MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW STARSZYCH

 W RYTMIE "ALEKSANDRY"...

 

 

GARBARNIA - SANDECJA Nowy Sącz 4:1 (2:0)

 1-0 Michał Kozik 22 (karny)

2-0 Michał Susuł 37

3-0 Michał Kozik 53

3-1 Konrad Brdej 59 (karny)

4-1 Michał Kozik 86.

 

(bez zarzutu) Robert Marciniak oraz Artur Daniel i Bronisław Mazur (KS Kraków).

Antoni Jaroszyński, Wojciech Waś, Dominik Gaudyn, Damian Paździor - Konrad Kociołek (2x), Dawid Potoniec, Sebastian Ryś.

Konrad Kociołek (Sandecja, 89, za dwie żółte).

 

GARBARNIA: Damian Paździor - Robert Łatka, Adam Tomaszewski, Mateusz Mlostek, Antoni Jaroszyński - Dominik Gaudyn (58 Paweł Pasionek), Wojciech Waś (74 Jan Przybyszewski), Wojciech Głuchaczka (61 Mateusz Ciesielski), Karol Jędrzejczyk (46 Mateusz Przesławski) - Michał Kozik , Michał Susuł (77 Szymon Palczewski).

 

SANDECJA: Konrad Kociołek - Maciej Nowak, Bartłomiej Kołdras, Dawid Potoniec , Bartłomiej Garwol, Jakub Wojtarowicz, Konrad Brdej , Kacper Smoleń, Hubert Maślanka (56 Sebastian Ryś ), Jakub Bukowy, Wiktor Nowak.

 

Przy piłce Michał Kozik - "Ola". Mecz juniorów Garbarni z Sandecją toczony był całkowicie w rytmie "Aleksandry"...

 

Juniorzy Garbarni po ostatnim spotkaniu sezonu 2014/15.

 

14.06.2015 (AB)

W pożegnalnym dla rocznika 1996 spotkaniu juniorów starszych Garbarni z Sandecją wysoko zwyciężyli gospodarze. Młode Lwy z nawiązką zrewanżowały się rywalom za jesienną porażkę na sądeckiej ziemi (1-3), a pierwsze skrzypce w dzisiejszym meczu grał Michał Kozik, przez kolegów z drużyny zwany "Olą".

 

Garbarnia rozpoczęła mecz ostrożnie, doskonale zdając sobie sprawę z siły rywala. Ale też pierwsza miała bramkową sytuację. W 7. minucie po akcji w trójkącie Michał Susuł - Karol Jędrzejczyk - Michał Kozik ten ostatni został w ostatniej chwili uprzedzony w polu karnym przez obronę Sandecji. Za chwilę groźne dośrodkowanie Jakuba Bukowego pewnie przeciął w polu karnym Garbarni jej kapitan, Adam Tomaszewski. Strzałem z dystansu próbował zaskoczyć Damiana Paździora Jakub Wojtarowicz, bramkarz Garbarni bez problemów złapał piłkę. W 12. minucie szarżował w polu karnym gospodarzy Bukowy, skończyło się - po rykoszecie - na bocznej siatce. W 16. minucie strzał Susuła Konrad Kociołek końcami palców wypchnął na poprzeczkę. W 19. minucie po kontrze gospodarzy Kozik zagrał do Susuła, a ten przegrał pojedynek sam na sam z Kociołkiem.

 

W 22. minucie po faulu na Antonim Jaroszyńskim tuż za linią pola karnego arbiter bez wahania podyktował rzut karny. Pewnym wykonawcą jedenastki okazał się Michał Kozik.

 

W 27. minucie Susuł wyłożył piłkę Kozikowi, z którego strzałem poradził sobie bramkarz Sandecji. W rewanżu goście przeprowadzili kontrę zakończoną strzałem jednego z nich, wybitym w porę przez jednego z defensorów Brązowych na rzut rożny.

 

W 37. minucie Karol Jędrzejczyk przeprowadził akcję, której nie powstydziłby się nawet piłkarz Realu Madryt Gareth Bale. W indywidualnym rajdzie na lewym skrzydle przez pół boiska minął z piłką czterech rywali, po czym idealnie dośrodkował  do Susuła, który z najbliższej odległości wpakował piłkę do pustej bramki.

 

W 39. minucie Hubert Maślanka trafił w słupek, a goście w końcówce pierwszej połowy mieli jeszcze dwie okazje. W 43. minucie niegroźny na pozór strzał z dystansu Bartłomieja Garwola sprawił Paździorowi niemałe kłopoty, a za moment bramkarz Młodych Lwów pewnie wyłapał piłkę po uderzeniu Kacpra Smolenia.

 

W 53. minucie Kozik po asyście Jaroszyńskiego i rykoszecie od nogi jednego z obrońców gości podwyższył prowadzenie gospodarzy. W 55. minucie Jaroszyński dośrodkował z rzutu wolnego w pole karne, Kozikowi zabrakło pół kroku do sięgnięcia piłki. W 58. minucie Paździor w dobrym stylu wyłapał zmierzającą w samo okienko futbolówkę po strzale z dystansu Wojtarowicza. Za chwilę jeden z zawodników Garbarni dopuścił się faulu w polu karnym, a "wapno" na gola zamienił Konrad Brdej.

 

W 65. minucie po rzucie wolnym Kozika główkował Mateusz Mlostek, mocno uderzona piłka wylądowała na górnej siatce .W 71. minucie Kozik przedarł się pod pole karne, ale naciskający snajpera Garbarni obrońca Sandecji ułatwił Kociołkowi wyjaśnienie sprawy. W 81. minucie Paweł Pasionek po rajdzie na prawym skrzydle ograł obrońcę i wystawił piłkę Mateuszowi Ciesielskiemu, ten jednak posłał ją bardzo wysoko ponad bramką. W 83. minucie po zagraniu wzdłuż linii bramkowej Mateusza Przesławskiego jeden z graczy gości w ostatniej chwili ubiegł Szymona Palczewskiego. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Kozika Kociołek fantastycznie obronił strzał głową Mlostka. W 84. minucie po dograniu Kozika znów jeden z defensorów gości uprzedził Palczewskiego.

 

Napór Młodych Lwów przyniósł wreszcie efekt w 86. minucie. Po akcji i podaniu Pasionka Kozik "poharcował" z piłką w polu karnym, oszukał pilnujących go obrońców i kapitalnym strzałem w samo okienko pokonał Kociołka.

 

W 87. minucie Jan Przybyszewski strzałem nad poprzeczką sfinalizował akcję gospodarzy. Za chwilę Palczewski nie opanował piłki przy słupku po podaniu Kozika. W 89. minucie został sfaulowany w polu karnym Pasionek. Dobrze prowadzący zawody Robert Marciniak po raz trzeci w tym spotkaniu wskazał na punkt jedenastu metrów.

 

Nie mógł się z tą decyzją pogodzić bramkarz gości, który obejrzał swój drugi żółty, a w konsekwencji czerwony kartonik. Między słupkami stanął zawodnik z pola, Dawid Potoniec. Wykonanie rzutu karnego koledzy z drużyny powierzyli bramkarzowi Garbarni, Damianowi Paździorowi. Chwilę potem musieli pożałować tej decyzji. Nonszalancja, z jaką podszedł do sprawy golkiper Brązowych (przed którą ostrzegał trener Robert Włodarz), nie jest warta wielkiej epopei. Dość napisać, że Potoniec nie miał absolutnie żadnych kłopotów z obroną, a przy tym ucierpiał w starciu z usiłującym podążyć z dobitką Palczewskim.

 

Spotkaniem z Sandecją zawodnicy Garbarni z rocznika 1996 zakończyli grę w zespole juniorów. Co będzie dalej z ich piłkarską przygodą? Trzecie miejsce juniorów w Małopolskiej Lidze i takie mecze jak dzisiejszy są sygnałem, że przynajmniej kilku z nich zasługuje na uwagę sztabu szkoleniowego seniorów. Dodajmy, że juniorzy Garbarni dwukrotnie ograli Hutnika, który zajął pierwsze miejsce i rozegra baraże o awans do Centralnej Ligi Juniorów.

 

Polityka klubowa dotycząca własnych wychowanków - i tu Garbarnia nie stanowi żadnego wyjątku - jest bolączką polskiej piłki. Oczywiste jest, że nie każdy junior nadaje się do gry na seniorskim poziomie. Ale niekiedy transfery zawodników, młodzieżowych także, potwierdzają tylko przysłowie: "Cudze chwalicie, swego nie znacie".

 

Prezes Garbarni Pan Jerzy Jasiówka, składając wczoraj juniorom młodszym gratulacje z okazji wygrania przez nich ligi, z rozrzewnieniem wspominał czasy, kiedy sam występował na boisku w otoczeniu kolegów, także wychowanków właśnie. Może czas na stopniowy powrót do korzeni...

 

Zdjęcia przygotowali dla Państwa Pani Agnieszka Jaroszyńska i Pan Piotr Prochownik:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni