III LIGA

GARBARZY OKLASKIWAŁ ...MINISTER

 

 

 

GARBARNIA - KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1 (3:0)

1-0 Marcin Grunt 28 (głową, samobójcza)

2-0 Krzysztof Kalemba 37 (karny)

3-0 Marek Masiuda 41

3-1 Damian Mężyk 82 (głową).

 

Michał Górka oraz Szymon Wiśniowski i Daniel Witek.

Arbiter techniczny: Albert Brudny (wszyscy KS Tarnów).

 

Marcin Siedlarz, Norbert Piszczek - Jakub Kapsa.

 

GARBARNIA: Marcin Cabaj - Norbert Piszczek (87 Damian Szymonik), Krzysztof Kalemba , Radosław Grzesiak, Mateusz Pawłowicz - Mariusz Stokłosa (64 Tomasz Liput), Łukasz Pietras, Marek Masiuda , Piotr Ferens - Marcin Siedlarz (50 Michał Górecki), Patryk Serafin (75 Jakub Wcisło).

 

KSZO: Stanisław Wierzgacz - Michał Stachurski, Klaudiusz Łatkowski, Marcin Grunt (46 Jakub Kapsa ), Tomasz Persona, Kamil Bełczowski (46 Kamil Sołtykiewicz), Mateusz iManowany, Damian Nogaj, Łukasz Jamróz, Paweł Czajkowski (70 Damian Mężyk ), Radosław Mikołajek (76 Kamil Dziadowicz).

 

Krzysztof Kalemba trafił do siatki rywali po raz 7 w tym sezonie.


17.10.2015 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 W dzisiejsze przedpołudnie doszło na Rydlówce do meczu na szczycie trzecioligowej tabeli: Garbarnia Kraków - KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Innymi słowy, wicelider podejmował lidera. Konfrontacja zakończyła się po myśli Garbarni, która jak najbardziej zasłużenie wygrała 3-1.

 

Trzy gole strzelone przed „Brązowych” jeszcze do przerwy bardzo ciekawego meczu oklaskiwał nieoczekiwany gość na Rydlówce. Był nim wiceminister spraw zagranicznych, Rafał Trzaskowski. Dawno temu urokliwe mecze na starym Ludwinowie z zainteresowaniem oglądał ojciec, Andrzej Trzaskowski. Kto choćby trochę interesuje się muzyką synkopowaną ten doskonale wie, że był to gigant polskiego jazzu. Postać, którą trzeba ustawiać w tym samym szeregu „Hall of Fame” co Krzysztof „Komeda” Trzciński, Jerzy „Duduś” Matuszkiewicz czy Jan „Ptaszyn” Wróblewski... Kto mógł wiedzieć, że Andrzej Trzaskowski był kibicem właśnie Garbarni?!

 

W zeszłym sezonie Garbarnia długo prowadziła w Ostrowcu, ale ostatecznie wróciła stamtąd na tarczy (1-2). Wiosenny rewanż przebiegł jednak pod dyktando „Brązowych”. Najpierw trafił do celu Ogar, po nim wpisał się na listę Wcisło. Skończyło się pewnym zwycięstwem Garbarni (2-0).

 

W bieżących rozgrywkach KSZO zazwyczaj księguje komplet punktów. Ulubieńcy Ostrowca wygrali aż dziewięć gier, jedną zremisowali, a tylko w Woli Rzędzińskiej ponieśli porażkę. Przed tygodniem podopieczni trenera Tadeusza Krawca pokonali Poroniec Poronin 2-0, po dublecie ustrzelonym na finiszu przez Nogaja. Garbarnia z kolei musiała stoczyć twardy bój w Andrychowie, wygrywając z miejscowym Beskidem 1-0 (gol Kalemby). Dziś w barwach „Brązowych” zadebiutował uznany bramkarz Marcin Cabaj. I spisał się znakomicie. Zresztą, jak każdy inny piłkarz Garbarni...

 

Niemal przez dwa kwadranse utrzymywał się stan bezbramkowy. Bramce Wierzgacza próbowali zagrozić Serafin (obroniony strzał z bliska), Siedlarz (karambol z defensorem i bramkarzem KSZO) oraz Kalemba (wolny po sfaulowaniu Stokłosy). Również akcje zawiązywane przez KSZO nie odniosły konkretnego skutku. Tak było do 28. minuty.

 

Wówczas fundament pod objęcie prowadzenia przez Garbarnię dał Pietras, z lewej flanki pięknie zacentrował Pawłowicz, zaś Siedlarz oddał strzał głową. Bramka jednak nie zostałaby zdobyta, gdyby nie pechowa interwencja Grunta. To on skierował piłkę głową do własnej siatki.

 

Goście próbowali odzyskać dystans, m. in. za sprawą Czajkowskiego i Nogaja, ale Cabaj był na posterunku. Ponadto zostało przerwane gwizdkiem duże zamieszanie na przedpolu gospodarzy. Garbarnia odpowiedziała za sprawą bardzo aktywnego Piszczka (zresztą to samo odnosi się do całego zespołu). Piszczek mądrze wdarł się w pole karne, gdzie został bezdyskusyjnie sfaulowany przez Czajkowskiego. Piłkę na 11. metrze ustawił Kalemba i znów umiał stanąć na wysokości zadania. To był już 7. gol strzelony przez Kalembę w rundzie jesiennej. I zarazem po raz 5. popisowe wykonanie „jedenastki”.

 

KSZO zmniejszyłby straty, gdyby Persona lepiej wykonał rzut wolny. Za to Garbarnia uderzyła po raz trzeci. Po błyskawicznym kontrataku Ferens przelobował Wierzgacza i piłka prawdopodobnie przekroczyła linię bramkową, ale z powodu złego ustawienia liniowego asystenta nie dało się tego zweryfikować. Nic to…

 

Sekundy później Pietras zagrał poprzecznie do Siedlarza, ten chytrze przepuścił piłkę do nadbiegającego Masiudy. Rozgrywający wyśmienitą partię pomocnik Garbarni uderzył celnie po ziemi, Wierzgacz znów skapitulował. I jeszcze bardzo dobrze radzący sobie w grze kombinacyjnej Serafin puścił w bój Piszczka, którego strzał obronił bramkarz KSZO.

 

Trener Krawiec dokonał w przerwie dwóch zmian, co zwiastowało przejście KSZO do zmasowanej ofensywy. Pierwszy strzał przeszedł nad celem, groźne zamieszanie na przedpolu zostało wyjaśnione, a Cabaj poradził sobie z uderzeniem Mikołajka. Pod przeciwną bramką było bardzo groźnie po kornerze Serafina.

 

W 53. minucie „Garbarze” wyprowadzili wzorcową kontrę, Stokłosa dograł do Góreckiego, ten w finalnym stadium akcji pomylił się nieznacznie. Kilka chwil później Masiuda prostopadle zagrał do Serafina. Znów była „setka”, ale wynik nie uległ zmianie. Mogło to za moment nastąpić w drugą stronę, lecz Czajkowski nie sięgnął piłki podawanej wzdłuż bramki przez Personę.

 

 Cabaj wciąż trzymał fasonem w podbramkowym tłoku. Górecki źle przyjął piłkę, inaczej znalazłby się w sytuacji „sam na sam”. Po wędrowaniu futbolówki jak po sznurku lewą flanką szarżował Ferens, może powinien zachować się w tej sytuacji jak egoista i sam poszukać szczęścia?

 

W 77. minucie Nogaj z najbliższej odległości trafił w słupek. Wkrótce dużą okazję zmarnował Mężyk. Za chwilę jednak zrehabilitował się, uprzedzając głową Cabaja. Ten w 85. minucie wybił piłkę na róg, gdy KSZO znów zaatakował groźnie. Równo z upływem regulaminowego czasu gry rykoszet omal zaskoczył Wierzgacza. Z kolei KSZO w min. 90+2 nie mógł fetować drugiego gola, bo kapitalną interwencją spowodował Cabaj, że musiał być odgwizdany dobitkowy ofsajd.

 

Lider tabeli poniósł do pauzy ciężkie straty. Prezentując się zdecydowanie lepiej po przerwie uporczywie dążył do poprawy położenia. I tak było dosłownie do ostatniego gwizdka. Garbarni niby można wytknąć, że mając wyśmienite okazje do goli na 4-0 czy 5-0 wcześniej „nie zabiła” meczu. To bodaj jedyna uwaga krytyczna. Bo za całą resztę trzeba bić Mirosławowi Hajdzie i jego piłkarzom gromkie brawa. Pokazali się ze znakomitej strony, co odnosi się zarówno do elementów stricte piłkarskim jak i cech wolicjonalnych. Jak wicelider o bardzo podrażnionym apetycie. No i padło na KSZO…

 

Zdjęcia Pawła Zapióra:

 

 

Zdjęcia Urszuli Rymarczyk:

 

 

Czytaj także:

 

>>>11 kolejka: Beskid Andrychów - Garbarnia 0:1 (0:0) - zdjęcia, skrót filmowy Garca TV<<<

 

10 kolejka: Garbarnia - Poroniec Poronin 3:0 walkower<<<

 

>>>9 kolejka: Soła Oświęcim - Garbarnia 2:2 (1:0) - zdjęcia, materiał filmowy Garca TV<<<

 

>>>8 kolejka: Garbarnia - Wolania Wola Rzędzińska 4:0 (1:0) - zdjęcia<<<

 

>>>7 kolejka: Łysica Bodzentyn - Garbarnia 1:2 (0:1) - zdjęcia, skrót Garca TV<<<

 

>>>6 kolejka: Garbarnia - Hutnik 1:3 (1:2) - zdjęcia, film<<<

 

>>>5 kolejka: Spartakus Daleszyce - Garbarnia 2:1 (1:1)<<<

 

>>>4 kolejka: Garbarnia - Unia Tarnów 2:1 (2:1) - zdjęcia<<<

 

>>>3 kolejka: Cracovia II - Garbarnia 2:2 - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>2 kolejka III Ligi: Garbarnia - Korona II Kielce 3:1 - zdjęcia<<<

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni