II LIGA

CO SIĘ BARDZIEJ OPŁACA?

 

        

 

GARBARNIA - GWARDIA Koszalin 3:1 (3:1)

0-1 Wojciech Zyska 12 (karny)

1-1 Serhii Krykun 18 (głową)

2-1 Tomasz Ogar 37

3-1 Tomasz Ogar 41.

 

Albert Różycki oraz Piotr Szubielski i Arkadiusz Śpiewak.

Arbiter techniczny: Konrad Gawroński (wszyscy Łódzki ZPN).

Delegat PZPN: Łukasz Czajkowski (Jaworzyna Śląska).
Obserwator PZPN: Paweł Płoskonka (Tarnów).

 

  Damian Nieśmiałowski, Patryk Serafin - Radosław Mikołajczak, Aleksander Januszkiewicz, Bartosz Maciąg 2x.

Bartosz Maciąg (Gwardia, 88, za dwie żółte).

 

GARBARNIA: Marcin Cabaj - Michał Mistrzyk, Arkadiusz Garzeł, Krzysztof Kalemba, Damian Nieśmiałowski - Filip Wójcik (66 Szymon Kiebzak), Łukasz Pietras, Wojciech Wojcieszyński (85 Karol Kostrubała), Serhii Krykun (88 Rafał Górecki) - Patryk Serafin , Tomasz Ogar (51 Michał Kitliński).

 

GWARDIA: Adrian Hartleb - Bartosz Maciąg , Daniel Wojciechowski, Patryk Baranowski, Rafał Majtyka (46 Aleksander Januszkiewicz ) - Radosław Mikołajczak , Wojciech Zyska , Junpei Shimmura (61 Paweł Łysiak), Sebastian Ginter (46 Aleksander Sopel), Adrian Kwiatkowski (62 Maciej Gregorek) - Michał Szubert.

 

Tomasz Ogar okupił dublet urazem, po którym został zniesiony z boiska na noszach.

 

02.09.2017 Relacja Pana Jerzego Cierpiatki:

 „Garbarze” kontynuują obranie właściwego kursu. Przed tygodniem zdecydowanie wygrali na wyjeździe z ROW-em Rybnik 4:1. Dziś spokojnie można było skopiować tamten wynik, a nawet zrobić to w jeszcze okazalszych rozmiarach. To tylko jednak delikatny wtręt do zasadniczego wątku. Że po bezdyskusyjnym okazaniu wyższości nad Gwardią Koszalin (3:1) „siódemka” na koncie punktowym Garbarni zamieniła się w „dziesiątkę”.

 

Zaczęło się od minuty ciszy poświęconej Pamięci Zbigniewa Stroniarza, którego pożegnamy pojutrze w ostatniej drodze. Pierwszy wpis w meczowym notatniku dotyczył mierzonej centry Nieśmiałowskiego i nieco za wysokiej „główki” Krykuna. Pod przeciwną bramką groźną wizytę złożył Mikołajczak, ale nie zdyskontował dobitkowej szansy, bo uderzył nad poprzeczką. W 9. minucie Serafin znakomicie uruchomił prostopadłym podaniem Krykuna, ten oko w oko z Hartlebem trafił tylko w boczną siatkę.

 

Niebawem zmienił się stan meczu i to goście objęli prowadzenie. Arbiter uznał, że w podbramkowym tłoku Garzeł potraktował łokciem Gintera i wskazał na „wapno”. Zyska pewnie trafił do siatki.

 

To była pierwsza z decyzji sędziowskich, które wywołały protest trybun. Po kwadransie meczu wyglądało, że to składający się do strzału Krykun został powstrzymany „nakładką”, ale orzeczono rzut wolny dla Gwardii. Następne kontrowersje, zresztą nie ostatnie, wzbudziło podyktowanie innego stałego fragmentu gry, po którym Mikołajczak trafił w ustawiony na przeciw mur.

 

 Najważniejsze jednak było to, że chwilę wcześniej „Brązowi” odrobili stratę. Notabene po pięknej akcji, z podręcznikowym uruchomieniem lewej flanki, pierwszorzędnej centrze Nieśmiałowskiego i efektownym „szczupaku” Krykuna.

 

Za moment bliski przewrócenia wyniku był bodaj Wojcieszyński. Koszalinianie nie składali broni. Zyska przeholował z wysokością strzału, uderzenie wyprowadzone przez Szuberta zneutralizował Cabaj.

 

Były to jednak relatywnie mało istotne epizody wobec wydarzeń, jakie wkrótce rozegrały się na przedpolu Hartleba. Najpierw Mistrzyk podał do Ogara, ten umiejętnie „wziął na plecy” opiekuna i nieuchronnie trafił w przeciwległy róg bramki. 2:1, ale to wcale nie koniec mocnego uderzenia rozpędzonych „Garbarzy”.

 

Oto Kalemba daleko zagrał do Krykuna, ten wprawdzie przegapił pierwsze tempo do oddania strzału, lecz mimo już ograniczonej swobody manewru nie stracił zimnej krwi. Nadzwyczaj aktywny pomocnik wyczekał na odpowiedni moment, by wręcz zmusić Ogara do definitywnego zamknięcia sprawy.

 

W 51. minucie Januszkiewicz taktycznie sfaulował wychodzącego na czystą pozycję Ogara. Wprawdzie Ogar bardziej znajdował się na pozycji dawnego łącznika niż środkowego napastnika, lecz nie zmienia to meritum, iż Januszkiewicz zrobił to co zrobił jako ostatni defensor Gwardii przed Hartlebem.

 

Winowajca został ukarany żółtą kartką. Poszkodowany? Ogara zniesiono na noszach z boiska i Bóg jeden raczy wiedzieć jak długo potrwa pobyt na L4. Stąd kwestia poruszona w tytule. No właśnie: co bardziej się opłaca? Rejestr kartkowy Gwardii powiększył się ledwie o „żółtko”, ale goście zachowali stan liczebny. Garbarnia? Ona straciła najgroźniejszego napastnika i tyle… Ten bilans nijak nie trzyma się kupy…

 

Gwardia zresztą najwyraźniej przesadzała z ostrością w grze. Po chwili zwijał się na murawie Pietras, takich scen było więcej. Za to nie padł już żaden gol, choć z nadaniem zwycięstwu bardziej okazałych rozmiarów nie powinni mieć „Garbarze” problemów. Po zagraniu Wojcieszyńskiego z kilku metrów uderzył nad poprzeczką Serafin, mimo że nader rzadko bywa z techniką na bakier. Po chwili Krykun, którego dośrodkowanie zostało zablokowane, w okamgnieniu dostosował zmianę koncepcji do świeżo powstałych okoliczności. Padł zaskakujący strzał w słupek, co kompletnie zaskoczyło Serafina i dobitka była całkiem nieudana.

 

Wciąż utrzymywał się tylko dwubramkowy dystans, więc ambitna Gwardia nie zamierzała wywiesić białej flagi. Nie odniosła skutku szarża Gregorka, zaś już w przedłużonym czasie meczu Cabaj wyśmienicie sparował strzał Mikołajczaka. Nieliczne aktywna Garbarni w tej fazie spotkania? Uderzenie Mistrzyka (obronił Hartleb) i uprzedzenie przez golkipera gości Nieśmiałowskiego, któremu starał się otworzyć „ulicę” Serafin.

 

W 88. minucie Maciąg został potraktowany w kategoriach popełnienia kartkowej recydywy i został wyrzucony z boiska. Januszkiewicz, ten od taktycznego sfaulowania Ogara, miał widać więcej szczęścia…

 

„Garbarze” w sumie pewnie zaksięgowali trzy punkty. Czuję się z tego powodu usatysfakcjonowany. Czy w pełni? Z pierwszego aktu bezapelacyjnie tak. W drugim zabrakło mi czegoś takiego jak przybicie pieczęci na zalakowanej w przerwie kopercie z wynikiem.

 

Tak jednak czy inaczej ten wynik się zgadza, bo trzy punkty są. A o to przede wszystkim chodzi.

 

Materiał filmowy:

 

 

 

 

Materiał TVP Kraków 3:

 

 

Czytaj także:

 

>>>6 kolejka: ROW 1964 Rybnik - Garbarnia 1:4 (0:1) - skrót Garca TV<<<

 

>>>5 kolejka: Garbarnia - Legionovia Legionowo 1:2 (1:0) - zdjęcia<<<

 

>>>4 kolejka: Rozwój Katowice - Garbarnia 1:1 (0:0) - zdjęcia, materiały filmowe<<<

 

>>>3 kolejka: Garbarnia - Siarka Tarnobrzeg 3:1 (1:0) - zdjęcia, skrót TVP Kraków 3<<<

 

>>>2 kolejka: GKS Bełchatów - Garbarnia 3:1 (2:1) - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>1 kolejka: Radomiak Radom - Garbarnia 1:0 (0:0) - zdjęcia, skrót filmowy<<<

 

>>>Karnety i bilety na mecze Garbarni w rundzie jesiennej sezonu 2017/18<<<

 

>>>Rydlówka z drugoligową licencją<<<

 

Zdjęcia Pawła Zapióra (aby przejść do galerii, kliknij w zdjęcie poniżej):

 

 

Zdjęcia Urszuli Rymarczyk (aby przejść do galerii, kliknij w zdjęcie poniżej):

 

 

 

 



Galerie zdjęć





PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




PARTNER KLUBU




Sponsor najmłodszych piłkarzy




Partnerzy medialni