ZWYCIĘSKA PREMIERA WIOSNY NA RYDLÓWCE

KTO ZROZUMIE KOBIETĘ?

 

 

GARBARNIA - KORONA II Kielce 2:1 (1:0)

1-0 Marek Masiuda 45

2-0 Tomasz Ogar 75

2-1 Michał Przybyła 87.

Angelika Kuryło oraz Mariusz Stolarz i Dominik Jurkiewicz (Brzesko).

Adrian Bednarski (Korona II).

 

GARBARNIA: Damian Drzewiecki – Norbert Piszczek (65. Damian Szymonik), Krzysztof Kalemba, Tomasz Baliga, Mateusz Pawłowicz – Marek Masiuda , Karol Kostrubała, Tomasz Liput (77. Jakub Górecki), Piotr Ferens (86. Piotr Kaczor) – Marcin Siedlarz, Michał Górecki (65. Tomasz Ogar ).

 

KORONA II: Mateusz Mazur – Mateusz Zawadzki, Michał Wrześniewski, Adrian Bednarski (46. Krzysztof Kiercz), Boliguibya Ouattara – Michał Stachura, Radosław Szmalec, Hubert Mularczyk, Piotr Paprocki (69. Bartosz Kwiecień), Kamil Matulka (46. Łukasz Sierpina) – Hubert Laskowski (62. Michał Przybyła ).

 

W środku Marek Masiuda, zdobywca fantastycznego gola na 1-0 dla Młodych Lwów.

 

 

14.03.2015 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 Po szalenie emocjonującym meczu piłkarze Garbarni wygrali w premierze rundy wiosennej z rezerwami Korony Kielce 2:1. Dzisiejsze widowisko było przedniej klasy i trzymało w napięciu do ostatnich sekund.

 

 Bezpardonowa walka toczyła się od pierwszego gwizdka, imponowało przygotowanie fizyczne obu drużyn. W Garbarni rzucała się w oczy zwłaszcza współpraca na prawej flance, gdzie nader aktywnemu Piszczkowi wielekroć szedł w sukurs Liput. Ale największe zagrożenie dla bramki Mazura stwarzały uderzenia z dystansu. Pierwszy podjął taką próbę Kostrubała, po nim Kalemba i były to próby niewątpliwie udane, choć bez upragnionego epilogu. Z kolei na lepsze zakończenie akcji powinien pokusić się Liput, ale uderzył nad poprzeczką.

 

Inaczej było tuż przed zarządzeniem przerwy. Rozgrywający przez cały mecz popisową partię Masiuda oddał kapitalny strzał z dystansu i Mazur skapitulował. Świetne były w tym zdarzeniu dwa momenty: pomysł i perfekcyjne wykonanie.

 

Kielczanie wprawdzie nie stworzyli do pauzy jakiejś szczególnie dogodnej sytuacji, lecz i tak stawiali bardzo twarde warunki (dosłownie…). Było jasne, że Korona nie wywiesi białej flagi, o czym zresztą świadczyło dokonanie aż dwóch zmian jeszcze przed wznowieniem meczu. Lecz to Mazur musiał zdrowo uwijać się, gdy wybronił zaskakujący strzał Piszczka z ostrego kąta.

 

 Zażarta walka toczyła się na znakomicie przygotowanej murawie non stop. W 74. minucie, po szarży bardzo walecznego Siedlarza, Ouattara omal strzelił „samobója”, ale piłka przeszła tuż obok słupka. Kilkadziesiąt sekund później Garbarnia odskoczyła na dwubramkowy dystans. Ogar, który dał optymalną zmianę, uderzył precyzyjnie z woleja i piłka wpadła do siatki. Znów piękny gol…

 

Właśnie Ogar mógłby w 85. minucie definitywnie przesądzić o losach spotkania, gdyby tylko mu na to pozwolono. Rozpędzony napastnik Garbarni mijał Mazura i wtedy - blisko przed pustą bramką - został sfaulowany przez golkipera Korony.

 

Przewinienie było z gatunku ewidentnych, epilog też wydawał się być nieuchronny. To znaczy czerwona kartka dla winowajcy oraz podyktowanie „jedenastki” na korzyść krakowian. Nic z tych rzeczy, bo gwizdek nie rozległ się a gra nie została przerwana. „Kto zrozumie kobietę?” - ktoś na trybunach zacytował klasyka i była to bez wątpienia najbardziej delikatna forma wyrażenia protestu.

 

Chwilę później Przybyła skrzętnie skorzystał z błędu i zamiast bardzo prawdopodobnego wyniku 3:0 nagle zrobiło się skromne 2:1. W tych ostatnich minutach to jednak „Garbarze” byli zdecydowanie bliżsi przybicia pieczęci, niż Korona II zdobycia wyrównania. Najpierw Ogar intuicyjnie pognał za piłką uderzoną przez Kalembę i mimo bardzo trudnego położenia pierwszorzędnie ulokował futbolówkę w siatce. Wznowienia gry od środka jednak nie było, bo został orzeczony bardzo, ale to bardzo wątpliwy ofsajd. Kiedy zaś z kolei obsłużył Ogar idealnym podaniem Siedlarza, ten po oczyszczeniu sobie przedpola przestrzelił z 12 metrów.

 

Konkludując: pasjonujący spektakl na Rydlówce, z jak najbardziej zasłużoną premią dla całej prowadzonej przez Mirosława Hajdę drużyny Garbarni,  Bo tyrał każdy, rywale zresztą też.

 

 

Skrót spotkania i konferencja prasowa:

 

 

==============================================================

 

Zapis relacji on-line Adama Delimata::

 

 

Zdjęcia Anny Kuś i Urszuli Rymarczyk:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cały album Ani:

 

 

Cały album Uli:

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni