało w tej sytuacji kapitalne podanie Kalickiego. Idealne pod względem miejsca zaadresowania piłki oraz tempa, w jakim zostało to zrobione.

 

Chwilę później tuż nad poprzeczką „główkował” Cichy. Po ciekawie rozegranym przez Wajdę rzucie wolnym nie sięgnął piłki Siedlarz. W 58. minucie Cichy spóźnił podanie do idealnie ustawionego Siedlarza. Motor odpowiedział niebezpiecznie. Z kolei, po centrze Kalickiego, strzał Siedlarza został w ostatniej chwili zablokowany. A po następnym podaniu Kalickiego obok słupka uderzył Cichy.

 

 W 66. minucie Motor zmniejszył dystans. Z wolnego dośrodkował Kądzior, po zgraniu piłki głową przez któregoś z kolegów Ptaszyński również głową posłał piłkę do siatki. Natychmiastowa odpowiedź Garbarni byłaby porażająca, gdyby Siedlarz nie trafił w słupek. Motor wywalczył rzut wolny, Klepczarek uderzył nad poprzeczką.

 

W akcji Nwachukwu z Siedlarzem zabrakło tzw. ostatniego podania do Brozia. W 87. minucie „zakotłowało” się na przedpolu Widawskiego. Szalenie aktywny Broź przeprowadził piękny rajd zakończony minimalnie za wysokim strzałem. W następnej kontrze Garbarni aktywnie uczestniczył Talaga, ale Siedlarz nie zaskoczył Oszusta. Krótko przed końcowym gwizdkiem obok słupka strzelił Abdalla.

 

Na tle swych niektórych poprzedników z gwizdkiem świetnie zaprezentował się arbiter Rafał Sawicki. Okazuje się, że do wzorowego prowadzenia zawodów wcale nie potrzeba co chwila sięgać po kartki… Motor postawił w Krakowie trudne warunki. I zapewne wróciłby z punktami do Lublina, gdyby zderzył się z Garbarnią kilka kolejek wstecz. Ale teraz Garbarnia, ta pod wodzą Roberta Orłowskiego, jest całkiem inna. Uporządkowana w bramce i grze obronnej, obecna w środkowej strefie, groźna pod bramką przeciwnika, choć wciąż nie umiejąca stawiać kropki nad „i”.

 

Tak czy inaczej nie ulega kwestii, że maj jest ładny. W całkowitej opozycji do paskudnego kwietnia.

 

 

Zapis relacji on-line:

 

Konferencja prasowa i fragmenty spotkania Garca TV:

 

 

Zdjęcia Urszuli Rymarczyk:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cała fotogaleria:

 

 



Galerie zdjęć





KIBICÓW  wspiera




Magillo



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport

 
LifeSport

 
Scena Kraków