MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW STARSZYCH

"ZŁOTY GOL" KOZAKA

 

   

 

MOSiR UNIA Oświęcim - GARBARNIA 0-1 (0-1)

0-1 Piotr Kozak 5 (głową).

 

(wzorowo): Jonasz Kita oraz Michał Gębala i Bartłomiej Gębala (KS Chrzanów).

Matyasik, Pilch, Kozik (Garbarnia).

 

 UNIA: Szymon Stachura – Rafał Kosiński, Kamil Wykręt (75 Artur Żak), Arkadiusz Szostek, Piotr Leszczyński, Szczepan Stybak, Adrian Zybiński, Jakub Bielawski (46 Artur Paleczny), Dominik Pasierbek, Daniel Wandas, Karol Wąsik.

 

GARBARNIA: Damian Paździor – Robert Łatka, Michał Budek, Patryk Pilch  , Antoni Jaroszyński – Piotr Kozak (84 Karol Jędrzejczyk), Mateusz Borla (88 Damian Pabiś), Karol Rakowski, Michał Matyasik (57 Grzegorz Biernacik) – Michał Kozik , Michał Susuł (67 Bartosz Gigoń).

 

Pierwszy z prawej Piotr Kozak, autor "złotego gola" dla Młodych Lwów w Oświęcimiu.

 

17.05.2014 (AB)

 Fala intensywnych opadów deszczu, jaka nawiedziła w ostatnich kilku dniach Małopolskę, spowodowała odwołanie sporej części zaplanowanych na weekend spotkań. W Oświęcimiu na stadionie miejscowego MOSiR –u boisko nadawało się do gry, a na kilka godzin przed spotkaniem juniorów starszych Unii z Garbarnią przestało nawet padać. Deszcz niestety wrócił wraz z pierwszym gwizdkiem sędziego Jonasza Kity i towarzyszył zawodnikom w trakcie całego spotkania. Śliska murawa i warunki atmosferyczne miała znaczący wpływ na grę piłkarzy. Można powiedzieć, że pogoda była sprzymierzeńcem gospodarzy, gdyż w dużej mierze zniwelowała przewagę umiejętności technicznych Garbarni.

 

Pierwsza akcja spotkania to dynamiczny rajd Wąsika lewym skrzydłem, po którym napastnik Unii ograł Pilcha, ale jego dośrodkowania nie zdołał zamknąć żaden z oświęcimian, najbliżej tego był Wandas.

 

W 5. minucie po kapitalnej akcji Garbarnia objęła prowadzenie. Kozik zagrał na lewe skrzydło do Matyasika, ten podciągnął z piłką pod linię pola karnego i dośrodkował, a zamykający akcję Kozak głową skierował futbolówkę do bramki. W podręcznikowy zresztą sposób, Kozak bowiem oddał strzał w kierunku, z którego przyszło podanie. Stojący w bramce Unii Stachura nie miał najmniejszych szans na obronę.

 

W 7. minucie Wykręt strzelił zza pola karnego ponad bramką Paździora. W 8. minucie Matyasik po podaniu Kozika strzelił obok celu, piłka o mało nie trafiła w nogi nadbiegającego Susuła, ale pozostała w grząskim boisku. W 13. minucie Susuł oddał zbyt słaby strzał, prosto w bramkarza. W 19. minucie mocnym uderzeniem z 10 metrów popisał się Rakowski, jednak dobrze ustawiony Stachura obronił piłkę. W 21. minucie Jaroszyński perfekcyjnym wślizgiem interweniuje we własnym polu karnym, wybijając piłkę spod nóg bodajże Bielawskiego. W 24. minucie strzelał Kozik - po dobrej akcji z Susułem – ale i tym razem bramkarz Unii wykazał się refleksem. W 26. minucie spore kłopoty sprawiła Paździorowi piłka wrzucona w pole karne przez Pasierbka, na szczęście dla gości w pozornie niegroźnej sytuacji juniorzy Unii nie wykorzystali błędu defensywy Brązowych. W błyskawicznej odpowiedzi Kozik strzelił minimalnie obok słupka. W 33. minucie Susuł po indywidualnej akcji uderzył mało precyzyjnie i Stachura wyłapał piłkę.

 

Z upływem czasu padający deszcz przybierał na sile, a w przerwie i w czasie drugiej połowy „lało jak z cebra”. Brązowi mieli na początku drugiej części spotkania doskonałą okazję do przesądzenia sprawy wyniku. Po błyskawicznej akcji Borla – Kozik – Matyasik ten ostatni w odległości 5 metrów od bramki Stachury zbyt długo próbował sobie „ułożyć” piłkę do strzału i czas ten wykorzystał jeden z obrońców rywala, wybijając ją na korner. W 53 minucie Paździor doskonale obronił w sytuacji sam na sam z Wąsikiem. Słowa uznania bramkarzowi Młodych Lwów należą się tym większe, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że do tej pory był on praktycznie „bezrobotny” i nie miał okazji do zaprezentowania znajomości swojego fachu. Po tej akcji goście znów wyprowadzili błyskawiczną kontrę, strzał Kozika z kłopotami wyłapał Stachura.

 

W 62. minucie Łatka pośliznął się na murawie i z jego interwencji wyszło bardzo dobre, choć na pewno nie zamierzone podanie głową do Pasierbka, który będąc przed polem karnym miał już przed sobą tylko Paździora. Bramkarz Garbarni ryzykownym wybiegiem zdołał wyłuskać piłkę spod nóg zawodnika Unii i utrzymał futbolówkę w szesnastce, sam będąc już częściowo poza nią. To była druga w tym meczu kapitalna interwencja Paździora, który w ostatnich trzech spotkaniach, włącznie z dzisiejszym, zachował czyste konto.

 

W 70. minucie Kozak po dobrej wymianie podań z Gigoniem przegrał pojedynek ze Stachurą.

 

W końcowych fragmentach spotkania Brązowi więcej uwagi poświęcili obronie korzystnego rezultatu, niż dążeniu do jego podwyższenia. W 80. minucie potężnym strzałem z rzutu wolnego z 20 metrów popisał się Jaroszyński, Stachura z kłopotami przeniósł piłkę nad poprzeczką. Trzy minuty później Jaroszyński strzelał ponownie z wolnego, tym razem z 30 metrów, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

 

Warto poświęcić kilka słów świetnej pracy trójki sędziowskiej z Chrzanowa. Wyczucie gry, wychwytywanie wszelkich spornych sytuacji, prawidłowe reakcje na przewinienia zawodników - to wszystko mogłoby posłużyć za instruktaż sędziowania. A panujące na boisku warunki wcale nie ułatwiały arbitrom zadania, z którego wywiązali się po prostu rzetelnie.

 

Gospodarze mogą mówić o pewnym niedosycie, gdyż byli bliscy sprawienia niespodzianki w spotkaniu z drużyną z czołówki tabeli. Natomiast podopieczni trenera Roberta Włodarza zaksięgowali kolejne trzy punkty na bardzo ciężkim – dosłownie – terenie.

 

Zdjęcia Pana Janusza Matyasika:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

**********************************************************************************

 Poniżej prezentujemy szczegółowy kalendarzyk z uwzględnieniem meczów zespołów Garbarni w maju i czerwcu do końca sezonu (kliknij w ikonę piłki):

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor najmłodszych piłkarzy






Partnerzy medialni






Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV