II LIGA

PIERWSZE PUNKTY LEGIONOVII

ROZCZAROWANIE NA RYDLÓWCE

 

     

 

GARBARNIA - LEGIONOVIA Legionowo 1:2 (1:0)

1-0 Wojciech Wojcieszyński 45+1

1-1 Mateusz Żebrowski 56

1-2 Mateusz Żebrowski 73.

Jacek Lis (Śląski ZPN) oraz Marcin Kasprzyk (Śląski ZPN) i Katarzyna Wójs (Podkarpacki ZPN).

Arbiter techniczny: Leszek Lewandowski (Śląski ZPN).

Krzysztof Kalemba, Łukasz Pietras - Konrad Trzmiel, Mateusz Wajdzik.

 

Delegat PZPN: Andrzej Ryng (Opolski ZPN).

Obserwator PZPN: Stanisław Brożek (Małopolski ZPN).

 

GARBARNIA: Marcin Cabaj - Michał Mistrzyk, Arkadiusz Garzeł, Krzysztof Kalemba , Rafał Górecki (59 Damian Nieśmiałowski) - Filip Wójcik, Łukasz Pietras , Marek Masiuda (72 Karol Kostrubała), Serhii Krykun -
Wojciech Wojcieszyński , Patryk Serafin (46 Tomasz Ogar).

 

LEGIONOVIA: Dominik Pusek - Tomasz Wojcinowicz, Mateusz Zając, Grzegorz Mazurek (46 Konrad Zaklika), Mateusz Kwiatkowski (87 Mateusz Wajdzik ), Patryk Koziara, Mikołaj Grzelak, Oleksiy Klak (61 Guram Lukava), Wojciech Kalinowski (82 Przemysław Rybkiewicz), Konrad Trzmiel , Mateusz Żebrowski .

 

Z prawej strony Wojciech Wojcieszyński, strzelec gola dla Garbarni.

 

23.08.2017 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 Z uczuciem nieskrywanego zawodu przyjęto ostatni gwizdek meczu Garbarni z Legionovią (1:2). Z planów o sukcesie wyszły nici, co gorsza nie udało się uratować choćby remisu. A przecież zupełnie co innego zwiastował piękny epilog pierwszej połowy.

 

Oczywiste, że zupełnie inne nastroje panowały w obozie rywali. Legionovia po serii czterech porażek przystąpiła do usuwania skutków ligowego falstartu.

 

Na L4 pozostaje kontuzjowany w Katowicach Siedlarz. Niezależnie od tego trener Mirosław Hajdo dokonał kilku zmian w podstawowym składzie. Zaczęło się od soczystego, aczkolwiek za wysokiego strzału Kwiatkowskiego. Chwilę później obok celu uderzył Klak. Później konkretnie przymierzył Kalinowski, Cabaj był na posterunku. To były jasne sygnały, że Legionovia potrafi być groźna.

 

Tego przekonania nie zmieniła w tzw. międzyczasie sytuacja z 13. minuty. Wójcik dośrodkował z prawej flanki, nadbiegający Pietras zdołał tylko musnąć piłkę głową w odległości kilku metrów od bramki Puska. Ten odetchnął z ulgą.

 

Za chwilę golkiper Legionovii wyłapał piłkę po uderzeniu Kalemby z wolnego. Ale największe zagrożenie powstało, gdy Wojcieszyński prostopadłe zagrał do Wójcika, ten „nawinął” obrońcę i oddał strzał, który został zablokowany. Post factum można było dyskutować, czy podanie do partnera nie byłoby optymalną opcją.

 

Po dwóch kwadransach solidnie „zakotłowało” się na przedpolu Cabaja. W rewanżu, będącego konsekwencją sfaulowania Pietrasa, Kalemba huknął z wolnego. Pusek nie chciał ryzykować, wybierając wypiąstkowanie piłki nad poprzeczkę.

 

Po zagraniu Kalinowskiego wzdłuż bramki niebezpieczeństwo zażegnał Cabaj. Kalinowski raz jeszcze stanął przed szansą, a za chwilę zmienił się wynik. W pierwszej minucie doliczonego czasu gry „Garbarze” przeprowadzili kapitalną akcję. Centrował Mistrzyk, zgrywał piłkę Krykun, reszty bezapelacyjnie dokonał Wojcieszyński. 1:0, a byłoby jeszcze lepiej, gdyby po zamieszaniu podbramkowym Krykun nie uderzył ponad celem.

 

W 56. minucie doszło do wyrównania. Z lewej strony doskonałą asystą popisał się Kalinowski, nadbiegający Żebrowski łatwo postawił kropkę nad „i”. Dziecinnie łatwo, skoro był zupełnie pozbawiony opieki… Chwilę później Krykun wypalił w poprzeczkę, ale i tak był na ofsajdzie. Wojcieszyński spróbował tzw. podania do Ogara, ten został uprzedzony.

 

Legionovia stanęła przed szansą po kornerze. Mistrzyk oddał ładny strzał, jednak trochę niecelny. W 72. minucie stało się bardzo prawdopodobne, że królem polowania zostanie Żebrowski. Zwieńczył on składną akcję gości, sam strzał blisko prawego słupka bramki Cabaja też był niczego sobie.

 

Garbarnia chciała uratować remis. Po centrze Wojcieszyńskiego z wolnego „główkował” Garzeł, Pusek nie dał się zaskoczyć. Podobnie nie odniosło skutku zagranie w „uliczkę” do Wojcieszyńskiego, którego szarża została powstrzymana w ostatnim momencie.

 

Strata trzech punktów musi boleć. Zwłaszcza, że nie udało się odzyskać choćby minimum. W sobotę wyjazd do Rybnika.

 

Niebawem skrót spotkania.

 

Zdjęcia Pawła Zapióra:

 

 

Zdjęcia Urszuli Rymarczyk:

 

 

Zapis relacji on-line na portalu:

 

 

Czytaj także:

 

>>>4 kolejka: Rozwój Katowice - Garbarnia 1:1 (0:0) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

>>>3 kolejka: Garbarnia - Siarka Tarnobrzeg 3:1 (1:0) - zdjęcia, skrót TVP Kraków 3<<<

 

>>>2 kolejka: GKS Bełchatów - Garbarnia 3:1 (2:1) - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>1 kolejka: Radomiak Radom - Garbarnia 1:0 (0:0) - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>Karnety i bilety na mecze Garbarni w rundzie jesiennej sezonu 2017/18<<<

 

>>>Rydlówka z drugoligową licencją<<<

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni