ROZMOWA Z JAKUBEM GÓRECKIM

"WIERZĘ W UTRZYMANIE GARBARNI".

 

18.09.2013 (AB)

Na trzy dni przed spotkaniem Garbarni z Olimpią Zambrów poprosiliśmy o rozmowę Jakuba Góreckiego, pomocnika, który zasilił szeregi Młodych Lwów przed bieżącym sezonem. Kuba jak na razie jest zdobywcą trzech z pięciu goli zdobytych przez Brązowych w II Lidze.
Zapraszamy do lektury.

 

 

Jakub Górecki

Pozycja na boisku: pomocnik.

 Data i miejsce urodzenia: 05.09.1989 Myślenice.

 Poprzednie kluby: Dalin Myślenice, Stal Rzeszów.

W Garbarni: od czerwca 2013.

Liczba występów w zespole Młodych Lwów: II Liga: 8, Puchar Polski: 2.

Gole dla Brązowych w II Lidze: 3.

 

 - W Garbarni jesteś od początku tego sezonu, szybko się zadomowiłeś? Jak postrzegałeś Garbarnię przed przyjściem do niej i czy coś Cię zaskoczyło już po samym wejściu do klubu?

 

- Myślę, ze szybko udało mi sie zadomowić w nowym klubie, niektórych zawodników znalem juz wcześniej, jak choćby Marcina Plutę i Gjentijana Haxhijaja z kadry Małopolski, poza tym przed przyjściem na pierwszy trening spodziewałem się dobrej atmosfery, z której znana była szatnia Garbarni. I nie zawiodłem się.

 

- Urodziłeś się w Myślenicach, większość swojej kariery spędziłeś w Dalinie.  Tam gra obecnie Twój brat bliźniak Michał. Później obaj byliście zawodnikami Stali Rzeszów. Nie wolałbyś grać z nim w jednym klubie?

 

- Po raz pierwszy gramy osobno wiec jest to coś nowego, ale jesteśmy juz dorośli i nie musimy być wszędzie razem. Zawsze mi sie z nim dobrze grało, jest zawodnikiem szybkim i niezłym technicznie, myślę ze mógłby pomoc drużynie, ale tak się złożyło, ze gra w innym zespole i nie ma co gdybać.

 

- Nie jesteś napastnikiem, a jednak to Ty masz na koncie trzy z pięciu zdobytych przez Garbarnię  - jak na razie - goli w drugiej lidze. Skąd taki instynkt strzelecki? W genach? Dużo strzelałeś goli w swojej karierze?

 

- Nie, nigdy nie strzelałem dużo, cieszę sie ze udało mi sie zdobyć juz trzy bramki. Mam nadzieję ze będzie ich więcej I że będą przekładać się na punkty dla Garbarni. Nie jestem napastnikiem, ale za każdym razem gdy strzelałem gola byłem akurat przesunięty do ataku i korzystałem z dobrych podań kolegów.

 

- Garbarnia od pierwszego spotkania pucharowego w Wikielcu do ostatnio rozegranego w Legionowie sporo się zmieniła personalnie. Zespół jest teraz mocniejszy?

 

- Przede wszystkim kadra w porównaniu do zeszłego sezonu została mocno zmieniona i mam wrażenie ze potrzebowaliśmy dużo czasu by się wzajemnie poznać i stworzyć drużynę, która walczy o każdą piłkę na boisku i stąd tez taki slaby początek sezonu. Jestem pewien ze stać nas na dużo więcej i z każdym meczem będziemy mocniejsi.

 

 - Wierzyłeś w zwycięstwo w Legionowie? Jechaliście tam tylko z jednym punktem, z sześcioma porażkami i remisem na koncie. Ciężko się podnieść, gdy od początku nic nie idzie?

 

- Gdy sie juz dostanie parę mocnych ciosów to bardzo ciężko, można stracić wiarę we własne możliwości, dlatego bardzo ważny był ten pierwszy remis ze Zniczem, przełamanie złej passy. Do Legionowa jechaliśmy juz podbudowani, z wiarą i nastawieniem na walkę, na tyle zmotywowani, ze nawet szybko stracony gol nie załamał nas i zaczęliśmy grac coraz lepiej i w końcu wygraliśmy.

 

- Czy dobre wieści o przystąpieniu klubu do spółki i perspektywach budowy nowego obiektu, mają wpływ na atmosferę w szatni?

 

- Zdecydowanie tak. Akurat wieści o powstaniu spółki zbiegły sie z poprawą naszej gry i wyników wiec tym bardziej wpłynęło to dobrze na nasze głowy. Cieszy przede wszystkim perspektywa stabilności finansowej, czego nie mogę powiedzieć o moim poprzednim klubie, gdzie zalęgłości sięgały kilku miesięcy. Przed Garbarnią rysują się naprawdę ciekawe perspektywy.

 

- Ten sezon jest bardzo ciężki, spadek dotknie połowy drużyn w tabeli drugiej ligi. Wierzysz w to, że Garbarnia jest w stanie się utrzymać?

 

- Wierzę. Nawet mimo tak słabego początku wierzę,  że możemy nawiązać walkę o utrzymanie. To pokazały dwa ostatnie mecze. Najważniejsze aby w każdym meczu być odpowiedzialnym i skoncentrowanym na celu. Jeśli uda nam się do końca rundy zbliżyć do środka tabeli, to na wiosnę wszystko się może zdarzyć.

 

- Który z trenerów w Twojej przygodzie z piłką miał największy wpływ na rozwój Twojej kariery?

 

- Na pewno pierwszym takim trenerem był Antoni Dudzik w trampkarzach, który bardzo duży nacisk kładł na wyszkolenie techniczne i któremu dużo w tym elemencie zawdzięczam. W piłce seniorskiej są to obecny trener Robert Orłowski, który postawił na mnie w Dalinie, kiedy byłem jeszcze młodzieżowcem i dał mi też szansę w Garbarni, mimo tego, że miałem półtoraroczną przerwę w grze spowodowaną problemami z kolanem. Drugim trenerem jest Robert Kasperczyk z którym miałem przyjemność pracować tylko przez trzy miesiące w Stali Rzeszów, ale przez ten czas bardzo dużo się nauczyłem jeśli chodzi o taktykę, sposób poruszania się po boisku. No i jakość treningu była bardzo duża.

 

- Którego z piłkarzy lubisz oglądać w grze? Czy jest jakiś zawodnik, na którym się wzorujesz, którego podziwiasz?

 

- Kiedyś Żurawski i Frankowski, wiele razy miałem okazję oglądać ich grę na żywo, a poza tym moimi idolami byli Zidane, Gerrard i Lampard. Dziś bardzo podoba mi się gra piłkarzy, którzy mają swój unikalny styl, przede wszystkim są to van Persie i Arjen Robben, lubię tez oglądać szczególnie w Borussii grę Roberta Lewandowskiego. Nie mam jednego konkretnego piłkarza na którym się wzoruję, raczej zwracam uwagę na konkretne zachowania i rozwiązania piłkarzy w czasie meczu.

 

- Co robi Jakub Górecki poza futbolem?

 

 - Od października wracam na studia. Mam już licencjat ze stosunków międzynarodowych, teraz będę studiował administracje publiczną i gospodarkę na Uniwersytecie Ekonomicznym na studiach II stopnia. Poza tym interesuje sie sportem, lubię czytać książki, przed kontuzją jeździłem też na nartach.

 

- Jak zaprosiłbyś kibiców na najbliższe spotkanie Brązowych z Olimpią Zambrów? Po zwycięstwie w Legionowie presja na wynik jest większa?

 

- Nie ma presji na wynik, raczej wiara we własne umiejętności i w to, że możemy wygrać. Kibiców zapraszam na pierwsze zwycięstwo Garbarni w meczu u siebie!

 

- Strzelisz gola w sobotę?

 

- Byłoby miło, strzelenie bramki to fantastyczne uczucie, ale bardziej myślę o tym żeby wygrać mecz z Olimpią, to jest najważniejsze dla nas i da nam możliwość złapania kontaktu z innymi drużynami. Mam nadzieję, że w sobotę po meczu będziemy w dobrych humorach.

 

Rozmawiał Artur Bochenek.

 

 



Galerie zdjęć





Alternatywny adres serwisu






Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV



Moje Miasto Kraków



Brązowo Biali