II LIGA

WYNIK CAŁKIEM ODWROTNY DO GRY

 

GARBARNIA - WISŁA Puławy 0:3 (0:1)

 0-1 Martuś 31, 0-2 K. Nowak 75, 0-3 K. Nowak 83.

Mirosław Górecki oraz Zbigniew Szymanek i Damian Rokosz.
Arbiter techniczny: Adrian Markiewicz (wszyscy Śląski ZPN).

Broź, Chodźko, Uwakwe - K. Nowak, Charzewski.

 

Widzów 250.

 

GARBARNIA: Widawski - Ryś, Piszczek, Pluta, Chodźko , Stokłosa (69 Leszczak), Uwakwe , Siedlarz, Fedoruk (64 Rado),
Broź , Kalicki (56 Nwachukwu), Broź.

 

WISŁA: Penkowec - Gawrysiak, Kursa, Skórnicki (46 Kozieł), Budzyński, M. Nowak (81 Jabkowski), Maksymiuk, Wiącek, Pożak (58 Charzewski ), K. Nowak , Martuś (68 Nowosielski).

 


Adrian Fedoruk powrócił do składu Garbarni po kontuzji.
 

19.09.2012 Jerzy Cierpiatka:

 Po trzech udanych występach (2-1 ze Zniczem, 2-1 z Radomiakiem, 1-1 z Concordią) piłkarze Garbarni ponieśli dziś dotkliwą porażkę z Wisłą Puławy 0-3. Wynik jest prawdziwy, choć absolutnie nie oddaje przebiegu meczu. Inicjatywa non stop należała do krakowian, za to puławianie byli porażająco skuteczni.

 

 Jednoznaczność wyniku dzisiejszego spotkania może sugerować, że to do Wisły należało bezdyskusyjne dyktowanie warunków. Nic bardziej błędnego! Gdyby mecz toczył się od „16” do „16” - Garbarnia wygrałaby w cuglach taką rozgrywkę. Przez całą pierwszą połowę grała dobrze, a momentami nawet pierwszorzędnie w polu. Nie da się jednak ukryć, że wyraźnie brakowało postawienia mocnego akcentu. Brak skuteczności okazał się dużą bolączką „Brązowych”. Na to nałożyły się kosztowne błędy popełniane pod własną bramką. I urodziła się wysoka porażka, której rozmiary szokują.

 

 W 8. minucie Stokłosa nie sięgnął prostopadłego podania od Brozia. Chwilę później mieliśmy festiwal kornerów. Po pierwszym z nich Penkowiec sparował groźny strzał głową Pluty. Po innym rzucie rożnym, wciąż w tej samej sekwencji, obok słupka uderzał Piszczek. Ładna kombinacja w trójkącie: Kalicki - Broź - Siedlarz nie odniosła pożądanego skutku. To samo odnosiło się do akcji zakończonej centrą Chodźki. Zdecydowanie źle wykonał wolnego Siedlarz (wysoko nad celem).

 

 W 20. minucie świetnie uciekł lewą flanką Fedoruk, ale Broź wybrał złą opcję w postaci niecelnego strzału głową. Osiem minut później niewątpliwie wyróżniający się w grze Uwakwe popełnił błąd, lecz strzał Martusia nie sprawił Widawskiemu żadnych kłopotów. To było ostrzeżenie, za moment już nie było żartów. Nieszczęście Garbarni zaczęło się od błędu Stokłosy, Pluta nie zneutralizował szarży Martusia, który po wygraniu pojedynku z Widawskim dopełnił formalności. W 38. minucie, blisko kornerowej chorągiewki pod bramką Wisły, nierozważnie stracił piłkę Pluta i mogło to stworzyć gościom okazję do groźnej kontry. Zdumienie trybun wywołało odgwizdanie „ofsajdu” Siedlarza. Ładnym trickiem technicznym popisał się Stokłosa i … oddał piłkę w ręce bramkarza. Po sfaulowaniu Brozia i wolnym nad poprzeczką strzelał Ryś. Krótko przed gwizdkiem na przerwę źle wybił piłkę Widawski, skończyło się na strachu.

 

 Garbarnia mogła optymalnie otworzyć drugą połowę, ale po dalekim zagraniu Piszczka Stokłosa nie opanował piłki. W 54. minucie Broź chytrze strzelał szpicem i Penkowiec sparował piłkę na korner. Nwachukwu miał obok idealnie ustawionego Siedlarza, lecz oddał zupełnie nieudany strzał. Rado łatwo zepsuł sytuację po zagraniu Brozia. W 67. minucie „Garbarze” skontrowali za sprawą Stokłosy, lecz to Nwachukwu uderzał niecelnie. W 74. minucie powstało kolosalne zamieszanie pod bramką Wisły. Najpierw strzelał Leszczak, po nim ktoś inny, defensorzy gości ratowali się desperacko niemal na linii bramkowej.

 

Cała relacja:

 

Zdjęcia Pana Tomasza Jagodzińskiego z Agencji Fotograficznej KrakFoto

(dziekujemy autorowi za ich udostępnienie)

 

Zapraszamy do obejrzenia galerii  zdjęć autorstwa Urszuli Rymarczyk
(debiut w naszym serwisie):

 

Zdjęcia Wojtka Barczewskiego na portalu

 

Skrót filmowy spotkania (Małopolska TV):

 

 



Galerie zdjęć





Serwis wspiera




Zoo Art



Partnerzy medialni




Sportowe Tempo



MAŁOPOLSKA TV

 

Brązowo Biali

LifeSport



Scena Kraków