MAŁOPOLSKA LIGA JUNIORÓW MŁODSZYCH

GŁÓWKOWY DUBLET PRZYBYSZEWSKIEGO

 

 

GARBARNIA - MOSiR UNIA Oświęcim 3-0 (2-0)

 

1-0 Jan Przybyszewski 9 (głową)

2-0 Jan Przybyszewski 30 (głową)

3-0 Mateusz Walentynowicz 41.

 

Rafał Gruszecki oraz Artur Daniel i Bronisław Mazur.

Mecz bez kartek.

 

GARBARNIA: Piotr Syrek (41 Mikołaj Kohlbrenner) - Bartosz Gubała, Jan Przybyszewski , Paweł Marczyk, Jakub Mróz (65 Kamil Dziedzic) - Paweł Pasionek, Wojciech Waś (65 Marcin Szczurek), Mateusz Ciesielski, Bartosz Prochownik (54 Adam Barcik) - Mateusz Walentynowicz ,  Piotr Apostolski (75 Szymon Porębski).

Trener Stanisław Śliwa.

 

UNIA: Mateusz Janicki (18 Patryk Malik) - Szymon Bielenin (41 Patryk Migdał0, Kacper Matlak, Piotr Kumor, Rafał Adamczyk, Szymon Jarosz, Arkadiusz Ryś, Szymon Babiuch, Beniamin Łuczak (57 Michał Chowaniec), Patryk Lichota, Patryk Żyła.
Trener Tomasz Wróbel.

 

 

07.05.2014 (AB)

Lider Małopolskiej ligi Juniorów Młodszych, Garbarnia, poradziła sobie na sztucznym boisku Rydlówki z ostatnią w tabeli oświęcimską Unią.  Wobec zwycięstwa Sandecji z  Wisłą 3-0, przewaga Młodych Lwów nad drugą w tabeli Białą Gwiazdą wzrosła do 4 punktów.

 

W 9. minucie meczu Pasionek ambitnie wywalczył rzut rożny, a po precyzyjnym dośrodkowaniu z kornera Walentynowicza z prawej strony, wbiegający w pole karne Przybyszewski głową skierował piłkę do bramki.

 

W 15. minucie bramkarz oświęcimian, Mateusz Janicki, po przypadkowym starciu z jednym z zawodników Młodych Lwów doznał urazu nogi i został zniesiony na noszach poza boczną linię, gdzie był zaopatrywany przez służbę medyczną. Jego miejsce pomiędzy słupkami - najpierw tymczasowo - zajął zawodnik z pola, Piotr Kumor.

 

Po kilku minutach okazało się, że golkiper Unii nie będzie w stanie kontynuować gry. Goście przyjechali do Krakowa z jednym bramkarzem, toteż za Janickiego wszedł na boisko Malik, a Kumor już do końca zawodów pozostał bramkarzem z konieczności. I spisał się w tej roli bardzo dobrze, kilkakrotnie ratując swój zespół od utraty gola.

 

W 19. minucie soczysty strzał z dystansu oddał Walentynowicz, Kumor w dobrym stylu zaliczył pierwszą interwencję. W 23. minucie przed szansą stanął Apostolski, Kumor sparował piłkę na korner.

 

W 30. minucie nastąpiła niemal identyczna kopia pierwszej bramki dla Garbarni. Znów rzut rożny z prawej strony wykonywał Walentynowicz i znów Przybyszewski głową strzelił gola. Jan Przybyszewski zanotował tym samym główkowy dublet w tym spotkaniu, a Mateusz Walentynowicz dwie perfekcyjne asysty, do których "dołożył" strzelonego po przerwie gola.

 

W 31. minucie Babiuch przymierzył solidnie z dystansu, ale piłka wyszła tuż nad poprzeczką bramki Syrka. Była to pierwsza sytuacja gości mogąca zagrozić Garbarzom. Ale nie ostatnia. W 34. minucie po dokładnym zagraniu Rysia w polu karnym Garbarni znalazł się Żyła, ale został zablokowany przez defensorów Brązowych.

 

W 39. minucie powracający do zespołu gospodarzy po przerwie spowodowanej chorobą Pasionek przeprowadził rajd prawą stroną niemal przez pół boiska, ale zamykający akcję Prochownik nie trafił czysto w piłkę.

 

W pierwszej akcji po przerwie Walentynowicz ze środka pola uruchomił na lewym skrzydle Prochownika, ten wpadł z piłką w pole karne, wymanewrował jednego z obrońców Unii i oddał piłkę podążającemu za akcją Walentynowiczowi, który dopełnił formalności.

 

W 50. minucie Apostolski strzelił obok słupka. W 52. minucie Prochownik zagrał do Apostolskiego, Kumor w świetnym stylu obronił strzał "Apo". W 53. minucie Kohlbrenner z kolei obronił strzał Adamczyka. Minutę później Migdał, widząc wychodzącego z bramki Kohlbrennera zdecydował się na strzał z dystansu, ale piłka wyszła obok słupka.

 

 W 57. i 59. minucie Kumor wygrał dwa pojedynki z Barcikiem: najpierw obronił w sytuacji sam na sam, a w drugim przypadku odważnym rzutem "wyłuskał" piłkę spod nóg pomocnika Garbarni. W 70. minucie Walentynowicz umieścił piłkę w bramce, ale sędziowie orzekli ofsajd, raczej słusznie. W 71. minucie "Wala" strzelił tuż obok słupka, po podaniu Barcika.  W 72. minucie Barcik po indywidualnej akcji przegrał pojedynek z Kumorem. W 73. minucie przed szansą zdobycia honorowego gola dla gości stanął Migdał, ale Kohlbrenner wybiegiem zmusił go do oddania mało precyzyjnego strzału i piłka wylądowała obok słupka.

 

Młode Lwy zaksięgowały na swoim koncie kolejne trzy punkty, a oświęcimianie tylko dzięki dobrej postawie Kumora nie stracili na Ludwinowie więcej goli. Zwycięstwo dla gospodarzy jest tym cenniejsze, że w ich szeregach zabrakło na boisku między innymi Tomaszewskiego, Przesławskiego, Kozioła, Głuchaczki i Jawora.

 

Zdjęcia Pana Piotra Prochownika:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor najmłodszych piłkarzy






Partnerzy medialni






Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV