III LIGA

NA WŁASNE ŻYCZENIE

 

 

 

GARBARNIA - HUTNIK Nowa Huta 1:3 (1:2)

0-1 Mariusz Sierakowski 18

1-1 Marek Masiuda 26 (głową)

1-2 Jerzy Kołakowski 42

1-3 Patryk Kołodziej 73 (głową).

 

Wojciech Curyło oraz Jarosław Mikołajewski i Jan Moskal (KS Kraków).

Łukasz Pietras 2x, Patryk Serafin, Marcin Siedlarz, Damian Szymonik - Michał Guja, Przemysław Antoniak, Krzysztof Swiątek.
  Łukasz Pietras (Garbarnia, 51, za dwie żółte).

 

GARBARNIA: Damian Paździor - Norbert Piszczek, Karol Kostrubała, Krzysztof Kalemba, Mateusz Pawłowicz (63 Damian Szymonik ) - Mariusz Stokłosa (80 Piotr Ferens), Łukasz Pietras , Marek Masiuda , Marcin Cygnarowicz (67 Tomasz Liput) - Marcin Siedlarz , Patryk Serafin (72 Jakub Wcisło).

 

HUTNIK: Dawid Migdał - Michał Dudek, Jakub Ochman, Patryk Kołodziej , Michał Guja , Przemysław Antoniak (78 Tomasz Dudek), Mateusz Gamrot, Krzysztof Swiątek , Michał Nawrot (86 Łukasz Murzyn), Jerzy Kołakowski (62 Bartłomiej Chlebda), Mariusz Sierakowski (68 Sebastian Jacak).

 

 

W 26 minucie Marek Masiuda zdobył wyrównującego gola dla Garbarni.

 

5.09.2015 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 Garbarnia poniosła dziś drugą porażkę z rzędu. Tym razem z Hutnikiem, któremu uległa 1-3. W przeciwieństwie do niedawnego meczu w Daleszycach (1-2 z miejscowym Spartakusem) teraz nie należy szukać winowajców na zewnątrz, w sędziowskim gronie. Strata trzech punktów powinna pójść wyłącznie na własne konto.

 

Wyprawa do Daleszyc pogorszyła i tak już nader kiepską sytuację kadrową. Do listy przymusowo nieobecnych doszli dziś Michał Górecki i Borovicanin. Za to zadebiutował świeżo pozyskany Serafin i nie zawiódł oczekiwań. Przeciwnie, stanowił jeden z niewielu jasnych punktów drużyny, która wcale nie powinna schodzić z jednobramkowym deficytem na przerwę.

 

 Zaczął wprawdzie niecelnym strzałem bodaj Kołakowski, ale to Garbarnia szybko przejęła inicjatywę. Przyziemne uderzenie Pietrasa sprawiło kłopoty Migdałowi. Błyskawicznie, lecz zdecydowanie za wysoko strzelał z woleja Masiuda. Migdał następnie nie dał się zaskoczyć Siedlarzowi. Ale to Hutnik wyszedł na prowadzenie. Pod bramką Paździora powstało duże zamieszanie, bramkarz Garbarni wprawdzie sparował strzał, jednak dobitka Sierakowskiego była skuteczna.

 

W 25. minucie Siedlarz nie doszedł do piłki po obiecującym podaniu Pawłowicza. Za chwilę jednak „Garbarze” wyrównali. Sfaulowany został Serafin, Kalemba huknął z wolnego, Migdał po obronie potężnego strzału jakimś cudem sparował dobitkę Siedlarza. Po kornerze w wykonaniu Serafina najwyżej wyskoczył w powietrze Masiuda i głową doprowadził do remisu.

 

Po rykoszetowej zmianie kierunku strzału Cygnarowicza był kolejny korner dla „Brązowych”. Pięć minut przed pauzą Cygnarowicz energicznie wdarł się w pole karne, zbyt późny strzał Siedlarza został zablokowany. Za to co swoje znów wziął Hutnik, który na kilka chwil przejął inicjatywę. Gdzieś z boku, wydawało się, że niegroźnie, uderzał Kołakowski. Trafił po ziemi w tzw. krótki róg. Akurat niby chroniony przez Paździora, ale użycie słowa „niby” tłumaczy wszystko.

 

„ Główka” Masiudy (znów po kornerze Serafina), ani ostry strzał Kalemby (ponownie z wolnego) nie zmieniły stanu meczu.

 

 Krótko po wznowieniu gry za to zdecydowanie pogorszył się stan liczebny „Garbarzy”. W okolicach środka boiska dopuścił się faulu Pietras i słusznie został ukarany żółtą kartką. Z tym, że już drugą z kolei… Pierwsza, już w 20. minucie, była konsekwencją niesportowego zachowania. To kolejny przyczynek do dyskusji „czy warto pyskować w stronę sędziego?”. Dyskusji w mym przekonaniu z gruntu jałowej, bo wniosek, że absolutnie nie warto jest oczywisty. A „owocem” słownych przepychanek - wyłącznie wpędzanie się w nieliche kłopoty. Jak długo taki stan, owo przekonanie, że warto, będzie trwać? Nie znam odpowiedzi, zresztą adresaci pytania są zupełnie inni.

 

Na korzyść Garbarni przemawia natomiast inna okoliczność. Że mimo osłabienia liczebnego starała się całkiem przekonująco o jak najszybsze odrobienie strat. W 56. minucie po świetnej akcji Serafina z Cygnarowiczem w idealnym położeniu znalazł się Siedlarz, ale dał się uprzedzić bramkarzowi, choć sam miał bliżej do piłki. Za moment zaś groźnie uderzał Serafin, dobitka Cygnarowicza została zablokowana.

 

Hutnik przetrwał ciężkie chwile i sam przystąpił do dzieła. Paździor obronił strzał Świątka, a wkrótce odetchnął z ulgą, bo znajdujący się w stuprocentowej sytuacji Antoniak z kąta trafił w słupek. Dużą aktywność w tej fazie spotkania wykazywał Świątek. To po jego strzale goście wywalczyli korner bezpośrednio poprzedzający wykorzystanie głową tego stałego fragmentu gry przez Kołodzieja. Na grę całej drużyny Hutnika, umiejętność szanowania przewagi jednego zawodnika, patrzyło się z satysfakcją. Z tym, że w kilku sytuacjach były problemy ze stawianiem kropki nad „i”.

 

Garbarnia z kolei w fatalny sposób zmarnowała następny rzut wolny (Siedlarz), Migdał poradził sobie ze strzałem Kalemby, aż po idealnej asyście Siedlarza nie wykorzystał „setki” Kostrubała.

 

Wynik per saldo sprawiedliwy. Hutnik umiał być skuteczny. Garbarnia przeciwnie. A na dodatek, kolejnymi krokami, sama przybliżająca się do przykrej porażki w tym derbowym meczu.

 

Link do galerii zdjęć Pawła Zapióra:

 

 

Link do galerii zdjęć Ani Kuś:

 

 

Skrót filmowy

 

 

 

 

Zapis relacji on-line:

 

 

Czytaj także:

 

>>>5 kolejka: Spartakus Daleszyce - Garbarnia 2:1 (1:1)<<<

 

>>>4 kolejka: Garbarnia - Unia Tarnów 2:1 (2:1) - zdjęcia<<<

 

>>>3 kolejka: Cracovia II - Garbarnia 2:2 - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>2 kolejka III Ligi: Garbarnia - Korona II Kielce 3:1 - zdjęcia<<<

 

 

 

 

 



Galerie zdjęć





Sponsor II Drużyny




partner relacji video




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni