MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW STARSZYCH

DZIESIĘĆ W SKALI BEAUFORTA...

 

 

   

 

GARBARNIA - SANDECJA Nowy Sącz 10:0 (4:0)

1-0 Mikołaj Pyś 2 (głową)

2-0 Mikołaj Pyś 24

3-0 Marcin Kołton 34 (głową)

4-0 Łukasz Kowalski 45 (głową)

5-0 Bartosz Prochownik 64

6-0 Daniel Obtułowicz 69

7-0 Daniel Obtułowicz 74

8-0 Daniel Obtułowicz 76

9-0 Bartosz Baran 82

10-0 Bartosz Baran 84.

 

(bardzo dobrze) Michał Gurgul oraz Artur Kijak i Zbigniew Marszałek (Małopolski ZPN),

Jakub Mróz - Jan Tokarczyk.

 

GARBARNIA: Kamil Mrozowski - Łukasz Kowalski (65 Grzegorz Kutrzeba), Jakub Mróz , Dawid Pachel, Rafał Witaszyk - Patryk Paczka (78 Aleksander Strzeboński), Adrian Żmuda, Marcin Kołton (70 Bartosz Baran ),
Mikołaj Pyś (80 Paweł Kloc) - Piotr Apostolski (60 Daniel Obtułowicz ),
Bartosz Prochownik (75 Artur Lechowicz).

 

SANDECJA: Michał Ciwiński - Dawid Podobiński (46 Kamil Jarosz), Dawid Dyląg, Jan Tokarczyk , Wiktor Weber, Patryk Grądziel, Marek Kozdra, Mateusz Krupa (60 Dawid Janik), Nikodem Gniecki (46 Hubert Maślanka), Karol Matras, Bogusław Witek (60 Jakub Kowalski).

 

Z prawej strony Daniel Obtułowicz, zdobywca klasycznego hat-tricka.

 

01.10.2016 (AB, JW)

Tytułowe słowa niegdysiejszego szlagieru Krzysztofa Klenczona jak ulał pasują do określenia tego, co stało się w meczu juniorów Garbarni i Sandecji na Rydlówce. Drużynę dotychczasowego wicelidera Małopolskiej Ligi z Nowego Sącza dotknął w sobotę prawdziwy sztorm w postaci kapitalnej gry Młodych Lwów. Podopieczni trenera Roberta Włodarza zaaplikowali renomowanym rywalom aż 10 goli, a skuteczność gospodarzy wcale nie była stuprocentowa.

 

W 2. minucie po rzucie rożnym wykonanym przez Kołtona bramkarz gości wypiąstkował piłkę zbyt krótko i trafiła ona na głowę Pysia. Ten, zamierzając zapewne ponownie zagrać na przedpole Ciwińskiego, stał się autorem gola otwierającego wynik meczu. Pomimo prób żadnemu z obrońców ani bramkarzowi Sandecji nie udało się powstrzymać futbolówki, która wysokim łukiem wpadła do bramki.

 

W 18. minucie goście mogli doprowadzić do wyrównania. Z rzutu wolnego z 18 metrów, z okolicy narożnika pola karnego, nad murem chytrze i mocno po krótkim rogu przymierzył Gniecki, jednak Mrozowski mimo trudnej sytuacji zdołał sparować piłkę na korner. W 21. minucie po dośrodkowaniu Kołtona do strzału z woleja układał się Apostolski, ale został w ostatniej chwili okradziony z piłki przez jednego z obrońców.

 

W 24. minucie po przepięknej akcji w trójkącie Paczka - Kołton - Pyś - (pierwszorzędna wymiana podań z pierwszej piłki) - ten ostatni kapitalnym uderzeniem z woleja w samo okienko strzeżonej przez Ciwińskiego bramki podwyższył prowadzenie Brązowych.

 

W 34. minucie po rzucie wolnym Pachela odbita przez jednego z obrońców Sandecji piłka spadła pod nogi Żmudy, który podał ją Paczce. "Paczi" świetnie dośrodkował, a wbiegający w pole karne Kołton głową uprzedził bramkarza i skierował piłkę do siatki.

 

Chwilę później zaskakująco mocnym, niesygnalizowanym strzałem z 30 metrów popisał się Dyląg. Piłka trafiła w poprzeczkę, która trzęsła się jeszcze kilka minut po tym uderzeniu. W 42. minucie Apostolski w indywidualnej akcji minął trzech rywali, dopiero Ciwniński sparowaniem piłki na korner powstrzymał napastnika Garbarni.

 

W 45. minucie po kornerze Kołtona celnie główkował Kowalski, a arbiter po tym golu dał znak do zakończenia pierwszej połowy.

 

W 56. minucie po raz drugi w tym meczu gospodarzom przyszła z pomocą poprzeczka. Po kornerze bitym przez Kozdrę główkował Witek, a odbitą od poprzeczki piłkę nad celem, także głową, posłał Krupa.

 

W 64. minucie Kowalski dobrym zagraniem głową otworzył drogę Prochownikowi, który po indywidualnej akcji nie dał szans bramkarzowi gości.

 

W 60. minucie w szeregach Garbarni pojawił się na boisku Daniel Obtułowcz, a w 70. minucie wszedł na murawę Bartosz Baran. Jeśli ktoś szuka dobrego przykładu na tzw. "trenerski nos", to ten wydaje się być na miejscu. Przy prowadzeniu 5-0 ci dwaj zawodnicy podwoili dorobek strzelecki swojego zespołu.

 

Obtułowicz dwukrotnie wykorzystując asysty Witaszyka, a raz po indywidualnej akcji zdobył trzy  - nieprzedzielone innymi trafieniami - gole w przeciągu 7 minut, co stanowi klasyczny hat-trick.

 

Do tego dublet dołożył Baran, za pierwszym razem na raty pokonując bramkarza Sandecji.

 

W 90. minucie po podaniu Barana Obtułowicz w sytuacji sam na sam z Ciwińskim mógł zdobyć 11 gola, ale strzelił minimalnie obok słupka.

 

W historii pojedynków obu zespołów w kategorii juniora starszego nie odnotowano dotąd tak miażdżącego zwycięstwa Garbarni, toteż radość gospodarzy na Rydlówce była pełna. A trener Robert Włodarz mógłby po meczu - niczym bosman z przytoczonej na wstępie piosenki - zapiąć płaszcz. Ale nie musiał tego robić, bo po pierwsze rzeczony sztorm nie zdemolował  jego zespołu, a po drugie piękna, słoneczna pogoda pierwszego dnia października wcale do tego nie nakłaniała...

 

Kolejny mecz juniorzy Garbarni rozegrają na Rydlówce z Proszowianką, w piątek 7 października br. o godzinie 15:00.

 

Skrót spotkania autorstwa Pana Adama Murzańskiego:

 

 

 

 

Zdjęcia Pana Piotra Prochownika:

 

 

Czytaj także:

 

>>>7 kolejka; Garbarnia - Wolania Wola Rzędzińska 7:1 (2:1) - zdjęcia<<<

 

>>>8 kolejka: Soła Oświęcim - Garbarnia 1:3 (1:0) - zdjęcia<<<

 

>>>6 kolejka: Zatorzanka Zator - Garbarnia 1:3 (0:1) - zdjęcia<<<

 

>>>5 kolejka: Garbarnia - AS Progres '99 Kraków 0:1 (0:1)<<<

 

>>>4 kolejka: Dalin Myślenice - Garbarnia 1:1 (1:0) - zdjęcia<<<

 

>>>3 kolejka: Garbarnia - Krakus Nowa Huta 2:1 (0:1) - zdjęcia<<<

 

>>>2 kolejka: Unia Tarnów - Garbarnia 3:2 (2:1) - zdjęcia<<<

 

>>>1 kolejka: Proszowianka - Garbarnia 0:3 (0:1) - zdjęcia, film<<<

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




Sponsor I Drużyny




Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni